Jest to jakieś rozwiązanie co prawda.
Ale skoro forum jest m.in. od tego, żeby wymieniać się doświadczeniami, to powiem, że dla mnie raczej nie do przyjęcia.
Przede wszystkim strata czasu na szukanie lokalnej Biedronki/Lidla itp. Prawda, że niby zawsze po drodze, ale jednak,
Druga rzecz: jakoś tanich rzeczy tamże nabytych (celowo piszę "jakoś" a nie "jakość"). Rozumiem, że ma to być jednorazówka, ale komfort (i zdrowie) jest ważne. Szczególnie gdy mowa o bieliźnie.
Przez wiele lat stosowałem wyposażenie wojskowe, wychodząc z założenia, że taki żołnierz jak coś na siebie założy, to może nie mieć okazji tego zdjąć przez np. 48 godzin i więcej, przebywając w ekstremalnych warunkach. I się sprawdzało.
W zeszłym roku "wszedłem" w wełnę merynosa + w ramach testu z włóknami bambusa. I to się sprawdza rewelacyjnie np.: w pełnym słońcu Albanii przy blisko 40st C. Podobnie koszulki typu coolmax itd. W ciepłych krajach (a jak wiadomo ja tylko w stronę słońca) jak się wieczorem przepłuka to na rano suche

W kwestii bagażu: ostatnio w TT1200 solo jeździłem tylko z dużym top case'm. Niby fajnie, ale wyraźnie podnosi środek ciężkości. Lepiej jednak z bocznymi, a top case tylko jak z pasażerem albo w koło komina.
O, i Wicher w międzyczasie wrzucił posta

.