Autor Wątek: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie  (Przeczytany 8083 razy)

Offline Rayo

  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 23
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 XcA
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie
« Odpowiedź #30 dnia: 29 Czerwca 2020, 17:12:30 »
Fajne te forum, że hej :)
Najfajniejszy jest GS i tyle

Offline maniek1z

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 144
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 XcA
  • Miejscowość: Chorzów
Odp: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie
« Odpowiedź #31 dnia: 30 Czerwca 2020, 07:15:03 »
Brawo! Rayo
może na forum jest jakiś szpieg bmw
i trzeba obrzydzić triumphy aby lepiej się sprzedawały gs-y

hihi

Offline Pisak

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 396
  • Opinia +2/-0
  • Motocykl: inny motocykl
Odp: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie
« Odpowiedź #32 dnia: 30 Czerwca 2020, 08:20:00 »
Z moto jak z żoną, mimo 'drobnych wad' i tak kochasz.

Co do bmw jak zastanawiałem się  między ktm, bmw i Tigerem i zalogowałem się na forum to różowo też nie jest.  Ale drobne mankamenty nie mogą przesłaniać całokształtu.
A trufle naprawdę są super.

Chudy

  • Gość
Odp: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie
« Odpowiedź #33 dnia: 30 Czerwca 2020, 10:08:09 »
Kolega mnie zapytał kulturalnie co po Tigerze, to mu odpowiedziałem, nikogo nie namawiam do żadnej marki takiej czy innej, niech każdy sobie jeździ czym chce i ocenia motocykle obiektywnie, a nie tylko pisze co gdzieś usłyszał.
Ja wiem czy jeździć nie chcę i stąd zmiana.


Offline Naczelnik

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 269
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 XcX
  • Miejscowość: Cz-wa
Odp: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie
« Odpowiedź #34 dnia: 30 Czerwca 2020, 11:52:45 »
@Chudy
Myślę że uwaga nie była do Ciebie. Twój post był pełny merytoryki, a nie retoryki. Subiektywnych odczuć nikt nam nie może narzucić ani ich pozbawić. Co innego jak ktoś jęczy w prawie każdym wątku zamiast zmienić motocykl i forum...

Offline goncior

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 481
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 Desert
Odp: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie
« Odpowiedź #35 dnia: 03 Sierpnia 2020, 23:12:36 »
You are not allowed to view links. Register or Login
Tiger 1200 XCa 2018/19

moje wrażenia po przejechaniu pierwszych 500 czy ostatnich 10.000 km się nie zmieniły.

Od początku byłem dość rozczarowany, ale ponieważ nowe moto to pomyślałem, że jakoś to będzie.
W zeszłym sezonie zrobiłem  8000km i od początku mnie wkurzało :

- ciężki kloc, bardzo wysoki środek ciężkości, trudne manewrowanie, choć mam 188cm i słuszną wagę
nie dawał przyjemności w powolnej miejskiej jeździe, pełne skupienie inaczej może być różnie.

- jazda powyżej 24st.C to męczarnia, im cieplej tym gorzej, troszkę pomagały siatkowe pokrowce siedzeń z aliex.
mocno grzał też prawą nogę od pokrywy sprzęgła.

- hałas w przedniej części, serwis tłumaczył tym, że to dźwięk kardana odbija się od szyby, niektórzy twierdzą że opona, ale ciekawe bo jeździłem na takich nowych oponach innymi motocyklami i było spoko, a tu hałasują ??
byli tacy co zmieniali olej w przekładni czy na inny czy dolewali ciut więcej i ponoć hałasy ustawały, nie wiem.

- sztywność motocykla, twardość zawiechy,  kiedyś po wjechaniu w dziurę na drodze mocno oberwałem po nadgarstkach, bolało, troszkę poprawiły to grip puppies, ale jeździłem praktycznie tylko w ustawieniu "comfort"
Mega dziwne dla mnie było że przy ustawieniu Enduro Pro motocykl obniżał się, dla mnie nie logiczne ale ponoć tak miało być.

- brak znalezienia 12v po stacyjce w przedniej części moto turystycznego, gdzie większość wiesza nawigację ta jakaś skrajna porażka konstruktorów, do tego nie mam możliwości powieszenia nawigacji powyżej zegarów, tym też się nie popisali,zakładając na kierę każdy wie jak jest, a jeśli przyjdzie tankbag to zapomnij o nawigacji...
jak dla mnie to naprawdę dziwnie skonstruowane turystyczne enduro klasy premium.

