Czasu nie było😛 a co tu pisać. Pierwszego dnia przyjechaliśmy do pensjonatu Wrota Kaszub. Zostaliśmy przywitani przez Weronike i chyba właścicielke imprezy kieliszki pysznej nalewki. Z czasem zjeżdzała sie reszta triumphowcow😀. Część była w Bieszczadach na forumowym zlocie. Były miedzy innymi scramble, t120 ,Twin, 2 Tiger 1050 (ja i kumpel) jeden 1200 i jeden 800 i parę innych. Wieczorem kolacja i piwko z pogaduchami.
Drugiego dnia na koń i pokręciliśmy się po Kaszubach za przywództwem Weroniki. Był kawałek szutru reszta asfalt różnej jakości. Miejscami droga jak w Bieszczadach 😀. W godzinie obiadowe pauza w fajnej knajpie (nie pamiętam nazwy) i super smaczne jedzenie. Na koniec zachaczyliśmy o Gdańsk i chwilę nad morzem. Koło 18 wracaliśmy do hotelu. Pogoda straszył deszczem ale w sumie to nie padało. Wieczorem kolacja i piwko😀
Ostatni dzień to od rana deszcz. Część pojechała rano (Rybnik i ich okolice chyba) a my z resztą że śniadaniem i kawa zbieralismy sie do 11-12. Pożegnanie i każdy w swoją drogę. U braliśmy się jak na deszcz ale padało może 30km potem sucho do końca.
Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka