Autor Wątek: Olej do Tigera 1050  (Przeczytany 21237 razy)

Offline Jarczoq

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 343
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 885
  • Miejscowość: Poznań
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #15 dnia: 06 Grudnia 2017, 21:48:26 »
You are not allowed to view links. Register or Login

Czy ty mówisz o tym oleju?

 You are not allowed to view links. Register or Login
Tak może być ten. Jest opracowany z myślą o silnikach rzędowych.
 
You are not allowed to view links. Register or Login
Ale po co lepkość 20W50
Ano po to, że przy współdzielonym smarowaniu większa lepkość daje zarówno lepszą ochronę silnika, jak i lepsze smarowanie skrzyni. Należy pamiętać, że taki układ jest kompromisem. W naszej strefie klimatycznej okres letni też bywa gorący i jeśli nawet silnik jest cieczowy, to skrzynia co najwyżej może mieć niewielką chłodnicę, która podobnie do silnikowej działa głównie w ruchu, a jeśli kulasz się w terenie to nawet wentylatory się czasami nie wyrabiają. Sumasumarum ważniejsze jest zabezpieczenie temeraturowe niż szybkość docierania do ostatniego węzła smarnego. To nie taksówa, która uprawia jazdę stop&go na wciąż niedogżanym silniku.
W temacie Penrite vs Motul : jestem skłonny uwierzyć w to, że jeśli zmieniłeś P15W50 na teoretycznie słabszy M10W40, to mogła być poprawa, ale tylko w jednym przypadku - jeśli P był już spracowany, dlatego właśnie nie polecam olei na PAOestrach do cywilnej (długo-dystansowej/terminowej) jazdy, a Penrite 15W50 to właśnie taki olej.
Odkrywca nie przeinaczaj moich wypowiedzi i nie staraj się być mądrzejszy niż jesteś. Po pierwsze nie napisalem, że stosują tylko minerała z Q, ale, że głównie. Po drugie, bardzo ważne jest kto produkuje dany produkt, bo jeśli chodzi o Q, to właśnie jego minerały mają parametry lepsze od wielu semi i full syntetyków innych firm, a wynika to przede wszystkim ze surowca, jakim jest tzw. ropa pensylwańska, która występuje tylko w dwóch miejscach na świecie : w Ohio i w Pensylwani i oba te złoża należą do QS. Wiadomo, że nie z każdej ropy da się zrobić środek smarny i nie z każdej paliwo. Niektóre złoża mają albo dużo siarki, asfaltu itp., albo frakcje kwalifikujące je na paliwa. W przypadku ropy pensylwańskiej nie dość, że mamy wyjątkowo długi łańcuch parafinowy (kumasz Odkrywca?), to zanieczyszczenie mamy na poziomie 3-5%, gdzie w innych zlożach ilość syfu dochodzi do 15%. Generalnie olej silnikowy (bo o nim tu dyskutujemy) składa się z 7-9 składników, a ilość detergentów i dyspergatorów jest różna w zależności od przeznaczenia (jaki silnik/rodzaj jazdy/terenu). Najlepiej to widać na przykładzie oferty BR, gdzie jest podział na silnik rzędowy, V-Twin i mocno wysilone sigle. Nie wiem, czy ktoś z was miał sposobność używać QS. Ja używałem go wiele lat, zarówno w puchach, jak i w moto i do dziś Q20W50 minerał jest olejem którego FJ najmniej skonsumowała i jedynym dorównującym wielokrotnie droższemu RP 20W50, co objawia się (zawsze) cichszą i bardziej elastyczną pracą silnika i lepszą pracą skrzyni do końca interwału, a w sprzyjających warunkach nawet dalej. Ogólnie porównując minerał z syntetykiem tej samej dobrej firmy można stwierdzić, że minerał o porównywalnych parametrach wytrzymuje dłuższe interwały lub inaczej - syntetyk gwaltowniej się przepracowuje, co wynika z wypalania się polimerów. Tak wynika z praktyki nie tylko mojej. Oleje semi, a później w pełni syntetyczne wymyślono głównie z myślą o zastosowaniu w strefach zimnych (lekkobieżność) i poprawie index lepkości bo w przypadku kiepkiego producenta w dalszym ciągu nawet full syntetyk potrafi zostawic całkiem spore depozyty. Co do silnika turbowałowego (bo taki jest w Abrams-ie i T80) to tam (jeśli dobrze wiem) stosują oleje hydrocrakowane, ale to inne zastosowanie. Żeby już nie przynudzać, to dla zainteresowanych :  You are not allowed to view links. Register or Login  . Polecam tę stronę bo Tomek ciekawie pisze i ma całkiem sporą wiedzę.

