Tigerforum.pl
Strefa motocykla - Tiger Explorer 1200 (XC) => Zepsuło się, pomocy! => Wątek zaczęty przez: czapa w 28 Sierpnia 2016, 20:36:00
-
Postawiłem moto na centralnej stopce , chwyciłem za lagi i wyczułem lekki luz na łożysku główki ramy.
Mam pytanie - czy można ten luz skasować ( jeśli tak to jak ? ) , czy łożysko jest do wymiany ?
Z góry dziękuję za info.
-
jeśli nie ma zacięć można spróbować dokręcić, nie zawsze skutek jest taki jaki oczekujemy ,do tego celu musisz zdjąć górna półkę
-
Cześć, dokręcenie pomogło? Ja tez sprawdziłem,mam luz, ale nie na łożyskach główki ramy tylko na lagach. Przebieg 11000. Zastanawiam sie czy to jest normalne.
-
Jesteś pewien że to luz na lagach ?
Na razie nic nie dokręcałem. Po sezonie oddam moto do serwisu , wszystko posprawdzają i ewentualnie wymienią łożysko.
-
Tak. Zdjąłem górną półkę,posprawdzałem, dokrecilem pozniej wszystko dość mocno , żadnych luzów tam nie ma. Natomiast jest luz na lagach ,wyczuwalny. Zacząłem wgryzać sie w temat na angielskim forum Tex i okazało sie, że jest to znany problem. Jednym wymieniają na gwarancji, innym mówią , że tak jest i tyle. Jakis koleś z USA opisywał , że mu wymienili na nowe lagi w ramach gwarancji, i po chwili było jeszcze gorzej... Jeśli masz moto na gwarancji to chyba mimo wszystko warto powalczyć.
Pozdrawiam
-
No to u mnie też pojawił się ten problem :(
Byłem dziś u Petera na kasowaniu luzu na główce ramy - coś tam delikatnie się udało dokręcić, ale okazało się, że to nie łożysko, lecz luzy na lagach. No to pojechałem do Liberty, bo moto jest jeszcze dwa m-ce na gwarancji i jestem umówiony na rozbiórkę i weryfikację tulei. Okaże się, czy pójdzie to z gwarancji, czy też nie... Szanse są podobno 50/50. Obecny przebieg mojego Tigera, to 35 tys. km.
Na szczęście mam jeszcze 2 tygodnie na jazdę, bo termin mam ;) na połowę października i już mnie uprzedzili, że cała ta operacja (rozbiórka, wniosek do Triumpha, decyzja, sprowadzenie części) potrwa ze 3 tygodnie. Czyli dla mnie sezon się już pewnie skończy...
P.S. jacoos:: możesz podesłać jakiś link do postów na ten temat na UK forum?
-
Ciekawe rzeczy piszecie. U mnie po 10000 dokręcali łożysko, bo były luzy. Teraz znowu są wyraźne uderzenia (zwłaszcza by hamowaniu). Podejrzewałem, że tym razem pewnie będzie już łożysko do wymiany bo zbliżam się do 40 tyś. Mam nadzieję, że ten problem nie dotyczy 800XC. Trzeba będzie sprawdzić.
-
i u mnie pojawiły się wyczuwalne luzy przy hamowaniu :/ przebieg ok.25 tyś ... poczekam do końca sezonu i trzeba będzie porozbierać to i owo aby sprawdzić ... chyba , że oddam moto do Bielska tak jak Czapa .. pożyjemy zobaczymy ...
-
Biblo,
proszę bardzo:
http://www.tiger-explorer.com/index.php/topic,8546.msg154850.html#msg154850
Pozdrawiam,
Jacek
-
Dzięki!
Przed chwilą przejrzałem Książkę gwarancyjną i nie znalazłem punktu, który mógłby być podstawą do odrzucenia wniosku o naprawę gwarancyjną... Owszem, jest mowa o nieszczelności uszczelniaczy, ale nie o luzach na lagach...
-
W wątku co podał Jacoos ludzie piszą, że powymieniali im na gwarancji więc tu nie powinno być inaczej. A jak będzie to ja bym pisał listy do Triumpha, może by coś pomogło.
W każdym razie na forum fjr jeden był tak zdesperowany, bo motocykl stał ponad rok w serwisie, że napisał do prezesa Yamahy do Japoni.. I odpowiedział :D więc kto wie.. :D
-
Odstawiłem w czwartek swojego Tigera do Liberty i czekam na diagnozę i informacje o dalszych działaniach.
