Tigerforum.pl
Podróże i wyjazdy => Umawianie wypraw / planowane wyjazdy => Wątek zaczęty przez: biblo w 14 Lutego 2021, 12:03:18
-
No właśnie! Jak myślicie, czy można planować na ten sezon jakieś dalsze eskapady?
Szczepienia trwają, nadejście wiosny i lata trochę zepchnie "do narożnika" covida, to może przekraczanie granic bez uciążliwej kwarantanny będzie możliwe...
Strasznie mnie korci, żeby w końcu wyruszyć gdzieś w dalekie Bałkany, aż po Grecję, Turcję, może nawet Gruzję. Najchętniej, to bym pojechał dookoła Morza Czarnego, w tym Rosję, no ale do tego kraju na razie nie wydają wiz...
A Wy macie jakieś pomysły i plany?
-
W zeszłym roku był plan wyjazdu do Macedoni. Może w tym się uda.
-
My mieliśmy Bawarię (+ Austrię i Czechy) ale odpuszczamy na rzecz Dolnego Śląska.
Szczepienia szczepieniami ale nie spodziewam się takowej otrzymać przed przyszłą zimą albo i nawet wiosną. Wiele państw w 2021 też nie ogarnie tematu zachorowań. Nie liczyłbym na to. Mamy połowę lutego a lato już na dniach.
Można by pojechać pod namiot ale stawiam na to, że problemem będzie przekraczanie granic. Niby jest plan paszportów czyli, że bez kwarantanny dla tych co się zaszczepili, ale kiedy to ruszy? I kiedy takowy sie otrzyma? To tego nikt nie wie.
Ale to wszystko to jest zwykłe "ale" i można to olać i po prostu pojechać tak, jak robi to wiele osób.
-
Ja na d... nie usiedzę!
Na razie 30.04 zaplanowany wyjazd - Grecja 10 dni.
Mam nadzieję, że COVID nie zmusi do zmiany planów...
Potem w czerwcu Gruzja przez Turcję na kołach oczywiście, następnie może Nordkapp, może Albania, a na pewno Mazury i przynajmniej kawałek polskiego TET.
We will see...
Ale jestem dobrej myśli :-)
-
Ja na d... nie usiedzę!
Na razie 30.04 zaplanowany wyjazd - Grecja 10 dni.
Mam nadzieję, że COVID nie zmusi do zmiany planów...
Potem w czerwcu Gruzja przez Turcję na kołach oczywiście, następnie może Nordkapp, może Albania, a na pewno Mazury i przynajmniej kawałek polskiego TET.
We will see...
Ale jestem dobrej myśli :-)
I to są plany, polecam się na TET-a :)
-
Ja na d... nie usiedzę!
Na razie 30.04 zaplanowany wyjazd - Grecja 10 dni.
Mam nadzieję, że COVID nie zmusi do zmiany planów...
Potem w czerwcu Gruzja przez Turcję na kołach oczywiście, następnie może Nordkapp, może Albania, a na pewno Mazury i przynajmniej kawałek polskiego TET.
We will see...
Ale jestem dobrej myśli :-)
Kurde tylko ten urlop nie jest z gumy o/^
-
Potem w czerwcu Gruzja przez Turcję na kołach oczywiście, następnie może Nordkapp, może Albania, a na pewno Mazury i przynajmniej kawałek polskiego TET.
Zazdroszczę dluuuuugosci urlopu;)
Ja w planie Nordkap... Czerwiec/lipiec...;) Tylko/aż;)
-
Ja na d... nie usiedzę!
Na razie 30.04 zaplanowany wyjazd - Grecja 10 dni.
Mam nadzieję, że COVID nie zmusi do zmiany planów...
Potem w czerwcu Gruzja przez Turcję na kołach oczywiście, następnie może Nordkapp, może Albania, a na pewno Mazury i przynajmniej kawałek polskiego TET.
We will see...
Ale jestem dobrej myśli :-)
tylko żebyś się wyrobił na wiosenny zlot o/^
-
Skandynawia wydaje się byc liberalna pod kątem covidu, w zasadzie tam głośno krzyczą aktywiści o tym że europa jest crazy.
Jak mówi stare powiedzenie; "wszystko można, byle z wolna i ostrożna". Kwatery, camping, podróżowanie, wszystko można zrobić z głową i w reżimie sanitarnym. W 2020 wiele osób jednak było zagranicą, trzeba wrzucić w grafik jakis urlop i mieć elastyczną głowę, pojechać tam, gdzie będzie się dało. Skromność w planach da większą elastyczność, podróż przez kilka krajów będzie ryzykowniejsza jeśli będą zamykali granice.