P.S.
Zdarzyło mi się parę razy lać nawet Royala do naprawdę starych samochodów, po za tym mój szlifierz co ma kolekcję starych (zabytkowych) motocykli też w niektórych ma Royala . Odkrywca, może jeszcze tego nie odkryłeś, ale to uszczelniacze mają uszczelniać, a nie szlam. Znowu bzdury. Po za tym, zalecenia dotyczą klasy jakościowej (S... dla silników ZI lub C... dla diesla) i lepkości w powiązaniu z temperaturą zewnętrzną i zawsze są to zalecenia m_i_n_i_m_a_l_n_e  z czego klasa jakościowa odnosi się bardziej do wspólpracy z katalizatorami, DPF-ami itp. gównami. Do zasyfionych silników stosuję się płukanki, a nie gówniane oleje.
« Ostatnia zmiana: 06 Grudnia 2017, 21:54:57 wysłana przez Jarczoq »
... szukam drogi, gdzie pierdolą nakazy i zakazy ...

Wicher

  • Gość
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #16 dnia: 06 Grudnia 2017, 22:16:07 »
You are not allowed to view links. Register or Login
You are not allowed to view links. Register or Login

Czy ty mówisz o tym oleju?

 You are not allowed to view links. Register or Login
Tak może być ten. Jest opracowany z myślą o silnikach rzędowych.
 
You are not allowed to view links. Register or Login
Ale po co lepkość 20W50
Ano po to, że przy współdzielonym smarowaniu większa lepkość daje zarówno lepszą ochronę silnika, jak i lepsze smarowanie skrzyni. Należy pamiętać, że taki układ jest kompromisem. W naszej strefie klimatycznej okres letni też bywa gorący i jeśli nawet silnik jest cieczowy, to skrzynia co najwyżej może mieć niewielką chłodnicę, która podobnie do silnikowej działa głównie w ruchu, a jeśli kulasz się w terenie to nawet wentylatory się czasami nie wyrabiają. Sumasumarum ważniejsze jest zabezpieczenie temeraturowe niż szybkość docierania do ostatniego węzła smarnego. To nie taksówa, która uprawia jazdę stop&go na wciąż niedogżanym silniku.
To chyba pomyliła ci się lepkość ze wskaźnikiem lepkości.

Offline Jarczoq

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 343
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 885
  • Miejscowość: Poznań
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #17 dnia: 06 Grudnia 2017, 22:28:52 »
Index lepkości : liczba niemianowana określająca rozpiętość lepkościową kinematyczną od nijniższej do najwyższej (40* i 100*C) zmierzoną, nie klasyfikacyjną.
Klasa lepkościowa wg. API np. 10W50, czyli lepkość początkowa odpowiadająca grupie zimowej SAE 10, W=winter, 50 grupuje ten olej w klasie letniej SAE 50. Czyli mamy do czynienia z olejem wielosezonowym. Mylę się ?
« Ostatnia zmiana: 06 Grudnia 2017, 22:40:59 wysłana przez Jarczoq »
... szukam drogi, gdzie pierdolą nakazy i zakazy ...

Wicher

  • Gość
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #18 dnia: 06 Grudnia 2017, 23:21:33 »
Nie nie mylisz się, ale akurat klasa lepkości nie powinna być wyznacznikiem tego, czy olej się "nadaje" czy "nie nadaje".
Poprostu dobierasz olej do warunków klimatycznych i koniec(trzeba tutaj osiagnąc jakiś kompromis wybierając klase lekościową). Polecany 15W50 wcale nie musi być lepszy od 10W40, bo przecież może mieć "słabszy" choćby wsomniany przeze mnie współczynnik lepkości.

Offline ODKRYWCA

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 1 427
  • Opinia +0/-0
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #19 dnia: 07 Grudnia 2017, 08:52:15 »
Ponieważ z reguły (pomijając własne doświadczenie) wierzę ludziom wykształconym w danym kierunku, wykonującym specjalistyczne badania naukowe przytoczę fragment pewnego artykułu (cały link poniżej). Jarczoq zwróć proszę swoją uwagę na ostatni akapit zanim po raz trzeci napiszesz, że ktoś mówi lub pisze bzdury bo monopol na wiedzę nie należy wyłącznie do ciebie.
"...1.Klasyfikacje olejów silnikowych
Oleje klasyfikujemy ze względu na ich lepkość oraz jakość.