Co ciekawe, w piątek miał do nich przyjechać na to samo kolejny duży Tiger...
-
Epopei ciąg dalszy... W dniu dzisiejszym zasugerowano mi "delikatnie" w Liberty, żebym swojego Tigera odstawił jednak do serwisu w salonie Almotu... Bo to oni są dystrybutorem, to oni rozstrzygają kwestie gwarancyjne, oni mają już swój serwis w W-wie... No to przestawiłem moto o kilometr :) i czekam na diagnozę i decyzję. W tym tygodniu powinno coś się wyjaśnić...
-
Epopei ciąg dalszy... W dniu dzisiejszym zasugerowano mi "delikatnie" w Liberty, żebym swojego Tigera odstawił jednak do serwisu w salonie Almotu... Bo to oni są dystrybutorem, to oni rozstrzygają kwestie gwarancyjne, oni mają już swój serwis w W-wie... No to przestawiłem moto o kilometr :) i czekam na diagnozę i decyzję. W tym tygodniu powinno coś się wyjaśnić...
i dobrze przetestujesz na żywym organiźmie nowy serwis. Będziemy obserwować co to warte.
-
i dobrze przetestujesz na żywym organiźmie nowy serwis. Będziemy obserwować co to warte.
Taaaa.... to chyba ja jestem tym żywym organizmem... jak królik ;)
-
Ktoś musi :D Przynajmniej dasz dobrą relacje i dobre porównanie do Twoich poprzednich serwisów :D
-
Liberty Warszawa od stycznia traci autoryzację Triumph, więc może dlatego zaproponowali serwis Almot.
-
Liberty Warszawa od stycznia traci autoryzację Triumph, więc może dlatego zaproponowali serwis Almot.
Czas najwyższy że traci bo najbardziej wku..wia mnie brak kompetencji i udawanie, że sie ktoś na czymś zna.
-
Liberty Warszawa od stycznia traci autoryzację Triumph, więc może dlatego zaproponowali serwis Almot.
Traci autoryzację, bo właśnie Almot - czyli nowy dystrybutor Triumpha w Polsce - stworzył swój własny salon i przy okazji serwis. I zakończył współpracę z Liberty - nie wiadomo, czy dlatego, że chce być jedynym serwisem w W-wie, czy z powodu jakichś wymagań, których Liberty nie chciało spełnić... A jaki będzie efekt końcowy takiego posunięcia, to czas pokaże.
Ja jestem sceptyczny, bo autoryzowana sieć serwisowa nie dość, że się nie rozwija, to będzie skromniejsza od dotychczasowej - w serwisie Almotu zmieści się 2 podnośniki i może 2 moto na podłodze, czyli, jak już napisałem wcześniej, w sezonie mogą być dłuuugie kolejki... Osobną sprawą jest kwestia umiejętności i doświadczenia ludzi w serwisie Almotu, bo dobrymi chęciami, to piekło jest wybrukowane... :-\
A na pewno nieszczęściem dla nas jest kontynuowanie monopolu... Jeden autoryzowany serwis dla praktycznie całej wschodniej Polski to dramat! Jazda po 300 km na przegląd jest przejeb....a!
P.S. Epopei ciąg dalszy... We wtorek, jak odstawiłem Tigera do serwisu Almotu, powiedziano mi, że do końca tygodnia zostanę poinformowany o diagnozie. Jest piątek, godzina 20:30 i do tej pory nikt z serwisu firmy Almot do mnie się nie odezwał... Jakoś nie przypominam sobie, aby pracowali oni na dwie zmiany, czyli do 22. A zatem dopiero po niedzieli będzie jakiś ciąg dalszy... Przynajmniej taką mam nadzieję...
-
Moim zdaniem przejęcie przez Almot dystrybucji Triumpha'a zakończy się porażką. Będzie tak jak za czasów PTM-u - mała firma + mało osób + małe możliwości + mało doświadczenia = KLAPA. Mnie osobiście to lotto, bo mam stary model, części mogę zamówić przez neta, a zaufanego mechanika z odpowiednią literaturą też mam.
Do bilbo nie odezwali się mimo informacji, że dostanie info... Nie tylko do niego...
