Tigerforum.pl
Strefa motocykla - Tiger Explorer 1200 (XC) => Zepsuło się, pomocy! => Wątek zaczęty przez: biblo w 08 Sierpnia 2018, 08:00:38
-
Pojawił się w moim TEx-ie dość dziwny problem... Otóż zdarza się - czasem bardzo rzadko (raz na kilka godzin), a czasem co chwilę (co minutę) - że podczas dodawania gazu, głównie po zmianie biegu w górę lub w dół, następuje odcięcie silnika... tak, jakbym go wyłączył... Dodatkowo, w momencie takiego odcięcia silnika zapala się kontrolka kontroli trakcji.
Jest to bardzo nieprzyjemne i wręcz niebezpieczne, bo następuje w momencie przyspieszania po ruszeniu lub podczas wyprzedzania lub podczas np. dynamicznej jazdy po winklach. A w takim momencie całkowita utrata mocy jest dość groźna. W takiej sytuacji muszę całkowicie odpuścić gaz, chwilkę odczekać i z reguły wszystko wraca do normy, tzn. silnik znów ciągnie. Choć czasem zdarzyło się też, że nie działał z pełną mocą (może nie na wszystkich cylindrach?).
Co ciekawe, dwukrotnie po przekręceniu kluczyka od razu świeciła się kontrola trakcji, a po wejściu w menu zauważyłem, że jest ona w pozycji OFF. Nie jest to normalne, bo przy uruchamianiu motocykla TC zawsze jest włączona - nawet, jak wcześniej była wyłączona.
Próbowałem wyłączać w menu TC, ABS (osobno i razem) i nic to nie zmienia, problem występuje cały czas. Byłem w ASO w W-wie, gdzie podłączyli komputer, ale diagnostyka nic nie wykazała...
Spotkaliście się z takim problemem? Macie jakieś pomysły?
-
Opis podobny występował u mnie w aucie. Raz przyczyna była pompa paliwa, drugi raz przepchany smok paliwa w zbiorniku.
W diagnostyce czasem wychodziły błędy wtrysku a czasem nie.
Objaw bardzo podobny ale dotyczył auta. Nie świeciła mi się kontrolka trakcji.
Ale to przymulenie to było wejście w tryb serwisowy.
Może w Triumphie tak to jest rozwiązane ze jak są błędy na podaniu paliwa to system kontroli trakcji nie pozwala na przekraczanie obrotów.
W coś jak w trybie Rain ale z uwagi na błędy w zasilaniu paliwem.
Nie wiem czy Ci to pomoże ale tak sobie z rana dywaguje... 

-
Zadzwoń do Boostera...wiesz, że oni się znają dużo lepiej niż autoryzowani i troche lepiej niż my ;-)
-
Dzwoniłem... Wg Marcina to jakiś problem z elektroniką.
Jeśli przed końcem sezonu nie namierzę usterki, to wracając z jesiennego zlotu vstromclubu ze Szklarskiej, odstawię TE-xa do Katowic.
-
a może zacznij od sprawdzenia filtra paliwa w baku ? opisywałem tu : http://www.tigerforum.pl/index.php?topic=1551.0
może nie identyczny problem ale też moto gasło :-\
-
Może faktycznie od tego zacznę... Gdzie jest ten filtr? Jak się do niego dobrać? Czy muszę zdejmować bak?
-
musisz zdjąć bak :-\ ... filtr jest w środku ... od spodu baku odkręcasz cały moduł pompy paliwowej i filtr jest przy pompie ... także spuść paliwo albo zacznij demontaż przy jak najmniejszym poziomie paliwa ..
-
A więc czeka mnie odkręcanie miliona śrubek ;) No nic, wezmę się za to w przyszłym tygodniu...
Dzięki Max! :)
-
miliona mówisz ? ha/o nie jest tak źle ... chyba tylko szesnaście śrub i parę przewodów i ze dwie wtyczki o/"
-
biblo i jak tam ten milion śrubek ? ha/o
-
Najpierw powykręcałem czujniki ABS-u i na tylnym znalazłem jakieś opiłki metalu - być może pochodziły one z klocków, które tarły już blachą o tarczę, bo przegapiłem moment, kiedy się skończyły. Ucieszyłem się, że to może te opiłki były źródłem problemu, ale niestety po wyczyszczeniu czujników i ponownym ich zamontowaniu problem nadal jest.
