Tigerforum.pl
Giełda => Pomoc przy zakupie moto => Wątek zaczęty przez: Marzka w 31 Marca 2016, 21:04:13
-
Hej,
w związku z tematem dot. zakupu moich pierwszych dwóch kółek zaczętym w Powitalni przenoszę wątek w odpowiednie miejsce. Z chęcią przeczytam Wasze propozycje i opinie na temat czegoś co pozwoli mi zachłysnąć się tym sportem :) Żeby było łatwiej zebrałam moje oczekiwania, no to lecimy:
- 125 zamierzam jeździć sezon (może dwa) - to ma być przymiarka do mocniejszego sprzętu, chcę się sprawdzić na dwóch kółkach, a przede wszystkim kondycję po poważnej kontuzji kolana (czy jestem w stanie utrzymać maszynę np. na światłach).
- wzw z powyższym dalekie trasy nadal na plecach Strażowego (uwierzycie, że raz mu zasnęłam na trasie?), zatem max do 100km, czyli raczej wokół komina
- bez Plecaka - dzieci za małe a ze Strażowym na plecach wyglądałabym pociesznie
- drogi głównie miejskie - żeby dojechać gdzieś blisko, za miasto w Wielkopolsce myślę, że nie ma wybitnie skomplikowanych szlaków
- pozycja: nie chcę całkowicie leżeć na baku, ale wyprost na strunę też niekoniecznie...lekkie pochylenie do przodu
- lubię zwinność i szybki zryw, więc niekoniecznie spacerówka
- kierownica nie za szeroka (choć wiem, że w większości można dopasować)
- wys siedziska max 780 (+- bo wiem, że można obniżyć modyfikując kanapę / obniżając zawieszenie przez trójkąty/rozpórki)
- w tego typu motocyklach trudno mówić o jakiejś wielkiej mocy, ale mimo wszystko chcę coś z charakterem
- cena - ponieważ nie będę się przywiązywać na długo do tej zabawki -nie chcę przepłacać, poza tym obecny rynek ma tyle propozycji 125 i konkurencyjnych cen, że niewiele z niego za rok/dwa odzyskam - zatem max 6500pln
- nie biorę pod uwagę skuterów
-
To może skorzystaj z ofert wyprzedażowych Twojego ;) faworyta
(http://www.junak.com.pl/foto/static/foto-1608.1608.width.768.624.jpg)
http://allegro.pl/listing/listing.php?order=pd&string=Junak+127+&search_scope=category-251191&bmatch=base-relevance-aut-1-2-0310
Możesz go mieć już za 5190 zł!
-
Cze ;)
jeśli wyjdzie w temacie lekka burza mózgów to fajnie......
Osobiście nie jestem przekonany do marek typu Junak, Romet itp, nawet nowych ( choć stylistyka ciekawa) raczej wolałbym używanego japończyka niż nowego koreańczyka.....kwestia odsprzedaży też istotna bo jak Marzka pisze , 125-ka potrzebna na 1-2 sezony. W kilkuletnim sprzęcie można coś dłubnąć, spersonalizować, nowy to gwarancja i spora utrata wartości.....
tak więc mój typ na Twoje zapotrzebowanie żonka to Honda CBR z rocznika ...na jaki budżet pozwoli ^-^
-
Ale akurat w tym wypadku sporym atutem jest cena "wyprzedażowa" - 1000 zł poniżej ceny katalogowej. Jaka w pieniądzach (bo przy takich sumach % są nieistotne) będzie ta wspomniana utrata wartości? 1000 zł? 1500 zł? Po dwóch latach może 2000 zł...? Aż tyle to chyba jednak nie... A poza tym, czy można to nazwać tylko utratą wartości, czy jest to też po części "koszt" hobby ;)
Jak stary musiałby być taki Japończyk? A po roku lub dwóch będzie jeszcze starszy 8) Personalizować jakiegoś starocia? Dłubać przy nim? Dla kogo ma być to moto? >:D
Odsprzedażą się nie martwię, bo to właśnie Koreańczyki i Chińczyki tworzą polski rynek jednośladów i chętni na taki roczny/dwuletni sprzęt zawsze się znajdą. Na masowym rynku udział "pasjonatów" lubiących stare japończyki będzie coraz bardziej niszowy...