-
... podróż przez kilka krajów będzie ryzykowniejsza jeśli będą zamykali granice.
Dlatego planowana Macedonia stoi pod wielkim znakiem zapytania. Alternatywą jest Skandynawia - w tym roku Stena Line (https://www.stenaline.pl/do-szwecji/rejsy-turystyczne/szwecja-na-motocyklu) ma ciekawą propozycję dla motocyklistów.
Jak się nie uda to pozostaje jeszcze dolnośląskie lub Roztocze :D
-
Baaaardzo liberalna, szczególnie ze do 28 lutego Norwegia ma zamknięte granice I--o
-
Baaaardzo liberalna, szczególnie ze do 28 lutego Norwegia ma zamknięte granice I--o
Dlatego napisałem że się wydaje, a nie że jest :)
Ja tam nastawiam się na krajowe zwiedzanie z namiotem a z zagranicy marzy mi się Rumunia. Na moto jeszcze zagranicą nie byłem, chcę się nauczyc tego typu turystyki najpierw na jakimś niedalekim wyjeździe.
-
Ja z kolei z takich dłuższych tras w planach mam dwa kierunki zakładając że urlop jest ograniczony :) jeden to Alzacja we Francji ze zwiedzaniem lini Maginota a drugi to Litwa>Łotwa>Estonia z nastawieniem na zwiedzanie Tallina i wyspy Hiumma. A z krajowych to wypad w Bieszczady.
Patrząc na tempo szczepień obawiam się ze się nie doczekam swojej tak prędko i liczę ze jednak granice będą normalnie otwarte chociaż w wakacje
-
Ja mam zaplanowaną trasę przez Alpy po Gibraltar i powrót przez Paryż ,Amsterdam o/" tak w wielkim skrócie trzy tygodnie i 9000 km , ale to się chyba znowu nie uda I--o
-
Planować można, wyjechać pewnie też, pytanie czy wrócisz bez kwarantanny po drodze :/.
-
Właściwie jesteśmy już "spakowani" na wyjazd do Albanii początek maja ale co z tego wyjdzie.... pożyjemy zobaczymy o/^
-
Wyjazd na Bałkany na początku maja jest "ryzykowny" również z powodów pogodowych... Kilka lat temu myślałem o Toskanii w tym okresie, ale wróciła zima i u braci Czechów drogi były zasypane śniegiem ;D No, ale mamy globalne ocieplenie, a więc pogoda może nie pokrzyżuje Waszych planów, czego życzę :)
Ja na razie na drugą połowę maja również planuje tamten kierunek, ale póki co mam tylko punkt docelowy - Meteory o/^
A którędy w jedną i drugą stronę, to się jeszcze okaże... Mam chęć na Bułgarię... 8)
Oby tylko COVID trochę odpuścił i żeby jeb...ni politycy nie wymyślili jakichś durnych ograniczeń!
-
Na przełomie kwietnia i maja pojechałbym do Holandii upss.. Niderlandów. Trasa przez Arnhem do Keukenhof gdzie popatrzyłbym na pola tulipanów. Chętnie przewietrzyłbym głowę po miesiącach pracy na Covidowym OIOM.
A na koniec sierpnia Chorwacja przez Park Triglav w Słowenii i z powrotem przez Stelvio we Włoszech.
Jestem z grupy "O" więc dostałem już dwie dawki szczepionki. Ale czy to pozwoli łatwiej podróżować? Zobaczymy.
-
No właśnie -ii- i co z tych planów I--o
-
No wiesz... plany bezinwestycyjne ;) takie palcem po mapie można śmiało robić. A czy uda się je zrealizować w tym sezonie, to czas pokaże... o/^
-
Na przełomie kwietnia i maja pojechałbym do Holandii upss.. Niderlandów. Trasa przez Arnhem do Keukenhof gdzie popatrzyłbym na pola tulipanów. Chętnie przewietrzyłbym głowę po miesiącach pracy na Covidowym OIOM.
A na koniec sierpnia Chorwacja przez Park Triglav w Słowenii i z powrotem przez Stelvio we Włoszech.
Jestem z grupy "O" więc dostałem już dwie dawki szczepionki. Ale czy to pozwoli łatwiej podróżować? Zobaczymy.
Robert, jak Albania nie wypali to lecimy z Wami na tulipany👍😃
-
Wygląda to wszystko co raz mniej obiecująco...
