Jeżeli opcja taka, jaką przedstawia peterr86, to tak.
Chociaż ja 90% jazd mam obładowany motocykl bagażami, żoną i sobą i tylna guma wystarcza mi na 10-12 tkm(Pilot Road4, dwa komplety Angel ST), co uznaje za znakomity wynik. Jak więcej jeździłem solo(nie tylko tigerem), to tak 8 tys.km na sportowo-turystycznych gumach wykręcałem, ale 18tys.km?? Kurła chyba nie potrafię jeździć

Jeżeli jeździsz solo to, chyba kiepski pomysł. Mój kolega obrał podobny sposób myślenia w swoim FZS 1000. Przeskoczył z Angeli ST na GT............ Twierdził, że zużycie przebiegało wolniej, ale kosztem przyczepności, więc guma została rytualnie zjarana przy okazji grilla

Przyznam, że GT dymi ładnie

Pomyśl jeszcze nad Metzeler Roadtec 01 HWM. Chyba są tańsze niż Pirelki.
Ja na 2020 założyłem Roadtec 01, ale te standardowe.