Eee tam... Ja bym wolał kupić sobie nówkę, wybrać kolorek i nie pozwalał Ci do niego się dotykać ^-^
W razie problemów jest gwarancja i assistance! ;)
P.S. Przy cenie 7000 zł (no bo trochę można stargować) wyskakują Hndy CBR 125 z roczników 2007-2009, czyli dość wiekowe...
-
Laska z charakterem a Wy jej jakieś nudne do wyrzygania badziewia wciskacie i się nad 1000zł spuszczacie , sami jeździmy Triumphami , zerknij no sobie na Cagive Planet ewentualnie młodszy model RAPTOR albo na Derbi Mulhacen.
Egzotyka pełną gębą ale przynajmniej mają już jakiś wygląd a osiągi i opinie całkiem przyzwoite , bazują oczywiście na obcych fora bo u nas wiadomo tylko Japonia , zamęczona do bólu i upalana przez młodocianych gniewnych ale to przecież Japonia. A no i jest to 125 allllllllllllleeeeeeeeeeeeee zestaw na 160cm kosztuje jakieś 1000-1500zł i wtedy to już jest fajne , a wiadomo że apetyt rośnie w miarę jedzenia , pojeździ 2 miesiące i będzie mało dorzuci parę groszy i dalej będzie szlifować umiejętności , o zazdrosnych i namiętnych spojrzeniach już nie wspomnę.
-
https://www.youtube.com/watch?v=qoj0Hj1Avro
https://www.youtube.com/watch?v=gYVrSC04oaQ
-
WieRcik stylistyka obu propozycji jest niezwykle smaczna, nie podejrzewałam że taki bzyk może mieścić w sobie taką moc. Jednak poczytałam o mniejszej żywotności rozwiązania 2-suwowego, kłopotach związanych ze smarowaniem olejowym (które opisują w większości takich rozwiązań) no i większej paliwożerności. Mimo to oblukam ten temat.
Biblo i Ty prawisz dobrze, nówka w tej pojemności nie jest aż taka droga, a dwuletnie też się sprzedają...tyle, że gdy się spojrzy na drogi jeźdżą te same 3-4 modele, więc szału nie ma.
Dlatego też Strażowy pisał o personalizacji, żeby nie było nudno i monotonnie.
Dziś wpadło mi w oko to (a'propo Twoich propozycji WieRcik):
http://olx.pl/oferta/derbi-gpr125-racing-kat-b-a1-zarejestrowany-oplacony-okazja-transport-CID5-IDbhjtd.html#0d904d5626;promoted
-
Co do trwałości 2T to mi się nawet głupot nie chce słuchać , syn mojego przyjaciela jeździ na wyprawy WSKą , gdzie jest to prehistoria , Kristos Jawą TS objechał całe Maroco , Europę , Ukrainę i cholera wie co jeszcze w sumie mając w garażu 16 innych motocykli , a co dopiero nowe chłodzone cieczą sprzęty , to jest tylko maszyna i jeżeli jest traktowana zgodnie z instrukcją i servicowana jak należ to nie ma bata , oczywiście trzeba popracować nad techniką jazdy ale to kwestia treningu , także klepaczom gawędziarzom stanowcze NIE z mojej stron , jak kupiłem pierwszego Triumpha to też nawet do domu miałem nie dojechać a mam natłuczone w sumie chyba z 200k km , były , przyszły niedoszły szfagier w usa ma Tigera 955i z przebiegiem 360k mil i jakoś jeździ dalej.Poczytaj sobie bloga Mnicha
http://mnich777.blogspot.com/
Także jak słyszę że się nie da , że to nie robi , że się psuje to ........ , wiem jestem zboczony ale po prostu lubię wynalazki , nie wspominając o tym że mam dziką i nieokiełznana radochę udowadniając frajerom że da się. Ta Yamaha to też 2T.