Info z 15.03.2021 poniżej:
https://motovoyager.net/najnowsze/wyjazd-motocyklem-za-granice-gdzie-i-jakich-obostrzen-mozemy-sie-spodziewac-gdzie-nalezy-zrobic-test/?fbclid=IwAR1udWPef9FoPc3svI1pxPWK7UoGFhBNi1ESrAMosX0PEtObjo-nQv1QWjs
-
A jest pytanie z sali... czy pole namiotowe traktowane jest jako hotel, czy coś innego? Jeśli hotele są zamknięte to pola też?
-
Z natury przestrzegam wszelkich zakazów i nakazów, wierzę w medycynę i to, że ziemia nie jest płaska >:D
Ale w tej chwili tego typu teksty (jak w tym artykule) puszczam mimo uszu, bo moim zdaniem sytuacja jest bardzo dynamiczna i nie ma co sobie głowy zawracać zasadami obowiązującymi w połowie marca. A dlaczego...?
Ano dlatego, że ze względów klimatycznych jakiekolwiek dalsze wyjazdy można planować dopiero na maj, a nawet połowę maja. Owszem, już na długi weekend majowy temperatury w dzień bywają przyjemne, ale noce potrafią być zimne, często pada deszcz, a w górach również śnieg. To raz...
Dwa, wydaje mi się że jesteśmy gdzieś w okolicy największego dołka pandemicznego i nadchodząca wiosna w naturalny sposób ograniczy aktywność i rozprzestrzenianie się tego typu wirusów. A to, w połączeniu z coraz większą grupą zaszczepionych ludzi w Polsce i całej Europie będzie znacząco obniżać ryzyko zarażenia się.
A to z kolei spowoduje, że zachowując wszelkie reżimy (maseczki, izolacja, testy na granicach) rządy poszczególnych krajów będą stopniowo łagodzić ograniczenia - bo ludzie psychicznie przestają to wytrzymywać i trzeba ratować gospodarki, żeby nie popaść w bardzo poważne problemy ekonomiczne.
Podsumowując, teraz nie ma co rwać włosów z głowy, wręcz odwrotnie - należy planować swoje wyjazdy i bacznie obserwować rozwój sytuacji za miesiąc lub dłużej... W maju może być jeszcze tak sobie, ale od czerwca pewnie będzie dużo lepiej 8)
P.S. Moim zdaniem, aktywność podróżnicza środowiska motocyklowego, to pikuś w porównaniu ze "stadnym" imprezowaniem np. na Krupówkach w Zakopanem lub podczas rytuałów typu I komunia święta lub nadchodzące święcenie koszyczków wielkanocnych... Tego typu spędy stanowią zdecydowanie większe zagrożenie...
P.S.2 Wiesz morhot, planowany przez nas Zlot może być tak naprawdę dość ryzykownym przedsięwzięciem... Zgromadzenie w jednym miejscu, na kilka dni zupełnie obcych sobie ludzi z różnych środowisk, którzy śpią ze sobą we wspólnych pokojach, korzystają z tych samych łazienek, którym - niektórym ;) włącza się nieśmiertelność ;) jak się narąbią alkoholem... To trochę, jak rosyjska ruletka 8)
-
Plany są po to by mieć co zmieniać.
-
A ja mam plana wyjechać ........ po prostu ,a jak będzie czas pokaże, udało się kiedyś, mimo planów na Litwa Łotwa i Estonia na 2 dni przed wyjazdem zmienić kierunek i zobaczyć Słowenie Italie Albanie ,to znaczy że można zaplanować wszystko na chwile przed wyjazdem
-
Dokładnie tak. W zeszłym roku zaplanowana Słowenia. Wszystko zapięte na ostatni guzik, motocykle zapakowane i zatankowane, ostatnie godziny w piątek w pracy i... Słowenia się zamyka dla Polaków. Więc polecieliśmy do Włoch. Szybkie przebukowanie po drodze i wyszły jedne z lepszych wakacji!
Jeszcze będzie OK. Planujcie, marzcie, miejcie nadzieję!
