Tigerforum.pl
Podróże i wyjazdy => Umawianie wypraw / planowane wyjazdy => Wątek zaczęty przez: RyWin w 17 Lipca 2018, 20:04:07
-
Najprawdopodobniej w niedzielę odpalę w stronę słońca.
Jakby ktoś miał ochotę, to zapraszam.
Ogólnie namawiam słońce, żeby było na właściwym kierunku :).
LAA = Lajtowe Alpy Asfaltem. Po szlagierach :))
Pozdrawiam
-
A nie planujesz czegoś słonecznego na wrzesień? :)
-
Tylko potop motocyklowy ze Stena Line na weekend 14-09. To już mamy wykupione. Cena jak na Szwecje uważam bardzo dobra, i do tego weekend, więc pojedziemy razem. Zachęcam.
Ewentualnie pod koniec września na 90% też gdzieś polecę, ale to jak widać po obecnym wyjeździe będzie decyzja na ostatnią chwilę. Teraz mam niespodziewanie tydzień luzu.
A ten potop motocyklowy: zerknij na stronę Stena Line. Niezobowiązujący program, szczególnie fajny dla par, co to plecaczek rzadko bierze udział w długich trasach. Fajnie byłoby w większym gronie.
No i słońce ma też być :))
-
A nie planujesz czegoś słonecznego na wrzesień? :)
Maras planuje od 15 września Chorwację na 7 dni. Jest nas na razie trzech.
-
A nie planujesz czegoś słonecznego na wrzesień? :)
Maras planuje od 15 września Chorwację na 7 dni. Jest nas na razie trzech.
Ekipa powoli się zbiera, chętnych przybywa :)
Wysłane z mojego SM-J730F przy użyciu Tapatalka
-
Tylko potop motocyklowy ze Stena Line na weekend 14-09. ... Fajnie byłoby w większym gronie.
No i słońce ma też być :))
Ktoś jeszcze się zdecydował?
-
Nikt nie zgłaszał, że jedzie :)
Impreza dedykowana dla motocyklistów, niezbyt wymagająca, na weekend, cena dość atrakcyjna - wygląda na to, że trochę biker'ów będzie. Sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądać.
Pozdrawiam
-
Hej
Co do Stena Line to już od jakiegoś czasu się przyglądam ich ofertom. Kto wie może teraz.
Chętnie poleciał bym na tą Chorwację ale niestety 8 i 15 mam jakieś wesela (jakiś znowu wysyp się zrobił) na którym muszę być.
-
Ja w Szwecji będę. Więc RyWin do zobaczenia, pewnie gdzieś na promie.
-
Ja w Szwecji będę. Więc RyWin do zobaczenia, pewnie gdzieś na promie.
Weź wygodne buty, parkiet na disco Twój o/"
-
Ja w Szwecji będę. Więc RyWin do zobaczenia, pewnie gdzieś na promie.
Weź wygodne buty, parkiet na disco Twój o/"
Dzięki ;).
Doświadczonego dobrze posłuchać y
-
Ja w Szwecji będę. Więc RyWin do zobaczenia, pewnie gdzieś na promie.
Weź wygodne buty, parkiet na disco Twój o/"
Może wpadniesz i pomożesz rozbujać tą łajbę 😉
-
Weź wygodne buty, parkiet na disco Twój o/"
Może wpadniesz i pomożesz rozbujać tą łajbę 😉
I tym sposobem zaliczysz Krzychu to zaległe, ciążące na Tobie ;) comiesięczne spotkanie o/"
-
Weź wygodne buty, parkiet na disco Twój o/"
Może wpadniesz i pomożesz rozbujać tą łajbę 😉
I tym sposobem zaliczysz Krzychu to zaległe, ciążące na Tobie ;) comiesięczne spotkanie o/"
Ja chyba nigdy nie podołam: albo Adam63 robi pyyycha grilla, albo Maras_mws wozi nas wokół komina a potem grochówka z wkładką, że nie wspomnę o CINU, który poganiał po mazurskich winkielkach... Co mi zostało, bjełyje rozy chyba zaśpiewam o/^
-
Krzychu pewnie wszyscy mogą Ci podpowiedzieć kilka fajnych miejsc w Europie y
-
No to "kobyłka u płota" ;), czyli jutro w rejs.
Jak ktoś z ferajny jeszcze się wybiera, to albo dajcie znać na priv'a, albo użyjcie na pokładzie forumowego emblematu. My chyba będziemy w koszulkach forumowych, bo moto raczej Tigera nie przypomina ;).
Ale naklejkę forumową ma? Ma!
