Co prawda JESZCZE nie mam Tygrysa, ale przywitać się nie zaszkodzi

Parę słów o mnie.
Moją przygodę z jednośladami zacząłem w wieku 10 lat od Rometa Kadeta. Potem był Ogar 201 z jawoskim silnikiem, Suzuki RMX 250 i KTM LC4 640.
Później (pewnie wielu tak miało) było niemal 20 lat przerwy, bo żona, dzieci, rodzina itd.
Do jeżdżenia wróciłem w 2019 r. na Hondzie NC700D Integra. W 2020 r. zmieniłem na CBF600 którą mam do dzisiaj. Jednak z uwagi na to że przy moich 192 cm wzrostu dłuższa jazda na CBF'ie jest mało komfortowa i wyglądam jak na dziecinnym rowerku, to szukam czegoś większego i mój wybór padł na Triumpha.
Tak wiec obecnie jestem w trakcie poszukiwań Tigera 800 xcx i witam wszystkich forumowiczów serdecznie.