-
planowany przez nas Zlot może być tak naprawdę dość ryzykownym przedsięwzięciem... Zgromadzenie w jednym miejscu, na kilka dni zupełnie obcych sobie ludzi z różnych środowisk, którzy śpią ze sobą we wspólnych pokojach, korzystają z tych samych łazienek, którym - niektórym ;) włącza się nieśmiertelność ;) jak się narąbią alkoholem... To trochę, jak rosyjska ruletka 8)
To fakt. Obawiam się że powszechne będzie totalne wyluzowanie gaci i zero ostrożności :( niestety nie mam pomyslu na skuteczne zachecenie ludzi do np maseczek jesli nic sie akurat nie wcina czy pije, ale na biesadzie kto zalozy maske miedzy kęsami :) tym bardziej po alko...
Proponuję kazdy czas co się tylko da spędzać na wolnym powietrzu i choćby mozliwym oddaleniu od siebie, odstepy miedzy stołami, więcej mniejszych stołów niz wielkie wspólne itp. Zamknięte wspólne pomieszczenia ostro wietrzone, nawet jesli mialoby byc w nich zimno... Kurcze trudny temat. Na moto jak wszyscy będą to ryzyko minimalne, w zasadzie rzadne, za to wspólna biesiada to drugi biegun bezpieczeństwa.
Ustalenie regulaminu zlotu o przestrzeganiu wytycznych bezpieczenstwa?
Jesli wpis powinien byc w temacie zlotu to bardzo prosze o przeniesienie do wlasciwego tematu...
-
Również z ekipą mamy plan na Albanie początkiem Maja. Mam nadzieję, że już po świętach wszyscy zaczną luzowanie obostrzeń, aby udało się bez kwarantanny wrócić :D
-
Witam ja tym roku planuje zaszczepić latorośli bakcyla motocyklowego myśle o objechaniu Polski ewentualnie jak będzie narzekać to tylko Podlasie i Mazury😀.
-
Witam, ja planuję/chcę przejechać nasze góry od wschodu na zachód. Będzie to pierwsza wyprawa - dłuższa niż jeden dzień..
-
rolemodel dzień dobry
-
Rolemodel zaplanuj zajrzeć do powitalni o/^
-
My z wyjazdów to zaliczona Rumunia w maju , miała być daleka północ ale Norwegia zamknięta i Rosja to samo więc realizujemy plan z zeszłego roku Serbia i Czarnogóra w piątek ruszamy .
-
My z wyjazdów to zaliczona Rumunia w maju , miała być daleka północ ale Norwegia zamknięta i Rosja to samo więc realizujemy plan z zeszłego roku Serbia i Czarnogóra w piątek ruszamy .
Zamierzam wybrać się w lipcu do Rumuni. Powiedz proszę jak wyglądał w praktyce przejazd przez Słowacje i Węgry? Na tą chwile żeby przejechać przez te kraje bez szczepionki i testów to tylko tranzytem bo Rumunia jest otwarta i nic nie wymaga. Dzięki!
-
niestety wszystko się zmienia i moje info z maja już jest nieaktualne
-
Właśnie po powrocie że Słowenii. Polecam Bled. Fajne miejsce wypadowe na całą Słowenię i Alpy Karnijskie w Italii. Jaskinia Postojna wymiata. Super wypad!
-
Panowie, mam 6-8 dni do dyspozycji w 2 lub 3 tygodniu sierpnia. Chętnie podepnę się do jakiegoś wyjazdu. Kierunek dowolny, namioty lub kwatery (hotele 5* niechetnie). Najlepiej mała grupa max. 4-5 osób. Ktoś się gdzieś wybiera w tym terminie?
-
W dniach 31.08 -12.09 planujemy wycieczkę nad Morze Czarne przez Rumunię, Bułgarię, na powrocie Serbia, Kosowo.
Jakby byli chętni kontakt na priv. ;D 00--00 całość około 5100 km. o/"noclegi pod dachem .
-
No to za kilka godzin ruszamy! A do ostatniej chwili nie wiadomo było jak będzie... o/"
Jutro z rana startujemy na Bałkany - najbliższe dwa dni to dojazdówka do pierwszego punktu wyprawy: Monastyru Rylskiego w Bułgarii, potem Meteory w Grecji (pewnie ze dwa dni), a następnie kierujemy się nad Adriatyk i niespiesznie rozpoczynamy drogę powrotną... o/^
Mamy dwa tygodnie i w tym czasie chcemy trochę pojeździć, trochę wygrzać w słońcu i pomoczyć w morzu 4 litery ;) A przy okazji coś zobaczyć, spróbować lokalnej kuchni, napić się wina, i tak dalej, i tak dalej... 8)
-
Szerokości i dobrej zabawy!
-
No to za kilka godzin ruszamy!