-
Kończąc temat LAA 2018:
Z różnych powodów plany alpejskie musiały być zmodyfikowane, dlatego tzw. "rzutem na taśmę" wyskoczyłem na chwilę w dolomity. Pierwszy raz na przełomie września i października.
I tu uwagi dla potencjalnie zainteresowanych.
1. Start w sobotę o 11:30 z Wwy, powrót o 19:30 we wtorek (tylko 3 noclegi w trasie),
2. 2800 km, koszt 2150zl (w tym paliwo + opłaty drogowe 1000, hotele mocno przyzwoite ze śniadaniem).
3. Dojazd i powrót - ok. 10st C i nudne autostrady, ale w miarę sucho. Na miejscu najniższa temperatura odnotowana na przełęczy 2st C i niestety, ucieczka w popłochu, bo sypał śnieg :(. Ale generalnie ładnych kilka setek km po widokowych winklach przy całkiem dobrej pogodzie.
4. Podążając jak zwykle za słońcem, wyjeździłem się naprawdę nieźle.
I tu najważniejsze: pierwszy raz było tak pusto na winklach w górach.
Może z kilkadziesiąt motocykli było na trasie, a normalnie są setki jak nie tysiące. Z tego powodu warto było. Przejazd na luzie - nie było tabunu bikerów na plecach :). Jak mi się uda coś sklecić z kamerki, to wrzucę w dziale "relacje". Niestety, Filay nie pojechał i nie było specjalisty z branży filmowej ;)
I jeszcze dwa zdjęcia jak mnie pożegnał wrzesień i powitał październik.
Pozdrawiam.
P.S.
Cinu - dzięki za współudział w "Potopie" ;).
Załączam dwa zdjęcia na pamiątkę :))
-
Bomba!
-
Świetny wyjazd :)
Musiałeś mieć chyba całkiem szybką przelotówkę jak na 3 dni? W koszt autostrad (rozumiem, że włoskich) wliczyłeś mandaty? :) bo sporo chyba wyszło..
Oczywiście nie mówię o hotelach, bo to wiadomo.
W alpach jeździłem na majówkę, też jest wtedy kompletnie pusto i bez motocyklowego tłoku, a policja na przełęczach jeszcze się nie ustawia. Za to jest gwarantowane słońce i w ciągu dnia asfalt lepiej nagrzany na winklach. W sumie rozważam powtórkę z rozrywki na początek sezonu w przyszłym roku.
-
Bez szaleństw :)
Pierwszy odcinek Wwa -Bratysława to nie było wyzwanie :). Chociaż po tym co się wydarzyło w niedzielę już wolałem nie wracać przez SK.
Z Bratysławy do Bruck a/Mur to ekspresówka, a poźniej już same widokowe trasy (m.in. Pontebba) i górkami do Cortiny (nocleg). Poniedziałek kręcenie się po Dolomitach i kierunek dom przez moją ulubioną ostatnio passo Stalle (byłem pierwszym moto na starcie - pierwszy raz trafiła mi się taka okazja i filmik się nagrał). Nocleg w Kapfenberg.
No i ostatnie 900km to już autobahn do domu, więc tu trochę podgoniłem.
Generalnie paliwo kosztowało, choć średnie zużycie wyszło 5,8 l/100km.
Opłaty drogowe to winieta na Austrię (5,2EUR) i 12EUR za przejazd Nockalmstrasse. We Włoszech nie splamiłem się autostradą :).
Innych opłat nie przewiduję :))
-
Rysiu a na zlot zajrzysz? Oczywiście w stronę słońca bo zdaje się, że będzie nam przyświecać
-
...
P.S.
Cinu - dzięki za współudział w "Potopie" ;).
Załączam dwa zdjęcia na pamiątkę :))
Super że była okazja się spotkać i przejechać razem trochę kilometrów. Może uda się jeszcze kiedyś ustalić jakiś wspólny kierunek?
-
Bardzo chciałem "wbić" się na ostatnią chwilę, ale w niedzielę muszę bezwzględnie być w domu i to jeszcze w miarę przytomny.
Ale kilka promili (nomen omen :)) szansy, że jednak wystartuję jest.
-
Dla ostatecznego zakończenia tematu wrzucam filmik. Chyba nie ma sensu umieszczać nowego wątku w dziale "relacje".
Przepraszam z góry, że obiektyw brudny itd.
Ale przynajmniej widać, że drogi były puste :)
Można z dźwiękiem.
https://youtu.be/hb70nRR0nbs (https://youtu.be/hb70nRR0nbs)
-
!ww!
Link do filmu otwiera się przez Youtube,, to dla tych którzy by nie mogli otworzyć D_o