W czerwcu czy lipcu w prasie ukazało się ogłoszenie o rekrutacji na kilka stanowisk do tego salonu m.in. na stanowisko mechanika. Mój znajomy, który jest mechanikiem motocyklowym z doświadczeniem, wysłał swoje CV. Na przełomie lipca i sierpnia zadzwonili do niego, że rekrutacja trochę potrwa, że są zainteresowani jego osobą i zadzwonią do końca września jak sytuacja się wyklaruje. Znajomy czekał do połowy października (dwa tygodnie dłużej) i napisał ponownego maila z pytaniem jak sprawy wyglądają i przypominając, że mieli do niego się odezwać. Minął tydzień i nie raczyli odpowiedzieć. Tak oto działa firma Almot.
Jedną z niewielu rzeczy, która mnie doprowadza do szewskiej pasji to niesłowność i nierzetelność ludzi (firm). Jeszcze nie byłem w nowym salonie, a już mnie wku***li i nie mam już ochoty tam zaglądać, ani tym bardziej nic kupować >:(
-
Epopei ciąg dalszy...
Odszczekuję to co napisałem trochę wyżej! Okazało się, że zostawiłem telefon w samochodzie i dopiero dzisiaj zauważyłem, że wczoraj przed godz. 18 był telefon z serwisu Almotu :o Oddzwoniłem przed chwilą i dowiedziałem się, że zdiagnozowano luzy w obu lagach, wysłano reklamację do UK i czekają na części. A o postępach będę informowany. Jestem mile zaskoczony sposobem działania p. Macieja (Kierownik Serwisu) i trzymam kciuki, aby tak było w przyszłości! 8)
P.S. Takie zostawienie telefonu w samochodzie zdarza mi się raz w roku... Pech chciał, że trafiło się akurat wczoraj... ::) W przyszłości muszę bardziej uważać, co piszę :-X Przepraszam za zamieszanie i wprowadzenie w błąd i niepotrzebne nerwy ;) innych forumowiczów...
-
Epopei ciąg dalszy...
Odszczekuję to co napisałem trochę wyżej! Okazało się, że zostawiłem telefon w samochodzie i dopiero dzisiaj zauważyłem, że wczoraj przed godz. 18 był telefon z serwisu Almotu :o Oddzwoniłem przed chwilą i dowiedziałem się, że zdiagnozowano luzy w obu lagach, wysłano reklamację do UK i czekają na części. A o postępach będę informowany. Jestem mile zaskoczony sposobem działania p. Macieja (Kierownik Serwisu) i trzymam kciuki, aby tak było w przyszłości! 8)
P.S. Takie zostawienie telefonu w samochodzie zdarza mi się raz w roku... Pech chciał, że trafiło się akurat wczoraj... ::) W przyszłości muszę bardziej uważać, co piszę :-X Przepraszam za zamieszanie i wprowadzenie w błąd i niepotrzebne nerwy ;) innych forumowiczów...
Kredyt zaufania na początku trzeba nowej firmie dać. A co będzie dalej to czas pokaże. Biblo jeśli jeszcze Panowie z Almotu nie wiedzą o naszym forum to też niech się dowiedzą. Internet to dziś potęga w biznesie. Dziesiątki zadowolnych klientów może rozkręcić biznes. Niech sobie Panowie takie hasło wydrukują i powieszą nad biurkiem, stare jak świat ale zapomina się o tym.Ja z chęcią bym sobie usiadł jak w Stajni Motocyklowej na fotelu napił dobrej kawy, posiedział w czasie serwisu-przegladu przy swoim moto,zapłacił relatywną cenę do usługi i wyjechał zadowolony po to aby wrócić następnym razem.Kuźwa niby tak nie wiele a jednocześnie jak widać na rynku to dla serwisów tak wiele.
-
I co jakieś nowe informacje?
-
Cisza... Pewnie czekają na części...
-
Cześć, daj znać co się uszkodziło. Mam też luz w lagach.
-
OK. Jak w końcu naprawa dobiegnie końca i czegoś się dowiem, to oczywiście podzielę się informacjami.
A jaki ma przebieg Twój Tiger?
-
28 i rośnie.
-
Epopei ciąg dalszy :)
Dzisiaj się dowiedziałem, że po wymianie w lagach zamówionych części nadal coś było nie tak, w związku z czym serwis zamówił całe nowe lagi. I czekają na dostawę...
