Ja dwukrotnie jeździłem z GPS Spot - do Gruzji z wersją 1, a do Mongolii z wersją 2. Wszystko było OK, z przycisku SOS korzystać nie musiałem, a rodzina i wtajemniczeni (m.in. tu na forum) mogli śledzić gdzie jesteśmy

.
W obu tych przypadkach korzystałem z wypożyczonych urządzeń - raz od Neno, raz od Pawła z forum BMW. Przez chwilę nawet myślałem z zakupie, ale te lepsze abonamenty/plany są (były?) dość drogie i na pojedyńczy wyjazd zupełnie bezsensowne... Dlatego skorzystałem z "oferty" regularnych podróżników.
A Ty planujesz jakieś egzotyczne destynacje? Komórka Ci nie wystarczy?
Taki GPS Spot to kolejny klamot do pilnowania i ładowania...