Jak już w 4T to zobacz
http://olx.pl/oferta/derbi-mulhacen-125-CID5-IDbjOcp.html#e854e3778d
-
Romet 125 historia napraw:
naciągnąłem łańcuch
wymieniłem olej
wymieniłem żarówkę
i tak w kółko
-
A ja nadal bede powtarzal ... skoro naprawde chcesz jezdzic na moto ...
pomysl nad transalpem XL 600 roczniki > 96.
Dlaczego ?
- wygodny i niezawodny motocykl
- wygodna pozycja
- niezbyt duza moc (50KM)
- wada i zaleta to cena .... prawie brak strat przy odsprzedazy
- druga wada to masa.
Naprawde ... odpusc sobie 125 .... to nie ma sensu.
125 bardzo szybko okaze sie za slaba ... a wg mnie Trampek ...jest idealnym motocyklem na pierwsze moto.
Moja rada ... podjedzcie do dealera .. i przejedzcie sie jakims maly motocyklem .. 125ccm ... a potem pogadajcie z kims z forum TA ... przynajmniej po to aby sie przymierzyc do motocykla.
-
Odsprzedażą się nie martwię, bo to właśnie Koreańczyki i Chińczyki tworzą polski rynek jednośladów i chętni na taki roczny/dwuletni sprzęt zawsze się znajdą. Na masowym rynku udział "pasjonatów" lubiących stare japończyki będzie coraz bardziej niszowy...
Eee tam... Ja bym wolał kupić sobie nówkę, wybrać kolorek i nie pozwalał Ci do niego się dotykać ^-^
W razie problemów jest gwarancja i assistance! ;)
P.S. Przy cenie 7000 zł (no bo trochę można stargować) wyskakują Hndy CBR 125 z roczników 2007-2009, czyli dość wiekowe...
Tak się składa, że z chińską motoryzacją mam kontakt od 2008 roku. Teksty, "że wolę wiekową japonię od nowego chinola" słyszałem i czytałem wielokrotnie i puszczam je mimo uszu ;) bo wiem co te sprzęciki przy odpowiednim traktowaniu potrafią. Dla tego popieram to co pisze Bilbo. Jeśli ma to być 125-tka na dwa - trzy lata, to śmiało Junak (najwyższa cena, ale i najlepsza jakość), potem Keeway (trochę kłopotów z serwisem od czasu jak Romet ich przejął) , dalej Romet (ale też nie każdy model), może Zipp....w tej właśnie kolejności. Sam się zastanawiam nad jakimś małym motorkiem na miasto i biorę pod uwagę chińsko-polskie wynalazki.
-
dzięki za odzew!
Wiele proponujecie różnych rozwiązań, każde z nich wnikliwie przeglądam.
Woj_s - ponieważ uparłam się, że pojazd musi być w tym sezonie to na tą chwilę nie zdążę zrobić A, poza tym jak pisałam jestem po kontuzji więc zbyt ciężkiego jeszcze nie utrzymam :) Transalp, o którym piszesz ma wagę 190kg i jest za wysoki dla mnie.
WieRcik - dzwoniłam do gościa z olx, który wcześniej wkleiłam i całkiem rozsądnie prawił, motórek jest w świetnym stanie a i z cena możliwa do negocjacji. TYle, że czasu dziś zabrakło żeby podjechać. 4-sów który teraz pokazujesz też jest niczego sobie, obiecująco trwały mimo, że pewnie mniej żwawszy. ALe wciąż oryginał! Może się uda w weekend podjechać, no chciałabym się wreszcie do czegoś przymierzyć ;)
Mlynaszz - z wymienionych przez Ciebie bliski mi jest wciąż Junak, no wciąż mi wpada w ręce i ceną nie grzeszy w porównaniu do wcześniej wspomnianych.