Dzisiaj ściągnąłem bak, wyjąłem cały ten moduł z pompą paliwa. Było tam parę paprochów przyklejonych do tej "poduszeczki" na pompie, ale naprawdę niewiele... Wszystko wyczyściłem, złożyłem do kupy i jutro sprawdzę, czy coś to dało. Raczej nie sądzę...
Przy okazji wyszło, że wężyki paliwowe bo bokach z przodu baku chyba trochę zestarzały się, bo jak je ściągałem z króćców, to jeden chyba delikatnie pękł i pojawiła się nieszczelność... No i mam kurs do Triumpha, żeby je zamówić :)
-
No niestety, jak przewidywałem czyszczenie filtra paliwa nic nie dało... :-\
P.S. Dowiedziałem się w Triumphie, że te przednie-boczne rurki paliwowe o długości ok. 10 cm każda kosztują ponad 60 zł/szt. :o Myślę, że można zamiast nich zastosować zwykłe, dostępne z metra rurki odporne na paliwo i przynajmniej stówka zostanie w kieszeni... o/^
-
spokojnie możesz zastąpić te przewody paliwowe zamiennikami ;) .... a tak z ciekawości czy działa Ci po tej usterce tempomat ? u mnie ostatnio zdarzyło się co prawda jednorazowo , że po redukcji z czwartego na trzeci bieg i gwałtownym przyśpieszaniu brak reakcji na dodawanie gazu .. zjechałem na pobocze , parę razy poruszałem manetką gazu i wszystko wróciło do normy ale od tej pory mam nieaktywny tempomat :/ zastanawiam się czy nie jest to wina u Ciebie i u mnie samej manetki hm .. :-\
-
:o Tempomat działał ostatnio... Postaram się jutro sprawdzić.
Natomiast dzisiaj nie chciały mi się włączyć p-mgielne (oryginalne)... Jeżdżąc po mieście włączam te światła i dzisiaj - jeden raz - nie chciały się uruchomić. Tzn. podświetlenie przycisku włączało się, a same lampy nie. Po kolejnym i następnych postojach wszystko wróciło do normy. Czyżby obecne upały (dziś termometr wskazywał 31 stopni) nie służyły Tigerowi?
-
Więc wszystko co do tej pory opisujesz wskazuje na elektronikę.
-
Też się tego obawiam... :-\ I może to być jakaś trudna do namierzenia pierdoła, typu nie stykające kabelki np. w tych wiązkach koło główki ramy lub coś - odpukać, tfu tfu - grubego typu ECU lub zegary (bo tam podobno też jest część elektroniki)...
-
Przejrzał bym na razie optycznie wszystkie wiązki widoczne czy coś się nie przetarło wyrwało szczególnie kiera zawias przy stacyjce
-
i u mnie się pojawia ten problem co u Bibla :-\ .. coraz częściej przy dodawaniu gazu brak reakcji .. za chwilę ni z tego ni z owego wszystko jest ok .. zauważyłem też , że nie działa mi tempomat i dzisiaj brak świateł stop wrrrrrr .. chyba trzeba będzie faktycznie przejrzeć kabelek po kabelku ...
-
Tempomat działa :)
A usterka jest wyjątkowo chimeryczna... Bywa, że długo, długo jest OK, a potem pod rząd odcięcie występuję z 10 razy. Dzisiaj trochę kręciłem się po W-wie i nie było jej ani razu...
-
Jacku ,a czy to odcięcie nie występuje po deszczu?
-
u mnie jak się okazało " niemanie " świateł stop powiązane było z brakiem działania tempomatu .. winny czujnik STOP przy pedale ... otóż poluzował się pedał i przestawił się czujnik w pozycję włączony .. tzn. jeździłem cały czas na włączonym stopie .. wg. schematu jest to ściśle powiązane ze sobą ..tempomat nie włączy się gdy podawany jest sygnał włączonych świateł STOP do ECU mocowanie i regulacja tego czujnika jest poprzez plastikową nakrętko - tulejkę i w tym miejscu nastąpiło poluzowanie - pomysł konstruktora nie za dobry .. mogło to być związane również z brakiem reakcji na gaz .. sprawdź Biblo czy u Ciebie światło STOP działa i czy nie masz luźnego pedału hamulca - może tu jest klucz do tej zagadki ?
-
Jacku ,a czy to odcięcie nie występuje po deszczu?
