Tigerforum.pl
Podróże i wyjazdy => Umawianie wypraw / planowane wyjazdy => Wątek zaczęty przez: MaG800 w 05 Lutego 2016, 15:00:36
-
Cześć.
Choć moto jeżdżę 7 lat to jeszcze mnie w Bieszczadach nie było.
Zaplanowałem trasę.
Jadę w lipcu, z Żoną, planuje robić ok 300 km dziennie. 7 dni z przerwami na spacery piesze, leżakowanie.
Jeżeli macie jakieś konstruktywne propozycje zmiany trasy to proszę o uwagi i informacje.
https://www.google.com/maps/d/edit?mid=zhFdG_tptGAE.kpWRf0nCuTnQ&usp=sharing
Do zobaczenia na trasie.
-
Elo, musisz dać dostęp do trasy, bo inaczej nie widać.
-
Sory byłem przekonany że udostępniłem link. Już powinien działać.
-
Proponuję odbić do Mucznego i dojechać na moto dokąd się da, a potem pieszo lub na rowerach (może da się je wypożyczyć) ruszyć w kierunku Sianek (np. do Grobu Hrabiny). Przepiękna trasa wzdłuż granicy z Ukrainą, po drodze jest maleńki stary cmentarzyk.
Kiedyś Muczne było zarezerwowane tylko dla partyjnych dygnitarzy i to dla nich wybudowano przez las asfaltową drogę z latarniami. Potem za Mucznem powstały jakieś zakłady/fermy Iglopolu. Jak ten kombinat padł, to po jakimś czasie ktoś przekształcił zrujnowane hale w stadninę koni.
Fajna jest też trasa z Cisnej do Baligrodu - jest trochę serpentynek 8) W Bystre przed Baligrodem były kiedyś fajne domki campingowe. Z szosy głównej skręcasz na mostek przy takim "wieżowcu" (jakiś stary dom wczasowy Zelmeru) i jedziesz kilkaset metrów dalej - po prawej stronie jest ośrodek Wisan i jakiś drugi tuż obok. A jak pojedziesz jeszcze dalej prosto (kiedyś to była szutrowa droga), to dojedziesz do kamieniołomu.
Fajna jest też droga z Baligrodu do Leska, lubiłem nią jeździć... :)
Uprzedzam jednak, że nie byłem w Bieszczadach już ładnych parę lat i zapewne trochę się tam zmieniło.
P.S. Bieszczady są super! Ja wolałbym właśnie tam spędzić więcej czasu, kosztem Podhala.
-
Muczne super pomysł - dziękuję
z Cisnej do Baligrodu - next time
z Baligrodu do Leska - next time
Podlasie ze względu na rodzinę która się tam osiedliła.
Dzięki.
-
Plan choć dawno temu założony, to jednak gorący zaczyna się uiszczać.
Wyjazd 15.07 piątek rano z Warszawy.
Chętnych na spotkanie na trasie, czy wspólne kilka dni (Filay !!!) proszę o kontakt najlepiej telefoniczny.
https://www.google.com/maps/d/edit?mid=1dfQLHCg9GLcHRsCe_hmOrxWA-Xk
-
Cze
Szkoda Marcin że się rozminiemy, bo bliżej Bieszczadów będę 1go sierpnia. Tak na szybko mogę polecić ruiny barokowego klasztoru Karmelitów Bosych w Zagórzu czyli prawie po Waszej trasie. Fajny dojazd dla Tigera i piękne widoki na zakola rzek Sanu i Osławy.
-
Klasztor dodany do punktów zwiedzania
Dziękuję
-
skoro będziesz w Czarnej w przystani motocyklowej to proponuję skręcić do Bystrego .. ładna cerkiew i obok cerkwi autorska galeria rzeźb i obrazów można fajną niepowtarzalną pamiątkę zakupić a i naleśniki z jagodami polecam u pani domu :)
[załącznik usunięty przez administratora]
-
Warto również odwiedzić Szybowisko w Bezmiechowej Górze.Przepiękna panorama na całe Bieszczady i fajna kręta drozka na szczyt.
-
Max piękne zdjęcie cerkwi, ale już za bardzo będę kręcić.
Peter podobnie z Szybowiskiem w Bezmiechowej Górze.
Jadę z żoną i nie chcę jej targać po 400 dziennie bo mnie zostawi ;p
a co ja wieczorem będę sam w takich górkach robił >:D
-
Nie wiem jaki masz staż z żona (w sensie motocyklowym), ale może być tak, że ty już będziesz miał dość a małżonce ciągle będzie mało ;) i te 400 km w ciągu całego dnia minie szybciutko.