Produkcja "niejapońska" jest mi jeszcze nieznana, do tej pory żądna raczej wiatru pod kaskiem kierowałam się tym co widzę na drogach ... ale jestem otwarta na sugestie.
No daliście do myślenia :) :)
-
Chińska i Koreańska myśl techniczna ma jedną zaletę - jest cwana , większość produkowanych prze te nację pojazdów to sprawdzone licencje pochodzące od znanych producentów nie będące ich radosną pracą twórczą , kupują linie nie produkowanych modeli , póki co osobiście miałem chińskiego quada-zajeździłem w nim wszystko z wyjątkiem silnika , notabene dwu cylindrowa 250 rodem z Hondy , młody mój ujeżdżał quada 50 4T , 70 2T , teraz ma 125 4T i crossa 30 , oczywiście były problemy głównie z elektryką ale to bzdury bo wymiana np. stacyjki takie pierdoły , jeśli natomiast chodzi o silniki z ŻADNYM nie było problemów mechanicznych , service na czas i tyle , tak jak pisałem ja wcześniej czy młynaszzz , w necie znajdziesz mnóstwo modeli nad którymi można się pochylić ale też których należy się wystrzegać jak zarazy albo landrowera. Podjedź przymierz się i zobaczysz co Ci pasi , no i oczywiści pochwal się a jak kupisz to obowiązkowo przyturlaj na zlocik.
-
Marzka, przeciez teraz są w Poznaniu targi moto, tam możesz się przymierzyć do wielu 125tek.
-
Jasne, że sie wybieramy ze Strazowym ...będę sie jutro przymierzac :) zdam Wam później relację jak będzie coś ciekawego :)
-
Zanim wybrałam się na show wpadł mi w oko egzemplarz, który mnie naprawdę uwiódł. Benda Street 125D sprowadzany przez Polkom. Piękne, szerokie opony i konkretne tarcze hamulcowe. Silnik motocykla generuje 11KM, ale wyglądem przypomina co najmniej 500ccm. Przymierzyłam się. Motocykl jest b.duży (Benda seryjnie montuje w nim silnik 250cc) wyposażony w nowoczesny układ amortyzatorów typu up-side-down, wskaźnik aktualnie wrzuconego biegu - pierdółki, ale widać że ktoś nad nim pracuje. Niestety...ze smutkiem stwierdzam że nie dla mnie - mocny, ciężki i ... zdecydowanie za wysoki. Bez jakiejkolwiek możliwości obniżenia zawieszenia :(
Musiałam poprzestać na innych, mniej egzotycznych. Poniżej te, które wpisały się na moja white listę:
Daelim VJF - koreańczyk, który za konkurenta objął sobie Hondę CBR 125. Jak na swoją klasę dość wysoka moc - prawie 15KM.
Junak 126 - najlżejszy wśród testowanych, przez co wydaje się być najbardziej dedykowany dla mnie jak na pierwsze dwa kółka, nieco słabszy, ale stylistyka ciekawa - niby prosty, ale dość wyzywający sportowy szyk.
Keeway RKS sport - ze wszystkich najbardziej ekonomiczny, spalanie plasuje się w granicy 2,5- 2,8 , cena niska..no idealny dla kogoś kto z pracy do pracy codziennie...ale o mocniejszych wrażeniach już należy zapomnieć (szkoda). To zaledwie 8KM
Hyosung GT 125 - duże zaskoczenie, na plus rzecz jasna. Przyznam, że nie znałam tego rozwiązania. Ciekawa stylistyka (rama Suzuki GS 500 - Hyosung wykupił licencję na jej produkcję), stabilne podwozie ale żeby nie było zbyt różowo- okazuje się, że piętą Achillesową tego cacka jest słaby moment obrotowy. Wprawdzie w egzemplarzach po 2006 roku próbowano fabrycznie usunąć tę wadę jednak mimo zmian - problem nadal występuje. Dostępność części też zniechęca (choć w moim przypadku liczę na to, że szybko zmienię pojemność i nie będę musiała modlić się nad jednym rozwiązaniem).
