Ten drugi fajny, ale ..... na godzinę. Potem będziesz miał dosyć. Zrobić tym trasę, tj. jakieś 800-900 km dziennie i wymiekasz.
Ma podkreślać to co dobre, a nie zagłuszać wszystko. Ja wybrałem Leo nero. Wg mnie brzmi jak trzeba nie będąc jednocześnie za głośnym. A teraz ciekawostka:
1. Miałem Shark Conic - na standardowych mapach strzelał po odjęciu gazu jak głupi. Na mapach od Arrova było lepiej, ale palił duzo i był tak głośny, ze chyba tylko na tor. Dla pierwszego ochotnika samobójcy (kamikaze) oddam za darmo na dalsze testy.
2. Na Leo Nero na mapach od Arrova - bajka. Na serii dźwięk ten sam, ale strzela z komina.
Ciekawe zupełnie odwrotne zachowanie obu tłumików.