Tigerforum.pl
Podróże i wyjazdy => Umawianie wypraw / planowane wyjazdy => Wątek zaczęty przez: DanielJ w 16 Lutego 2021, 13:16:02
-
Witam was
Planujemy z kolesiami zrobić wypad do Lwowa. Potrzebuje waszej pomocy w zakresie informacji na temat:
1. trasy (jedziemy z Warszawy - Lublin - Zamość - Hrebene czy ok,
2. hotel we Lwowie najlepiej z parkingiem i w centrum,
3. Miejsc w okolicy Lwowa do zwiedzania,
4. Ogólnych wskazówek dot bezpieczeństwa, poruszania sie, rozmów itp.
Pozdrawiam Daniel
-
Odradzam szukanie hotelu w centrum - lepiej poszukajcie czegoś na obrzeżach i poruszajcie się komunikacją miejską, taksówkami i na piechotę.
Lwów jest potwornie zakorkowany, ulice są dziurawe, a tam gdzie są tory tramwajowe, to już jest horror!
-
Lwów nie jest bardziej zakorkowany, niż Kraków, Warszawa, Wrocław....czy chociażby Żywiec w godzinach szczytu ;-)
Ulice są jakie są, często kostka bazaltowa, szyny(no bo są tramwaje) i dziury jak to dziury, ale nic przerażającego z czym Tiger nie da sobie rady, wręcz przeciwnie.
Hotele w centrum - dlaczego nie? Chyba, że kwestia budżetu, bo o bezpieczeństwo raczej bym się nie martwił. Kolega na Tenerce 660 zostawiał ją przykutą jakimś Asusem do latarni przy hotelowym wejściu i w sumie było to 5min od ścisłego centrum. Można?Można.
Ja będąc tam kiedyś znalazłem hotel jakieś 10min spacerkiem od centrum -Hotel Dolynskiy-, budżetowy, ale był nowy, czysty, schludny i ma parking na dziedzińcu zamykanym niemalże więzienną bramą. Jedyny minus to brak restauracji na miejscu i śniadanie trzeba ogarniać samemu, ale polecam.
Lwów jest OK.
A na Ukraińskich policjantów trzeba uważać i nie dać się złapać na jakieś trefne alkomaty....upierać się przy swoim, że nic się nie piło, ani szklaneczki piwa(mają taki przepis, że 24godz przed jazdą nie wolno spożywać alkoholu)....a w najgorszym razie dzwonić do konsulatu...
-
w//w
Piotr, chyba w innym Lwowie byłem jesienią 2019 roku... 8)
U nas, jak jest korek, to ludzie powoli przesuwają się do przodu swoim pasem, robiąc często miejsce jednośladom. A tam, to widziałem wolną amerykankę - jeden drugiemu wpychał się na siłę przed maskę, na ciasnych uliczkach nie było możliwości przejechania między samochodami, a do tego tramwaje kursujące po koślawych torach na pofalowanych "wałach" z kostki bazaltowej, która jak pada jest bardzo śliska... Jeżdżenie na motocyklu po tak zapchanym mieście, to żadna przyjemność. Dlatego ja wolałbym zatrzymać się gdzieś poza tym kotłem i skorzystanie z bezstresowej komunikacji 8)
Co do policjantów, to faktycznie można trafić na bydlaków. W portfelu z dokumentami proponuję trzymać tylko trochę gotówki, bo potrafią się sami "obsłużyć" i zabrać wszystko. I nie przejmować się, jak zaczną drzeć ryje - to ich metoda na zastraszenie klienta :o Nie można im na to pozwolić, i albo dzwonić do konsulatu, albo kazać wezwać komandira, albo zgodzić na sąd... wówczas rura im zmięknie i żądania "płacowe" zmniejszą. W każdym razie nie dać się zastraszyć. Jeździłem po Białorusi, dużo po Rosji, ale to na Ukrainie policja to wyjątkowe chooje...
-
Lwów jest jeden... i generalnie jeżdżenie w mieście zazwyczaj nie należy do przyjemnych.
Korki to są w Indiach ;-) kurde tam to jest bigos.
A w Lwowie to normalność, ale aż tak źle, żeby nie chcieli motocykla wpuścić no to nie, można się przedzierać...
Może na jakiś dzień targowy trafiłeś? ;)
-
Po Indiach też trochę jeździłem... o/^
Tylko tam dla mnie większym problemem od korków był ruch lewostronny i Royal Enfield też "odwrotny"... tzn. tylny hamulec pod lewą stopą, dźwignia zmiany biegów pod prawą, z tym że jedynka do góry, a pozostałe biegi były do dołu :o
Ale w takich krajach jak Indie, Wietnam, czy Maroko korki - a może bardziej ruch jest ogromny i z pozoru bardzo chaotyczny i niebezpieczny, ale w tym ich szaleństwie łatwo się po chwili odnaleźć i raczej większego zagrożenia nie ma - no może poza szosami i "autostradami" w Indiach, gdzie jeżdżą całe tabuny obładowanych i obwieszonych paciorkami ciężarówek i szwendają się święte krowy ;) Natomiast ruch na Ukrainie, czy w dużych miastach Rosji, to jest walka o przetrwanie, takie chamskie wpychanie się na siłę, bez zwracania uwagi na pojazdy obok. Ich kierowcy zachowują się tak, jakby im ktoś rozum odebrał... po prostu tępy wzrok bije z ich gąb... ::)
P.S. Ja generalnie w takich miejscach jak Lwów szukam wygodnego hotelu z dostępem do komunikacji miejskiej lub taxi/ubera i w ten sposób zwiedzam miasto. Jazda motocyklem w obcym miejscu, szczególnie zapchanym i zakorkowanym do przyjemnych nie należy. A tak nie muszę się tym przejmować, szukać parkingów, targać kasaku i chodzić w tym całym motocyklowym szpeju... a i piwka podczas zwiedzania mogę się napić :) No, ale to już jest indywidualna sprawa...
P.S. Migawka z Hanoi - tam jednak nie zdecydowałem się na wypożyczenie o-o/
https://vimeo.com/513156926
-
Dzięki Panowie za pomoc. Jeśli chodzi o policjantów to poradzimy sobie z nimi w 100% ja i koledzy mam doświadczenie w tym zakresie.
-
Polecam hotel ,, Cezar" z parkingiem, kantor, restauracja ,mówią po polsku ,do centrum z 10 min z buta.
Zwiedzanie z biurem http://www.kumpel-tour.com/pl/home/ , można sobie wybrać wycieczki za marne grosze.