Romet RCR - spośród wszystkich Rometów jakie dosiadłam najbardziej przypadł ten właśnie, charakteryzuje się brakiem zbędnych detali i prostotą pozycja chyba najwygodniejsza ze wszystkich, dość ciężki, ale jemu po prostu "wypada" być masywnym :)
I tyle by tego było (jak dla mnie) Stoiska Hondy nie zdążyliśmy odnaleźć.
A teraz z innej beczki (jako ciekawostka) - gustowny smaczek, na który wpadliśmy to Customizowany Scrambler Ducati pod nazwą Iron Lungs - jedyny motocykl z Polski, który walczył o zwycięstwo w międzynarodowym konkursie dla dealerów Ducati - Custom Rumble Contest. Autorem jego grafiki (doskonała) jest Polak. Więcej o tuningu tego cuda:
http://www.swiatmotocykli.pl/Motocykle/1,124078,19383157,iron-lungs-polski-scrambler-ducati-custom.html
Urzekający ;)
-
Ja jeszcze w kwestii awaryjności i trwałości Rometów.Nie miałem wprawdzie bezpośrednio do czynienia z produktami tej marki ale sprzęt (a jeszcze bardziej jego użytkowniczka ) wzbudził mój olbrzymi szacunek z następującego powodu:
W miejscowości w której mieszkam , od kilku lat widuję o każdej porze roku kobietę na Romecie Z125.Czasami w taką pogodę , że ja się zastanawiałem czy wyjechać autem bo gołoledź , ślisko itp.To moto jest dla niej prawdopodobnie jedynym niezależnym środkiem transportu , zwykłym wołem roboczym. Skoro daje radę w tej roli , to nie może być tak zły jak się czasem o nim mówi.
P.S.
Marzka - "Polak" pisze się wielką literą.Sorki ale jestem na to bardzo uczulony , bo skoro sami się nie szanujemy to za co mają nas szanować inni?
-
Hej,
zachwyt nad Rometem przykuwa moją uwagę już po raz kolejny, niby nie wyróżnia się specjalnie innym walorami, ale faktycznie bezawaryjność jest na I miejscu.
dzięki Pedros za uwagę, z reguły zwracam uwagę na gramatykę/ortografię, ale zdarza się najlepszym :P byka strzeliłam pewnie dlatego, że piszę na kolanie z pracy i myślę nad treścią niż jakością ;)) Absolutnie masz rację, szanujmy się! Poprawione :)
-
Ja jeszcze w kwestii awaryjności i trwałości Rometów.Nie miałem wprawdzie bezpośrednio do czynienia z produktami tej marki ale sprzęt (a jeszcze bardziej jego użytkowniczka ) wzbudził mój olbrzymi szacunek z następującego powodu:
W miejscowości w której mieszkam , od kilku lat widuję o każdej porze roku kobietę na Romecie Z125.Czasami w taką pogodę , że ja się zastanawiałem czy wyjechać autem bo gołoledź , ślisko itp.To moto jest dla niej prawdopodobnie jedynym niezależnym środkiem transportu , zwykłym wołem roboczym. Skoro daje radę w tej roli , to nie może być tak zły jak się czasem o nim mówi.
P.S.
Marzka - "Polak" pisze się wielką literą.Sorki ale jestem na to bardzo uczulony , bo skoro sami się nie szanujemy to za co mają nas szanować inni?
Znaki interpunkcyjne zaś stawiamy bezpośrednio po literce kończącej słowo i dopiero po tym znaku spacja!
Sorki, ale jestem uczulony na to.
Co do wyboru pierwszego motka to trudno coś doradzić, bo to sprawa indywidualna i każdy lubi/potrzebuje coś innego. Więc życzę Ci powodzenia w jedynie słusznym wyborze.
