Punktem wyjścia powinno być raczej maksymalne utwardzenie i od tego stopniowo odkręcać, bo zawiasy w motocyklach turystycznych są przeważnie raczej miękkie niż twarde.
Może postaram się podpowiedzieć jak to zrobić wg mnie:
Żeby ustawić przód pod siebie najlepiej skręcić na maksa zawieszenie to jest wkręć korki do oporu i to samo zrób ze śrubami w korkach. W naszym Tigerze 1050 wg instrukcji korki to jest napięcie wstępne, a śruby tłumienie dobicia/odbicia. Potem usiądź na motocyklu zobacz ile siada przy Twojej wadze (tylko nie na stopce centralnej czy bocznej). Jak przód w ogóle się nie obniża, wykręć korki o tyle samo - masz oznaczone kreski (niestety w tigerze nie klika, więc nie da się policzyć obrotów). Przód powinien lekko usiąść przy wadze kierowcy, ale żeby się dobrze prowadził, ja polecam aby siadał tylko kilka cm, nie więcej.
Tłumienie dobicia/odbicia to najlepiej przejechać się na tym najtwardszym (wkręcone na max śruby) i zobaczyć o ile jest dla Ciebie za twardy. Ja wykręciłem jakoś o ok. 7 obrotów i daje fajny kompromis między twardością, a komfortem (ale to zależy też od wagi kierowcy). Wiadomo na tor warto je skręcić na maksa a na dziury poluzować.
Jeśli chodzi o tylne zawieszenie to musi być maksymalnie wkręcone napięcie wstępne ( bo z tył jest za miękki), polecam też maksymalne tłumienie dobicia/odbicia pozostawić - wcale nie jest za twarde.