Pogody, krótkich prostych i masy zakrętów! :))
-
Za nami chyba najgorszy odcinek trasy: Słowacja, Węgry i potwornie nudna autostrada w Serbii. Wieczorem dotarliśmy na przedmieścia Sofii i zdążylismy jeszcze spróbować bułgarskiego winka i serów y
Dzisiaj dzień bez motocykla, czyli zwiedzanie centrum miasta z buta. Jutro ruszamy dalej na południe - najpierw Monastyr Rylski, a potem kierujemy się do Grecji do Salonik.
Ahoj przygodo!
-
https://maps.app.goo.gl/rv57Qepouby9ykw36 (https://maps.app.goo.gl/rv57Qepouby9ykw36)
Punkt obowiązkowy w drodze do albo z Monastyru
-
Byliśmy, faktycznie intrygujące miejsce... I mają Isettę, ale nie chcieli jej sprzedać 8)
-
Ja się z tej wycieczki odłączyłem w HU, ale też było fajnie y
-
Właśnie wróciłem z pierwszej poważnej wyprawy motocyklowej. W zeszłym roku się nie udało, ale co się odwlecze ....
Przejechaliśmy 3010,5km przez Czechy, Austrię,Słowenię, Chorwację, Włochy, Szwajcarię i znowu Austrię, Niemcy, Czechy i do domu. Taka pętla. Zlało nas tylko w Słowenii i w trakcie wjazdu na Monte Zoncolan. Reszta trasy prawie w słońcu.
Tydzień leżeliśmy na plaży w Chorwacji i zażywaliśmy morskich i słonecznych kąpieli. Po drodze przejechaliśmy Passo Stelvio w dwie strony oraz Passo Gavia. Zaliczyliśmy shoping w Livinio oraz wizytę nad jeziorem Como.
Jazda w tempie turystycznym do 300km dziennie, bez narażania się na mandaty. W trakcie jazdy postoje na kawkę, foto i podziwianie widoczków. Wszędzie próbowaliśmy lokalnych potraw i trunków.
Moto zapakowane na maksa i nas dwoje, lekko nie było zwłaszcza na ciasnych alpejskich agrafkach. Tygrys wszędzie dawał radę.
Nagrałem sporo materiału więc będzie film. Jak będzie gotowy to oczywiście pojawi się na forum. Wtedy też dołożę parę przemyśleń żółtodzioba jakie pojawiały się w trakcie jazdy jak i po powrocie.
A jutro do pracy....ale w głowie rodzą się nowe pomysły, nowe trasy.
-
Gratulacje udanego wypadu :)
-
33 dni w podrózy Gruzja i Turcja. 12500 km
Trzy moto.
Jak było? Słabo bo za krótko. ha/o
-
33 dni w podrózy Gruzja i Turcja. 12500 km
Trzy moto.
Jak było? Słabo bo za krótko. ha/o
Szacun! Pętla wokół Morza Czarnego to jest moje marzenie, ale covidowo i politycznie aktualnie ciężki temat :-[
BTW Na wschód od linii Ankary można dostać alkohol w Turcji?
-
A my wciąż jedziemy 8)
Było już Szentendre (HU), Sofia i Melnik (BG), Vergina, Meteory, Igumenitsa (GR), Butrint, Saranda, Himare, Wlora, Szkodra (AL), Ulcinj, Sveti Stefan, Kotor (MNE). Jutro jedziemy przez Mostar do Sarajewa, a potem zobaczymy... W grę wchodzi jeszcze Balaton i ciepłe źródła na Węgrzech lub Słowacji :)
Po drodze minęliśmy masę GS-ów, dużo Afryk, kilka Multistrad i... jednego dużego Tigera :P
-
Po drodze minęliśmy masę GS-ów, dużo Afryk, kilka Multistrad i... jednego dużego Tigera :P
Kochasz ten motor...napisz to wreszcie ha/o
-
nie kocha ... uwielbia ha/o
-
My już w domu 8) Końcówkę musieliśmy trochę skrócić, żeby nie wracać w deszczu...
Przejechaliśmy ok. 4600 km, kolejno przez 11 państw, a najwyższa temperatura to było 38 stopni. Nie chcę myśleć ile byłoby w środku sezonu :o
Najgorszy był autostradowy przejazd przez Serbię (nuda, nuda, nuda!) i niektóre odcinki przez Bośnię (wąska, kręta i bardzo zatłoczona droga). Na granicach bez problemów, tylko gdzieniegdzie sprawdzali paszport covidowy. Wjeżdżając do Grecji trzeba mieć dodatkowy kod QR z ich systemu...