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
Mój znajomy sprzedaje.
Budget pasuje no i lepsza Yama niż Romet ;-)
http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=6098736987
-
Trudno tombi, może nie zostanę spalona na stosie :P
pawel - na Yamaszkę nie zwracałam wcześniej uwagi, ale dzięki - poczytam
-
Ja jeszcze w kwestii awaryjności i trwałości Rometów.Nie miałem wprawdzie bezpośrednio do czynienia z produktami tej marki ale sprzęt (a jeszcze bardziej jego użytkowniczka ) wzbudził mój olbrzymi szacunek z następującego powodu:
W miejscowości w której mieszkam , od kilku lat widuję o każdej porze roku kobietę na Romecie Z125.Czasami w taką pogodę , że ja się zastanawiałem czy wyjechać autem bo gołoledź , ślisko itp.To moto jest dla niej prawdopodobnie jedynym niezależnym środkiem transportu , zwykłym wołem roboczym. Skoro daje radę w tej roli , to nie może być tak zły jak się czasem o nim mówi.
P.S.
Marzka - "Polak" pisze się wielką literą.Sorki ale jestem na to bardzo uczulony , bo skoro sami się nie szanujemy to za co mają nas szanować inni?
Znaki interpunkcyjne zaś stawiamy bezpośrednio po literce kończącej słowo i dopiero po tym znaku spacja!
Sorki, ale jestem uczulony na to.
Co do wyboru pierwszego motka to trudno coś doradzić, bo to sprawa indywidualna i każdy lubi/potrzebuje coś innego. Więc życzę Ci powodzenia w jedynie słusznym wyborze.
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
Jeśli nie widzisz różnicy między znakiem interpunkcyjnym a nazwą własnej narodowości ( bo zakładam że jesteś Polakiem) , to nie mamy o czym dyskutować.
-
Pedros wyluzuj! To był tylko błąd ortograficzny, a nie zamach stanu >:D Od Twoich błędów interpunkcyjnych też zęby bolą 8)
Marzka, sorry za OT O:-)
-
Pedros wyluzuj! To był tylko błąd ortograficzny, a nie zamach stanu >:D Od Twoich błędów interpunkcyjnych też zęby bolą 8)
Marzka, sorry za OT O:-)
Moja odpowiedż dotyczy zaczepki tombiego bo nie mam zamiaru tego ciągnąć.Naprawdę nie widzisz różnicy?Ja nie czepiam się każdego ortografa bo każdemu się zdarza.Irytuje mnie gdy ludzie piszą wielką literą Niemiec , Anglik , Włoch , a małą Polak.Tego jest mnóstwo w internecie i tylko o to mi chodziło i na to po prostu jestem wyczulony-być może nawet przewrażliwiony.Jeśli ktoś tego nie rozumie trudno -niech sprowadza moją uwagę do roli przecinka.Wystawia tym świadectwo sobie.Zresztą jak słusznie zauważyłeś to nie miejsce by ciągnąć taką dyskusję.
-
Masz rację, jesteś przewrażliwiony ;) I faktycznie nie ma tego co ciągnąć...
-
Przepraszam, którędy na Grunwald...bo się zgubiłam i chyba wypadłam z wątku ;D O czym to było? Aaa ktoś szukał 125!
Luzik Panowie, na pewno każdy wyciągnie jakieś wnioski a już na pewno zapamięta kwestię o przecinkach i pisanie narodowości z dużej litery. A mówią, że na tych forach to nic się nie dzieje, a tu taka nauka. Bez szydery mówię!
WieRcik z pewnością rozładowałby te (nie)grzeczności i nie byłoby "sorry" ;)
WieRcik - gdzie jesteś? ...może też się zgubił :P
A tak na poważnie - dzięki wielkie za każdą uwagę (również w kwestii 125 :P ) zbiorę wszystko w całość i mam nadzieję coś z tego wyjdzie. Dam Wam znać!