Całe szczęście, że jest już po sezonie, a ta usterka objawiła się jeszcze w trakcie obowiązywania gwarancji na motocykl :)
-
Epopei ciąg dalszy :)
Dzisiaj się dowiedziałem, że po wymianie w lagach zamówionych części nadal coś było nie tak, w związku z czym serwis zamówił całe nowe lagi. I czekają na dostawę...
Całe szczęście, że jest już po sezonie, a ta usterka objawiła się jeszcze w trakcie obowiązywania gwarancji na motocykl :)
Jak objawiał się ten luz podczas jazdy? Jak możesz to zerknij na dział 1050 i wątek o stukach podczas hamowania. Może mam ten sam problem w innym motocyklu ;-)
-
Kilka dni temu zadzwoniłem do Bielska mając podobny problem. Po postawieniu na centralna stopkę poprosiłem syna by usiadł na siedzeniu motocykla i zadziałał jako balast , przednie koło uniosło się a ja łapiąc oburącz za lagi i poruszając w przód i tył wyczuwam wyraźny luz. W Serwisie stwierdzili że ten typ tak ma .
-
Kilka dni temu zadzwoniłem do Bielska mając podobny problem. Po postawieniu na centralna stopkę poprosiłem syna by usiadł na siedzeniu motocykla i zadziałał jako balast , przednie koło uniosło się a ja łapiąc oburącz za lagi i poruszając w przód i tył wyczuwam wyraźny luz. W Serwisie stwierdzili że ten typ tak ma .
W którym serwisie?
-
U mnie objawiało się delikatnymi stukami słyszalnymi podczas powolnej jazdy np. po trelince. Najpierw sam sprawdzałem, czy jakaś linka, cięgno, wiązka biegnąca od kierownicy nie wydaje tych odgłosów. A potem wpadłem do PETER-a i on najpierw sprawdził luz na łożysku (był delikatny, to go przy okazji skasował), a potem sprawdził lagi i stwierdził, że prawdopodobnie luz jest na jakichś wewnętrznych tulejach/panewkach w lagach. To potwierdzili potem w Liberty i to samo opisał jacoos i podesłał mi też linki do dyskusji na forum http://www.tiger-explorer.com/index.php/topic,8546.msg154850.html#msg154850
mops:: to nie jest to, co u Ciebie...
-
Cholera! U mnie też stuka , niestety gwarancji na motocykl nie mam. Ale to chyba by nic nie zmieniło....
Dzwoniłem do Almotu i bardzo mili Panowie zaprosili na kawę i pogaduszki, ale ten typ tak ma i stukać musi. :(
Pytam czy motocykl który stoi u nich na wymianę gwarancyjną lag , po wymianie też będzie stukał?
Odpowiedz brzmi TAK będzie bo nie ma na to sposobu. Jak do tej pory to mi nie przeszkadzało ,bo nie wiedziałem że stuka.....
-
He, he... Ten motocykl stojący u nich na gwarancyjną wymianę lag, to chyba mój 🙂
Do tej pory nie odzywali się do mnie, z tym, że od 3 dni jestem w Wietnamie, a tu sieć T-Mobile nie działa...
-
Dzisiaj odebrałem swojego Tygrysa. Dopiero teraz, bo właśnie wróciłem z Azji, ale motocykl czekał na mnie od ok. 15 listopada.
W efekcie końcowym wymieniono całe kompletne lagi, bo jak pierwotnie założyli tylko nowe tuleje/panewki, to podobno nadal był jakiś luz... Miło z ich strony, szczególnie, że 12 listopada skończyła mi się gwarancja na moto :)
-
Tak z ciekawości , pytałeś może ile takie kompletne lagi kosztują ?
-
Nie pytałem... Ale z informacji na tej stronie http://www.worldoftriumph.com/triumph_motorcycle_parts_locator.php?block_01=&block_02=100063319-0-2&block_03=560601 wynika, że niecałe 3 tys. zł. za sztukę...
-
Niedawno robiłem porównanie cen do mojego Tygrysa pomiędzy właśnie <worldoftriumph> , a polskim przedstawicielem. Byłem bardzo zaskoczony, że na kilkanaście pozycji tylko filtr paliwa był droższy w Polsce. Wszystkie części były tańsze, a niektóre nawet ponad dwukrotnie. Największe różnice były właśnie przy częściach nie związanych z normalną eksploatacją.
-
Wracając do tematu wątku, wymieniał ktoś łożyska główki ramy w Texsie?