Cenowo podobnie jak w Polsce, może poza Zatoką Kotorską, bo tam ceny szaleją - w knajpce butelka wody 0,7L kosztuje 3,7-4,4€ :o Ceny noclegów na poziomie 20-45€ za pokój 2-osobowy. Niestety w większości bez śniadań...
Podsumowując, Bałkany są rewelacyjne: pyszne jedzenie, dobre wino, wspaniałe widoki i miejsca do zwiedzania, no i przede wszystkim niezwykle mili i przyjacielscy ludzie. Aż szkoda było stamtąd wracać do chłodnej, deszczowej i mało słonecznej Polski :-\
Teraz pozostaje trochę powspominać, no i zacząć snuć plany na sezon 2022 ;D Może europejska część Rosji - od Wołgogradu przez Moskwę, aż po Sankt Petersburg... Może dookoła Morza Czarnego przez Turcję, Gruzję, Rosję? A może północne Niemcy szklakiem U-Bootów, militarnych muzeów i pokazów lotniczych... Zobaczymy... 8)
-
Przejechaliśmy ok. 4600 km, kolejno przez 11 państw, a najwyższa temperatura to było 38 stopni. Nie chcę myśleć ile byłoby w środku sezonu :o
Czyli zrobiliśmy mniej wiecej tą samą traske nam wyszło 5000km,
A temp.najwyższa jaką mieliśmy 53 stopnie👹
-
heheh.. idąc na rekord..
Jeżdżąc po Dehli w 2019 mieliśmy (w mieście) +57*C !!
Po zrobieniu 20km, wypiciu całej zabranej wody , zwiedzeniu 1 zabytku. dzielnie zawinęliśmy na hotel i przy basenie otworzyliśmy czteropaki :)
-
Takie temperatury w głębi lądu, gdzie z reguły wilgotność nie jest wysoka, są do zniesienia dla białego człowieka 8) Gorsze są te nawet niewysokie (poniżej 30 stopni), ale z bardzo dużą wilgotnością... Dla mnie nie było problemu w Dolinie Śmierci (ok. 42-44 stopni), ale za to później nad oceanem już było gorzej, choć termometry wskazywały "tylko" 28 stopni.
Jeżdżąc po Dehli w 2019 mieliśmy (w mieście) +57*C !!
Po okresie takich upałów u nich zaczyna się pora deszczowa i wilgotność robi się koszmarna. Znajoma, która od lat mieszka w Indiach ucieka wówczas do Europy...
-
Właśnie dostałem nieplanowaną pamiątkę w wakacji : mandat z Austrii na 30EU za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 6 km. A tak się starałem....szkoda kasy.
-
Niestety mandaty zachodnie są bolesne, gadałem na szkoleniu ze Szwajcarem to pokazywał mi mandaty wystawione za przekroczenie predkosci w wiosce o 3kmh. Później przeszedl od razu do kwestii ze jak jechał na to szkolenie do Niemiec to jak tylko przekroczył granicę niemiecką to od razu kitował ile fabryka dała żeby sprawdzić vmax. Kumpel dostał pocztówkę z Wenecji z przekroczeniem o 2kmh. Tak że oni jezdzą grzecznie, ale u siebie przez mandaty. U nas wszyscy zasuwają, nawet auta na norweskich blachach, choc to pewnie w większości Polacy na wakacjach jadący do rodziny. Od kiedy mam takie funkcje w autach to zagranicą w terenie zabudowanym używam limitera albo adaptacyjnego tempomatu ustawiinego na obowiązujący limit. Co zabawne, np w Austrii jestem wtedy zawalidrogą :) w Wiedniu ostatnio dostałem faka od Austriaka jak już w końcu zdołał mnie wyprzedzić ;) zagranicą polecam aplikację CamSam albo Waze, pokazują fotoradary i zgłoszone kontrole, podobnie jak nasz Yanosik.
-
Poczekaj jeszcze trochę, u nas też będą dotkliwe mandaty
-
Nie mam pretensji do nikogo za ten mandat. Jestem tylko zły na siebie , że nie byłem ostrożny. Jestem zwolennikiem jazdy zgodnie z przepisami, zwłaszcza w terenie zabudowanym.
Dotkliwe mandaty w Polsce? Taak! Przecież wielokrotnie jazda po polskich drogach to walka o życie. Może wysokie mandaty ostudzą ułańską fantazję niektórych kierowców.