- kufry boczne na tyle wysunięte do przodu i góry, że pasażer znienawidzi jazdę z nimi, musi stawać praktycznie piętą na podnóżku bo więcej do tyłu przesunąć stopę nie pozwoli kufer, są tacy którzy to przerabiali opuszczając kilka cm i przesuwając kufry do tyłu, ale nie miałem takich możliwości, o pojemności kufrów nie będę się wypowiadał...

- po 1200km przebiegu pociekła laga, gwarancja nie obejmuje takich elementów jak uszczelniacze, ale ASO Moto44 wymieniło za free, choć powyżej 5000km przebiegu nie ma zlituj, bulisz...

- doświetlanie zakrętów fajny bajer, ale jak dla mnie nie wcelowali bo świeci to strasznie wysoko, ale
światła ogólnie fajne, szczególnie dzienne.

W tym sezonie, po zimie z nową energią zacząłem jeździć i myślałem, że to wszystko to tylko moje marudzenie, po kolejnych 2000km moto znalazło nowego właściciela...

Sprzedałem ten motocykl i Triumph Tiger 1200 nigdy więcej

Jadąc 200-210 km\h zaczyna być niestabilny, wężykuje, pomimo pływającego kufra który był praktycznie nie obciążony.
do 190km/h bez zarzutu, mocy nie brak, czuć to szczególnie gdy masz przelotowy tłumik bez dbkilera...
Zmieniłem mniej więcej z tych samych powodów i teraz kulam się Bonkiem 1200 i tez jest git
Prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu - my żujemy pszczoły 😈

Offline morhot

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 577
  • Opinia +2/-1
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Myślenice
Odp: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie
« Odpowiedź #36 dnia: 04 Sierpnia 2020, 08:28:45 »
A ja po nawinięciu 3000 km w Rumunii mogę dodać kilka uwag.
Niesamowita jest uniwersalność tego motocykla. Ciorasz się w błocie, po dziurach i w górach przez pół dnia, a potem przeskakujesz na kręte asfalty i winklujesz z dziką radością przez drugie pół dnia :-) Tak, wiem - prawie wszystkie turystyczne enduro tak mają. Ale jaram się tym na maxa!
Offem pojedzie całkiem dzielnie, byle na dobrych oponach i byle... nie po błocie. Jak się zrobi miękko pod kołami, to szybko maszyna i kierownik lądują w błocie. Masa. Masy nie oszukasz. Ale szutry, drogi polne i nawet mocno kamieniste wertepy Tiger łyka bez zająknięcia. Tyle że z syczeniem przedniego zawiadu, strzałami z kardana i jeb....mi kamieni o płytę pod silnikiem :-) Masa zabawy!
Kolejna rzecz to komfort siedzenia kierowcy. Zamieniłem swoje Heated LOW na Heated standardowej wysokości i jest o niebo lepiej. Siedzenie w wersji LOW jest koszmarnie twarde. Przy wzroście 180 cm nie odczułem żadnej negatywnej strony zmiany na standardowe siedzenie.
Granie - no grzeje >:D
Za to coś, o czym wiedziałem, ale dopiero na tym wyjeździe zaczęło mnie mocno wku... to konieczność zatrzymania się, żeby zmienić tryb jazdy na OFF ROAD. Co za debilizm... Wszyscy radośnie wskakują z asfaltu na szuter zarzucając dupą, a ty musisz się zatrzymać, poprzeklikiwać, poczekać aż się przestawi i potem gonienie paczki :/

Po wyjeździe koń trafił na grupy serwis 64.000 + rozrząd + kosz sprzęgłowy + serwis szprych + nowe opony. ::)
Był: TT1200 XCx 2016
Jest: KTM 1290 SAR 2021

Offline biblo

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 2 830
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie
« Odpowiedź #37 dnia: 04 Sierpnia 2020, 08:56:40 »
You are not allowed to view links. Register or Login
Za to coś, o czym wiedziałem, ale dopiero na tym wyjeździe zaczęło mnie mocno wku... to konieczność zatrzymania się, żeby zmienić tryb jazdy na OFF ROAD. Co za debilizm... Wszyscy radośnie wskakują z asfaltu na szuter zarzucając dupą, a ty musisz się zatrzymać, poprzeklikiwać, poczekać aż się przestawi i potem gonienie paczki :/

Po wyjeździe koń trafił na grupy serwis 64.000 + rozrząd + kosz sprzęgłowy + serwis szprych + nowe opony. ::)

Równie wkoor---jąca jest konieczność zatrzymania się, aby wyłączyć/włączyć ABS lub zmienić/wyłączyć/włączyć kontrolę trakcji - przynajmniej w Tigerze 1-gen. A po każdym wyłączeniu stacyjki i tak wszystko wraca na ON... Jakby Ci durni angole nie mogli zrobić dwóch małych guziczków przy manetkach!