-
Hehheheheh a co to WieRcik nalepka na piwo czy na jabola?? ;D ;D
Jak zwykle wszystko zmierza w stronę dupy i jaki ciekawy temat by to nie był to zawsze można go spierdolić np. przecinkiem , coś o tym wiem bo sam maszczę ich z 99% , a ten jeden 1% przekazuję na Fundację Początkujących Szyderców. Także czytam , co prawda bez zrozumienia ale obserwuję z napiętymi jajami co będzie dalej , wciągnąłem się w temat jak niegdyś w "Niewolnicę Izałrę". Także rozluźnijcie Panowie poślady , polecam na odprężenie.
https://www.youtube.com/watch?v=bmyoEO4EzsM
-
Trudno tombi, może nie zostanę spalona na stosie 
pawel - na Yamaszkę nie zwracałam wcześniej uwagi, ale dzięki - poczytam
Wiem że Yama sprzedana, czy to Ty?
-
nie pawel, to nie ja..nie zdążyłam zadzwonić :)
-
Cze ;)
Niewiele czasu ale warto było kuknąć na targi, wiem że Marzka zrobiła kilka przymiarek i zdanie mocniej wyrabia na temat swojej pierwszej hulajnogi.
Podobno w sobotę były tłumy więc lepiej że poszliśmy w niedzielę, 3 godz przez zakończeniem było można w miarę spokojnie pooglądać, dosiąść i zrobić kilka fot.....każdy znalazł coś smacznego dla siebie:
1. Marzka - BENDA - serce pokochało lecz rozum rozradził
2.Kubek-bubek - ..w końcu od czegoś trzeba zaczynać..
3.Strażowy...........sorki Kotek za takie małe OT - smaczny drań
Ps. Yamaha XT 125 to za wysoki sprzęt ( 86 cm od gleby do siodła - :-\ )
[załącznik usunięty przez administratora]
-
Marzka, sprawa się chyba wyjaśniła!
Skoro nowym dystrybutorem Triumpha została firma, która jest również dystrybutorem Junaka, to nie pozostaje Ci nic innego jak kupić swojego faworyta z pierwszego posta :) A jak ich poprosisz, to może nakleją na nim logo Triumph ;D ;)
-
Zipp pro - na tego padło. Od wczoraj stoi w garażu!
Wprawdzie bardziej ujął mnie jego następca Pro RS, ale na rynku wtórnym jeszcze takich nie znalazłam.
Mój wybraniec to używka, pierwsza rejestracja 2,5 roku temu. Stan bdb. Naprawdę fajny, na tle innych chińczyków wypada nieźle. Wg opinii w necie jakość plastików nie jest jego mocną stroną. Ale ja nie będę nim przecież wycierała asfaltu na dalekich trasach. Od tego mam siodło Tygrysa Strażowego :P
Teraz zostaje go troszkę ogarnąć bo ostatni rok biedakiem nikt się nie zajmował (tu uśmiecham się do Strażowego) i ... dosiąść bestię >:D
biblo - znaczek Triumph będę póki co nosić gdzie indziej ;)
-
Cze ;)
Cieszę się Marzka że masz wreszcie swoją, pierwszą hulajnogę .
ps .....fajny jest ten Zippek
-
Strażowy następna przykładna chrześcijańska z Was rodzina??? W domu nie gadacie , tylko w klawisze klepiecie???? ;D ;D ;D ;D Nie mogłem się powstrzymać.
-
Oczywiście WieRcik,
nawet nie wiesz jakie to pociągające >:D
-
Cze ;)
Strażowy następna przykładna chrześcijańska z Was rodzina??? W domu nie gadacie , tylko w klawisze klepiecie???? ;D ;D ;D ;D Nie mogłem się powstrzymać.
....taaaa, droge krzyżową też sobie razem od czasu do czasu walniemy...a co, żeby nie było zbyt radośnie