Nie, jest cały czas... Niezależnie od pogody... Szczególnie, że ostatnio trudno o deszcz ;)
-
Czyli obralem zły kierunek,, I--o to życzę ci powodzenia w dochodzeniu o- -o
-
Przyczyny mechaniczne takiego stanu rzeczy mogę być : skrajnie zużyta tylna opona lub różnice w średnicy opon które wychodzą poza zakres. Zanieczyszczone lub skrzywione tarczki mocowane na kołach te od ABS. Uszkodzenia okresowe czujnika ABS przy któryms z kół. Uszkodzenie mechaniczne potencjometru na rolgazie . Uszkodzenia mechaniczne krokowca sterującego przepustnicami. Uszkodzenia mechaniczne czujnika położenia przepustnicy co bywało już problematyczne przy rocznikach wcześniejszych ale objawem najczęściej było brak mozliwości uruchomienia silnika. To wszystko co mi do głowy przychodzi.
-
u mnie jak się okazało " niemanie " świateł stop powiązane było z brakiem działania tempomatu .. winny czujnik STOP przy pedale ... otóż poluzował się pedał i przestawił się czujnik w pozycję włączony .. tzn. jeździłem cały czas na włączonym stopie .. wg. schematu jest to ściśle powiązane ze sobą ..tempomat nie włączy się gdy podawany jest sygnał włączonych świateł STOP do ECU mocowanie i regulacja tego czujnika jest poprzez plastikową nakrętko - tulejkę i w tym miejscu nastąpiło poluzowanie - pomysł konstruktora nie za dobry .. mogło to być związane również z brakiem reakcji na gaz .. sprawdź Biblo czy u Ciebie światło STOP działa i czy nie masz luźnego pedału hamulca - może tu jest klucz do tej zagadki ?
Gdzieś w instrukcji obsługi było napisane, że ECU pozwala na gaz+hamulec przez ~30 sekund, potem odcina gaz i tylko hamuje.
-
No i co to w końcu odcinało ten silnik?
-
Jacku, popatrz może czy TC Ci miga po odpaleniu silnika bez ruszania, po ruszeniu gaśnie, wiadomo, mam wrażenie, że chimerycznie ECU przestaje dostawać jakieś ważne sygnały, np. czujniki z kół i wariuje. Ew. podepnij ODBII, odpal aplikację i obserwuj czy tam się coś nie zaświeci na czerwono - tak tylko gdybam. W aucie silnik mi kompletnie gasł (masakra) gdy chimerycznie zawodził EGR, u nas tego nie ma, ale na 99% jakiś sygnał każe komputerowi zrzucić moc.
PS. a gdy to nastąpi daj szpulę na maxa ciekawe co się wtedy stanie? Gdyby pompa/filtr to nawet przy normalnym mocnym odejściu powinieneś czuć, że coś słabo idzie. przeciągnij go na obwodnicy dłużej na gazie jednostajnym tak ze 180 i zobacz czy przymuli - ja bym tak zrobił.
PS2. stosujesz jakieś uzdatniacze do paliwa?
-
Wygląda na to, że po zimowaniu i przeglądzie u PETER-a wszystko jest OK :)
Piszę "wygląda", bo od odebrania motocykla od Piotra przejechałem ok. 500 km - od prawie miesiąca jestem za granicą, a wcześniej pogoda była słaba...
Muszę zespawać mocowanie tłumika, które przegniło i wymienić tylną tarczę, bo podobno jest skrzywiona... Słaby ten Triumph... nigdy nie miałem z motocyklem tylu problemów :(
P.S. Mój Tiger ma teraz ~48 kkm, a więc zrobiłem też przegląd i to ten duży - z regulacją zaworów. Było to niby robione w pewnym ::) ASO (w mieście na P.) przy poprzednim przeglądzie (32 kkm), ale ponieważ praca silnika zdecydowanie mi się nie podobała, to poprosiłem Piotra o kontrolę i ponowne wyregulowanie zaworów. Teraz jest o niebo lepiej :)
-
Musiałem odwiedzić serwis z nieco gorszą przypadłością: mam 8 tys. km, sytuacja powtórzyła się już dwa razy. Jak mawiał pewien zacny jegomość „jeden raz to żaden raz, ale dwa razy to o raz za dużo” Otóż, przy stałej prędkości ca 150/160 nagle silnik całkowicie gaśnie, żadnej reakcji, zaplon wciąż włączony, wyświetlacz działa, można zrzucać biegi. Za każdym razem zjechałem na bok, rozlaczylem po bożemu po czym normalnie moto odpalił i pognalem dalej. W serwisie dostałem info, ze jestem drugim/trzecim przypadkiem. Wysyłają info do Triumpha bo ponoć nie ma śladu w ECU ani koncepcji co to. Może ktoś miał podobnie?
Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
-
Dorwałem się ostatnio do adaptera diagnostycznego + TuneECU i posprawdzałem parametry na sensorach mojego Tigera. A potem zrobiłem to samo w dwóch innych motocyklach. Większość parametrów jest podobna, ale niektóre bardzo odbiegają od siebie - w zasadzie, to największe różnice są pomiędzy moim, a tymi dwoma innymi Tigerami. To, o co mi chodzi zaznaczone jest na żółto na poniższym zestawieniu. Szczególnie ostatnia pozycja - u mnie ma wartość dodatnią, a u kolegów ujemną...
Czy potraficie to jakoś wyjaśnić?
(https://i.imgur.com/wuDc8o6.jpg)
Translator google tak przetłumaczył te pozycje na żółto:
Oxygen Sensor Short Term Fuel Trim - Sonda lambda do podgrzewania paliwa w krótkim okresie
Ignition Timing - Czas zapłonu
Oxygen Sensor Range - Off Idle - Zakres czujnika tlenu - Off Idle
Oxygen Sensor Range - Idle - Zakres czujnika tlenu - na biegu jałowym
-
Jeżeli pamięć mnie nie myli(długo już w tym nie siedzę), jest to krótkoterminowa korekta paliwa, ustalana na podstawie parametrów np. z sondy czy Map Sensora.
Trzeci Tiger wymaga najmniejszej korekty dawki paliwa, twój największej. Mówiąc krótko im wartość STFT wyższa od 0%, to oznacza, że ECU wykrywa więcej powietrza i odpowiednio dostosowuje dawkę paliwa. Może to sugerować, np. zaciąganie tzw. "lewego powietrza", niepoprawność funkcjonowania czujnika MAP(brudny, wadliwe działanie?), lub przyblokowane wtryskiwacze paliwa.
Nie wiem jak odnieść się do parametrów z sondy lambda. Tutaj ktoś bardziej światły musi się wypowiedzieć, ale wnioskuję, że "Off Idle", czyli pod obciążeniem?. U ciebie widać że następuje jakaś spora korekta parametrów w stosunku do dwóch innych tigerów.
-
Ciekawe... Dzięki za te uwagi! I proszę o kolejne 8)
Wicher, a ten czujnik MAP, to co to jest? I czy coś z wymienionych przez Ciebie powodów wzrostu STFT może wywoływać tytułowe nagłe odcinanie/wyłączanie silnika w momencie odpuszczania gazu i wciskania gazu podczas zmiany biegów w górę w trakcie przyspieszania?
-
Czujnik ciśnienia bezwzględnego panującego w kolektrze dolotowym ;)
Tak skrótowo, to odpowiada on bezpośrednio za dawkę paliwa, która dozowana jest odpowiednio do ciśnienia powietrza w kolektorze oraz odpowiednio do obciążenia silnika.
Może źle rozumuję, ale zakładając że układ paliwowy i zapłonowy działają u ciebie poprawnie. Podejrzewamy MAP sensor, to przy twoich objawach i parametrach ze skanera(tendencja do zubażania mieszanki i stałej korekty w celu jej wzbogacenia) to:
w momencie odpuszczenia gazu może następować całkowite odcięcie dopływu paliwa, co powoduje gaśnięcie silnika na biegu jałowym, lub w trakcie jego toczenia się na zamkniętej przepustnicy przy zapiętym biegu.
Nie wiem natomiast dlaczego gaśnie silnik przy zmianie biegu w momencie kiedy odwijasz manetkę. Musiałbyś zmieniać biegi w starym, rajdowym stylu, bez domykania przepustnicy ;)
W/g mnie opcja nr 1 i chyba najprostsza jeżeli masz dostęp do innego tigera, to zamontować inny map sensor, sprawdzić odczyty z testera.
Jeżeli nie masz jednak takiej możliwości, to możesz sprawdzić swój metodą chałupniczą przy użyciu miernika i pompki próżniowej ;)
Opcja nr 2 lewe powietrze, albo nie wpięty jakiś przewód podciśnieniowy, ale to raczej mało prawdopodobne, jeżeli nie masz żadnych innych objawów typu falowanie, gubienie obrotów na ssaniu itd..... odpada.
Opcja nr3, którą też można brać pod uwagę. Przyblokowane wtryskiwacze, lub problem z dostawą paliwa. Zbyt niskie ciśnienie paliwa, problemu szukałbym w pompie, filtrze.