U mnie też tak było :)
Dobrej zabawy i udanego urlopu.
-
Staż małżeński 7 lat, znajomości kilkanaście.
Na moto druga kilkudniowa wycieczka. Więc nie ma co się napinać, a jak damy radę to zrobimy wielką improwizację która często daje największą frajdę.
-
I wtedy staniesz się "motocyklistą" a nie posiadaczem motocykla :)
Tak ostatnio wyczytałem w takiej mądrej książce ;)
-
Od zarania MOICH dziejów działam tak że improwizacja to moje drugie imię, a uśmiech leczy wszelkie niedociągnięcia.
W 95% dobrze na tym wychodzę. Więc już czas na moto-wyprawy.
Peter już się wie że jadę, więc zadbał o moje moto jak o własne dziecko.
Oczywiście marzę o bezawaryjnych podróżach pełnych doznań.
(Dlatego wybrałem TIGERA)
Już w głowie JADĘ. Fizycznie ... czekam na 15 D-day.
Do zobaczenia na trasie.
Dziękuję za wszystkie wskazówki ... i obiecuję foto relację z wycieczki (i coraz dłuższe wyprawy).
-
Nie zapomnij też zjeść dobrego pstrąga o tu http://smazalniapstragacorka.pl/terka-dojazd-kontakt/
-
Dobrze tzn smacznie i zdrowo ZJEŚĆ, to jeden z punktów mojej trasy.
Smażalnia Córka juz wpleciona w trasę. Dzięki
-
Cze ;)
Marcin, pisałeś że będziecie również ładować "z buta". Będąc w Ustrzykach Górnych może warto odbić do Wołosatego, to praktycznie sam rożek Polski no i tylko chwila na Tarnicę :D. Dla leniwych jest stara droga ( trylinka ), malowniczo ale to trochę dookoła lub bezpośrednio szlakiem z Wołosatego gdzie trzeba zostawić Tygrysa, prosto na Tarnicę ;D
"...Tarnica (1346,2 m)[1] – najwyższy szczyt polskich Bieszczadów i województwa podkarpackiego, wznoszący się na krańcu pasma połonin, w grupie tzw. gniazda Tarnicy i Halicza. Należy do Korony Gór Polski....
W rejon tych gór prowadzą zaledwie dwa piesze szlaki turystyczne. Pierwszy to końcowy odcinek Głównego Szlaku Beskidzkiego (Ustroń – Wołosate), wiodący od schroniska w Ustrzykach Górnych (znaki czerwone). Odcinek ten w swojej końcowej partii jest bardzo atrakcyjny widokowo, prowadząc do przełęczy pod szczytem Tarnicy (1275 m n.p.m.) połoninami Szerokiego Wierchu. Drugim jest bardziej stromy szlak niebieski Biała – Grybów, który prowadzi z Wołosatego bezpośrednio na przełęcz pod szczytem Tarnicy. Z przełęczy na szczyt prowadzi krótki (15 min) boczny szlak koloru żółtego...."
Jeśli ma być nieco spokojniej to również po Waszej drodze będą połoniny: Wetlińska i Caryńska, warto zobaczyć te uroki Bieszczadów "na żywca" a nie tylko w necie :).
-
Nie będę zakładał nowego wątku ;)
Szukam jakiś spokojnych szuterków w Bieszczadach dla laika na poszwendanie się z Tygrysem. Doświadczenia w terenie nie mam, opony Anakee 3, jadę sam więc raczej coś łatwego co będę mógł pokonać spacerowym tempem przy sprzyjającej pogodzie (czyli bez deszczu i błota). Na dzisiaj znalazłem drogę przez Duszatyn i drugą przez Jaworzec. Jakieś inne pomysły? Z góry dzięki za wszelkie sugestie :)
-
Stubin ... jedź w cholerę przed siebie !!!
Jak będzie za trudno, ale będzie Ci się podobać to się umęczysz i przejedziesz.
Jak będzie za trudno i zawrócisz to za parę km znajdziesz kolejną drogę wartą zwiedzenia.
Jedziesz sam więc nikt Ci nie powie "nie no tędy to nie".
Powodzenia - w takich wyprawach największa frajda!
Tylko uważaj na siebie, bo nawet przy małej przewrotce możesz narobić sobie roboty.
-
Kolega arthurr może Ci pomóc. Tydzień temu szwendał się po tamtych terenach.
Napisz do Artura na PW Może Ci pomoże.
-
Stubin ... jedź w cholerę przed siebie !!!
Tak byłoby najłatwiej ;) niestety mam napięty grafik więc nie będę miał za bardzo czasu na szukanie, zawracanie i kombinowanie :(