Tak jak mówi Biblo w kwietniu chyba jeszcze trochę chłodno i deszczowo, szczególnie dalej od wybrzeża. Noclegami bym się nie martwił, bo mnóstwo ludzi ma kwatery prywatne, wystarczy spytać. Fajną sprawą jest euro, nie trzeba wymieniać na żadne miejscowe drahmy, ruble, liry, marki. W sezonie polecam trasę przez Słowację, Węgry, kawałek Chorwacji (Osijek), Sarajewo, potem trasa M18, Podgorica. Trasa pusta, zero korków, a droga na południe od Sarejewa i M18 w Czarnogórze - to piękne góry, wielkie skały, widoki bajkowe, mosty, tunele. Tyle, że w kwietniu pewnie tam leży jeszcze śnieg. Obowiązkiem motocyklisty jest przejechać drogą Cetynia - Kotor i Boką Kotorską. Aha Czarnogórcy mają inny styl jazdy, ale jak byłeś w Afryce to spokojnie dasz radę