morhot, a o co chodzi z tym koszem sprzęgłowym? Coś się stało, czy tylko kontrola na wszelki wypadek? Do którego serwisu oddajesz swojego Tigera?
Pozdrawiam,
Jacek
_______________________________________________________
|Sportster IRON 883™|DL650A V-Strom|TEx XC + Honda Forza 350|

Offline morhot

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 577
  • Opinia +2/-1
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Myślenice
Odp: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie
« Odpowiedź #38 dnia: 05 Sierpnia 2020, 08:44:07 »
Kosz sprzęgłowy od zakupu (czyli od 7.000km) się tłukł, wibrował na niskich obrotach a podczas ruszania szarpało całym motocyklem pulsacyjnie. Poprzedni właściciel mówił, że u niego tez tak było od zakupu i to nic strasznego. ASO Katowice też twierdzi że "ten typ tak ma"... a ja uparcie twierdzę, że to nie jest normalna praca sprzęgła. Więc przy okazji serwisu kosz został wymontowany i poleciał na regenerację do motosprzęgła.pl W najgorszym wypadku 1000 zł wydane niepotrzebnie. Ale jestem przekonany, że będzie różnica po regeneracji. No chyba że ten typ tak ma... wtedy...  :o

Rozrząd też wymieniam na zapas. Niby wszystko OK, tylko przy odpaleniu po długim postoju łańcuch grzechocze przez 1-2 sekundy. Ale miałem niezłą demolkę w silniku w Triumphie Sprincie ST jak się rozrząd rozleciał... skoro i tak wszystko jest rozgrzebane do regulacji luzów, to niech już będzie wymieniony łańcuch i napinacz na nowy, przynajmniej będę miał spokojną głowę na lata.

Tiger stoi u Wojtka w Krakowie na Chorzowskiej. Robimy tam ze znajomym nasze sportowe motocykle, a Wojtek sam jeździ mocno stuningowaną Daytoną, więc o "triplach" ma pojęcie. Jest mechanikiem w ASO Ducati, a prywatnie robi fuszki wieczorami u siebie w garażu. Robota dobrze zrobiona zawsze, świetny kontakt i dobre ceny. Jakby ktoś chciał namiar, to mogę polecać :-)     
Był: TT1200 XCx 2016
Jest: KTM 1290 SAR 2021

Offline biblo

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 2 830
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie
« Odpowiedź #39 dnia: 05 Sierpnia 2020, 08:54:57 »
To jak aż tak rozkładasz Tigera na części pierwsze ;) to zajrzyjcie jeszcze do alternatora. Marcin Zając z Booster Motocykle opowiadał mi, że potrafią się rozlecieć... Zresztą opisywał to Tomek (śmigło) na forum. Wprawdzie dotyczyło to TEx-a I-gen, ale nie zaszkodzi sprawdzić...  8)
Pozdrawiam,
Jacek
_______________________________________________________
|Sportster IRON 883™|DL650A V-Strom|TEx XC + Honda Forza 350|

Offline Naczelnik

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 269
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 XcX
  • Miejscowość: Cz-wa
Odp: TEX 1200 XCA - pierwsze wrażenia po zakupie
« Odpowiedź #40 dnia: 07 Sierpnia 2020, 13:02:32 »
U mnie po dłuższym wypadzie weekendowym pojawiły się nowe obserwację.
W typowo siatkowym komplecie a konkretnie Oxford Toledo I odczucia temperaturowe wyraźnie na plus czyli na minus  :P. Znaczy chłodniej niż w uniwersalnym kombinezonie. Nie zmienia to faktu że takie Toledo da się używać powyżej 21 stopni bezpośrednio na koszulkę bo jak niżej to znów zimno w ręce (siatkowe rękawy). Więc trzeba mieć 2 kpl ze sobą na typowy sierpniowy dzień rozpoczynający się od 15 przechodzący przez 30 a kończący na 20 stopniach. I zasadniczo tak właśnie zrobiłem jeżdżąc cały weekend na Czesko Szwajcarię i na zad, bo miąłem miejsce w kufrach jeżdżąc wyjątkowo bez plecaka. Trampki Shimy SX2 tez robią różnicę do standardowych SIDI Gavia z Goretexem. I tu kolejna rzecz. Z tą skrzynią to nie jest aż tak tragicznie jak mi się wydawało. Doskwierający ból dużego palca lewej nogi wynikał jednak bezpośrednio od pękniętego/zdeformowanego wzmocnienia w bucie. Pytanie czy "twardość" skrzyni nie spowodowała tego pęknięcia. Trudno rozstrzygnąć w prawym bucie wszystko w porządku. A jadąc w Shimach palec nie boli.