I tu Cię Krzychu pocieszę.
Na 90% moje przygody z lagami były skutkiem jakiś błędów fabrycznych/transportowych itp. Może składowanie w jakiś warunkach powodujących zmianę właściwości uszczelniacza? Coś na rzeczy musi być.
Nie pomogło podejście ASO: wymiana tylko 1 (tego cieknącego) po ok 5 tys km, bo drugi zaczął lać jakieś 1500 km dalej w Durmitorze. Podkreślam: lać, a nie pocić się.
Po sensownej, kompletnej wymianie na oryginałach WP, przejechałem ok. 6 tys km i jest idealnie. I tak wg mnie będzie. Niestety, 1000zł za naprawę nowego motoru (i tu nie zawaham się dodać: turystycznego enduro) z jakby nie było mocnym zawieszeniem + kwestie serwisowe (2 × po 2 tygodnie oczekiwania na naprawę) spowodowały, że mocno zwatpiłem w markę. No i jeszcze 4 tygodnie oczekiwania na naprawę skrzyni biegów. Jak już wylewam żale, to wspomnę o odkręcajacym się tłumiku. Filay świadkiem

. A taki odkręcony tłumik powoduje, że centralka wali w kardan, więc szkód może narobić.
To wiesz, bo dawałem Ci znać, ale może innym forumowiczom się przyda i sprawdzą. Na forach anglojęzycznych były opisywane takie przypadki, więc tu wyjątkiem nie jestem.
Oprócz powyższego zastrzeżeń specjalnych nie mam. Zobaczymy co będzie w następnym sezonie, ale chyba co się miało wysypać, to już się wysypało.
Tylko spokój nas uratuje

albo coś.......
Raczej wiemy, co Ci powiedzą. Gwarancja nie obejmuje. Rękojmia powinna załatwić sprawę. Jak masz na firmę - gorzej.
Tiger XRX 2018 przebieg 8 tyś km, obie lagi ciekną. Miałem kilka motocykli innych marek i z czymś takim się jeszcze nie spotkałem.To chyba jednak nie przypadek tylko jakiś problem fabryczny.... W tym tygodniu podjadę do serwisu w W-wie - zobaczymy co mi powiedzą.