Przeżyłem już trochę z ładowaniem w tygrysie, wymieniony najpierw akumulator, potem alternator i na końcu regulator, ale mogę coś podpowiedzieć, aby w tym temacie nie zbankrutować.
Nie przewijamy alternatora u zwykłego gościa od silników, bo najczęściej jest tylko od silników i użyje, złych przewodów z izolacją do za małej temperatury i lakieru. Aby tego dobrze dokonać należy zakupić drut podwójnie lakierowany na co najmniej 220 st. C i lakierowanie tylko piecowe, ale to dla tych co nie mają co robić przez weekend, przy odrobinie wprawy do zrobienia samemu, ale o tym mogę opowiedzieć jak, ktoś będzie potrzebował. Nie polecam kupna zamienników po 500 PLN z allegro bo są słabo wykonane i na pewno prędzej czy później padnie jak mój, kupiony przez poprzedniego właściciela. Zamiennik ma uzwojenia w układzie gwiazdy co daje mniejszą sprawność w porównaniu do oryginału, który jest w układzie trójkąt. Do sedna, po dochodzeniu na internecie dopatrzyłem się, że zamiennik pasuje do kilku motocykli, więc zacząłem szukać i kupiłem alternator od VFR 750 za 100 PLN na allegro, który był w specyfikacji zamiennika. Jeżdżę do dziś dwa sezony - działa.
Spalił mi się alternator, więc zacząłem drążyć temat. Większość regulatorów w motocyklu zwiera do masy wszystkie napięcia wyższe niż ustalony w regulatorze próg, wiec pomyślałem, że można by zastosować regulator od innego motocykla, bo do tigera nie było, albo był drogi. Po konsultacji z kolegami doszliśmy do wniosku, że należy poszukać motocykla, który jest podobnie wyposażony jak tiger, tj. wtrysk, dwie lampy z przodu, bo mało kto zdaje sobie sprawę, że nasze tigery podczas pracy pobierają 17A prądu, gdy są zapalone obie lampy z przodu (osobiście sprawdziłem amperomierzem). Padł wybór na regulator od ZF6 tak samo wyposażona i jeździ ze mną od 1,5 roku.