Ja zdemontowałem oryginalny łańcuch przy przebiegu 121 tys.km. Jeżeli mnie pamięć nie myli to napinacz był albo na ostatnim ząbku, albo na przedostatnim. Czasami, naprawdę bardzo rzadko łańcuch się odzywał po dłuższym postoju i pierwszym odpaleniu silnika. Przy codziennym użytkowaniu, nie występowały żadne objawy. Łańcuch nie był mierzony, ale po ustawieniu znaczników na wale korbowym, znaczniki na wałkach rozrządu były raczej w innym świecie

Z tego co mi wiadomo, to fabrycznie montowany jest D.I.D., tyle tylko, że ten w pudełku z logiem Triumph kosztuje 700zł, albo nieco ponad siedem stówek. Ten bez loga Triumpha kosztował mnie chyba 300 albo 320 zł.
Przy tym przebiegu zawory nie wymagały korekty. Wcześniejsza kontrola w/g wpisów w serwisówce była przy przebiegu chyba 90 albo 91 tys.km.