Kumpel miał szlifa na V-strom. Widziałem to z 15m. Spadło mu przednie koło na miękkię przy 20kmh. Potem szarpnął zbyt mocno i zawineło motórw lewo i gleba na twarde. Poza drobnymi otarciami gmoli kufer mało ucierpiał bo stelaż się poddał. Jakieś 2 cm kufer bardziej był schowany od lewego. Więc w sumie dobrze to zadziałało, bo kufer ryśniety ale nie połamany, no i co najważniejsze mocowania nie pusciły.
Tylko jak jechałem za nim to widac że sie troszke bujają podczas jazdy.