Biblo nie widzę w tym nic niestosownego. Jeśli jakiś dawny kolega po 20 latach dowiaduje się, że awansowałem i nagle się odzywa, że chciałby się spotkać, pogadać o starych czasach a na spotkaniu okazuje się, że mam mu załatwić lepszą robotę to ja się pytam... co to za kolega i po co mi taki kolega. Zwykły koniunkturalista. Nie żebym odnosił się z tak grubym przykładem do Sławka, ale tak to często w życiu wygląda. Na forum mamy mnóstwo osób, które się kiedyś zarejestrowały, nic nie wniosły do forum a tylko wykorzystują "tą rejestrację" jak coś potrzebują. Uważam, że delikatne zwrócenie uwagi, bez inwektyw, obrażania itp. nikomu kto to rozumie ujmy nie przynosi.
Ps. A twój przykład z tymi co byli i sprzedali moto znikając z forum jest właśnie "od czapki". Normalka i tyle. Często są to osoby, które wcześniej wniosły mnóstwo porad, techniki, a często zwykłego humoru, więcej niż ty i ja razem wzięci. Ci co są na tym forum od początku wiedzą o jakich osobach mówię.