Dobre ciśnienie, może być problem z wtryskiwaczami,ale trudno mi wierzyć w słuszność takiej diagnozy......
-
Biblo żaden z tych parametrów i czujników o których mówicie nie wpływa na odcięcie/wyłączanie silnika :/
-
A czujnik MAP? Może on głupieje...?
-
jeżeli by głupiał miałbyś nieprawidłową pracę silnika falowanie obrotów , dławienie a nie gaśnięcie silnika ..
-
Jacku niestety ale zgadzam się z przedmówcami te wszystkie parametry mogą powodować złą prace silnika nie równa lub różnice w zużyciu paliwa lub oddawaniu mocy ,natomiast nie powodują zgaśnięcia silnika ja dalej będę się upierał przy awarii elektryki
-
biblo, weź tuneecu, laptopa do kufra i zrób proszę logi dynamiczne kilku tigerów. Żeby było w miarę jednorodnie (i dużo punktów pomiarowych) to 3 bieg od 2000rpm do odcięcia i na przykład na 4-5 biegu jazda ze stałą prędkością przez kilka sekund.
Wg logów paliwa, MAP sensor widzi ~prawidłową ilość powietrza, ale ECU widząc raport z sondy Lambda ubogie wartości decydował się dolewać paliwa (otwierać dłużej wtryskiwacze) żeby skład mieszanki był stechiometryczny.
Co to może być? Brak paliwa, czyli zatkane wtryski, za niskie ciśnienie w systemie paliwowym (są 4 bary?), zapchany filtr paliwa lub za dużo powietrza: lewe powietrze, MAP wskazujący krzywe odczyty.
Skoro masz dostęp do kilku TExów to przekładaj części, które mogą mieć na to wpływ jedna po drugiej i obserwuj zmiany :P
-
Z tym dostępem do kilku Tigerów, to nie jest tak różowo... Z przekładaniem części w ciemno tym bardziej... W dużym Tigerze dostęp do czegokolwiek wymaga ogromu pracy, a w tym sezonie wspomniana usterka potrafiła nie występować przez 1000-1300 km...
Dodatkowo, jak jest wszystko w porządku, to silnik działa doskonale, a spalanie mam podobne do kolegów.
W różnych rozmowach pojawiły się jeszcze inne tropy: czujnik położenia/obrotów wału korbowego (w to raczej mało wierzę) i regulacja przepustnic. U mnie przy gwałtownym dodaniu i odpuszczeniu gazu zdarzało się, że obroty spadały za bardzo (700-800 obr/min.) i mogło to podobno skutkować gaśnięciem silnika. Regulacja przepustnic ma podnieść trochę wolne obroty...
No i trzeci stosunkowo prosty trop, to podmiana zegarów, bo przez nie podobno idzie zasilanie do praktycznie wszystkich obwodów.
Max sugeruje jeszcze stacyjkę, ale w kablach przy kierownicy wielokrotnie gmerałem... bez skutku...
-
Może to trywialne, ale takie coś może powodować czujnik otwarcia bocznej stopki.
-
Sprawdzony :) Również kill-switch i czujnik przewrotki...
-
U mnie przy gwałtownym dodaniu i odpuszczeniu gazu zdarzało się, że obroty spadały za bardzo (700-800 obr/min.) i mogło to podobno skutkować gaśnięciem silnika.
Brzmi jak typowy objaw przelanego silnika, przy szybkich akcjach sonda lambda nie zdąży skorygować paliwa i ECU jedzie tylko na korektach zapisanych w pamięci.
U mnie (mam sprawny silnik) mogę Ci zgasić silnik używając samej manetki gazu i nie dotykając niczego innego (szybkie przegazówki po 500-1000rpm, po którymś razie będzie tak przelany że zgaśnie)
-
Cześć, odgrzebie kotleta, też mam taki problem w TEX 2015, doszedłeś może do tego co powodowało ten problem?
-
Pomogła wymiana czujnika położenia przepustnicy... Przy tej okazji - dodatkowo - w warszawskim ASO wyregulowali też położenie spoczynkowe przepustnic, bo ich zdaniem są tam jakieś gumki/odboje które z czasem się ugniatają. Uwierzyłem im na słowo ;D
Natomiast wskazówkę o tym, że mój problem wywołuje wspomniany czujnik znalazłem na jakimś angielskim forum, po przekopaniu kilkudziesięciu wątków... 8)