Niezły przeskok
Pewnie na początku to strach było w ogóle odkręcić manetkę 
..... tu się zdziwiłem. Początkowo to nawet różnicy nie odczułem (przy małych prędkościach). Ale trwało to tylko chwilę

. I się zaczęło - przyspieszenia bez porównania, komfort jazdy, a przede wszystkim pokonywanie zakrętów (tiger jest w tym zakresie genialny). Pewnie to też kwestia opon bo w Versysie miałem już sliki

)). Więc oczywiście jest różnica, ba różnica - to inny świat. W Kawie lepiej chodziła skrzynia ale ponoć w TE im dalej tym lepiej i się ułoży. Natomiast jak sprzedawałem Versysa to prawie płakałem. Nigdy mnie nie zawiódł. Świetny sprzęt.