Klasyfikacja lepkościowa to tzw. klasyfikacja SAE, która określa lepkość oleju w stosunku do temperatury otoczenia. Najłatwiej zrozumieć ten podział patrząc na diagram z rys.1. Tak więc liczba przed literą "W" to wskaźnik temperatury płynięcia (wskaźnik lepkości w niskich temperaturach), a druga za literą "W" to lepkość w wysokich temperaturach. Sama litera "W" oznacza że olej jest olejem zimowym (od "winter"). Na przykład oznaczenie SUPEROL 10W oznacza typowy jednosezonowy olej zimowy. Jeżeli za literą "W" pojawi się oznaczenie liczbowe oznacza to, że olej jest olejem wielosezonowym (do stosowania zarówno w warunkach zimowych jak i letnich). Im niższa cyfra przed literą "W" tym olej jest bardziej płynny w niskich temperaturach. Z kolei im wyższa cyfra po literze "W" tym olej jest bardziej lepki w wyższej temperaturze.
Nie należy jednak przypisywać wartości liczbowych oznaczenia SAE bezpośrednio temperaturom otoczenia. Np. oznaczenie 15W30 wcale nie oznacza, że olej przeznaczony jest do pracy w zakresie temperatur od -15 do +30 stopni. Jest to tylko umowna symbolika. Dokładne odniesienie symboli do prawdziwych zalecanych temperatur stosowania danego oleju przedstawiłem na rys.2 poniżej.
Oleje nie majce cyfry po literze "W" (na rysunku niebieskie) są tzw. olejami zimowymi, natomiast oleje oznaczone na rysunku na czerwono można nazwać letnimi. Stosowanie źle dobranego oleju skutkuje zwiększonymi oporami, a co za tym idzie większym zużyciem paliwa (np. olej letni 40 stosowany w północnej Rosji) lub brakiem klinu smarnego (więcej w dziale Trybologia), a więc szybszym zużyciem współpracujących części (np. olej zimowy 0W stosowany w Afryce).
Klasyfikacja jakościowa jest określana przez Amerykański Instytut Nafty (API). Skrót zapewne każdy widział na opakowaniach oleju. API określa zastosowanie oraz jakość oleju dwoma literami. Pierwsza z nich określa przeznaczenie oleju. I tak dla silników benzynowych (z zapłonem iskrowym ZI) zarezerwowano literkę "S" (podobno od ang. spark). Natomiast dla diesli literkę "C" (podobno od ang. compression). Cały symbol jest dwuliterowy, a druga litera oznacza właśnie jakość. Im dalsza jest to litera alfabetu tym olej jest lepszej jakości. Na dzień dzisiejszy najlepsze oleje osiągają oznaczenie SL (CF). Oznaczenia API podsumowuje rys.3.
Cechą charakterystyczną olejów przebadanych przez Amerykański Instytut Nafty (API) jest umieszczany na opakowaniach znak jakości, tzw. "donut". Jest on potwierdzeniem jakości oleju posiadającego ten znak, a sama jakość jest kontrolowana co pewien czas. Innymi słowy znak nie jest przyznawany producentowi oleju jednorazowo i dożywotnio. W przypadku gdy kontrola wykaże odstępstwa producent oleju może stracić możliwość używania znaku na swych produktach.
Inną klasyfikacją jakościową jest klasyfikacja Stowarzyszenia Europejskich Konstruktorów Samochodowych (ACEA). Klasyfikacja ta jest następczynią klasyfikacji komitetu CCMC, który rozwiązano w 1991r. (więcej o CCMC-click) Oznaczenie w przypadku ACEA składa się w z jednej litery i jednej cyfry. Litera oznacza przeznaczenie oleju, a cyfra określa jego jakość. Silniki benzynowe oznaczono przez "A", natomiast diesle przez "B".
Oznaczenia cyfrowe to:
1 - tzw. oleje lekko bieżne zmniejszające zużycie paliwa
2 - oleje mineralne standardowej jakości
3 - oleje najwyższej jakości (syntetyczne i półsyntetyczne).

Jako że na silniki narzucane są coraz to ostrzejsze normy emisji spalin klasyfikacje olejów również ulegają rozszerzeniu. W 1998r. Wprowadzono nowe oznaczenia w klasyfikacji ACEA.
Są to:
A1-98, A2-98, A3-98 - oleje do silników czterosuwowych z zapłonem iskrowym (ZI)
B1-98, B2-98, B3-98 - oleje do silników z zapłonem samoczynnym (ZS) w samochodach osobowych i dostawczych.
B4-98 - specjalne oleje do diesli, ale z bezpośrednim wtryskiem paliwa
E1-96/2, E2-96/2, E3-96/2, E4-98 - do silników diesla w samochodach ciężarowych.
Im wyższa liczba po symbolu "E" tym olej ma lepsze własności (dodatki). Oznacza to, że może być stosowany w trudnieszych warunkach i przy dłuższych przebiegach.
Istniej grupa olejów, które można stosować zarówno w silnikach benzynowych jak i w dieslach. Oznaczenie takiego oleju to np. A3/B3.
Nasuwa się pytanie, dlaczego mamy dwie klasyfikacje: API oraz ACEA, przecież można by stosować jedną, byłoby znacznie prościej. Haczyk polega na tym, że API jest specyfikacją amerykańską, a jak wiadomo silniki w amerykańskich samochodach znacznie różnią się tych w Europie. Dlatego właśnie specyfikacja ACEA bardziej przystaje do silników europejskich i tutejszych warunków eksploatacji.
Jakby tego było mało to producenci najbardziej znanych marek stworzyli własne klasyfikacje, rekomendując w ten sposób oleje różnych firm do stosowania w swoich pojazdach. Klasyfikacje poszczególnych producentów stawiają nieraz większe wymagania przed olejem niż wspomniane wyżej specyfikacje API czy ACEA. Nie występuje tu żadna systematyka przy oznaczaniu, tyle tylko, że oznaczenie oleju który przeszedł homologację w konkretnej firmie zaczyna się najczęściej od nazwy tej firmy, np. olej Elf Sporti SRI 15W40 przeszedł pomyślenie testy VW co skutkuje na jego opakowaniu następującym symbolem: VW 501.01. Dobrym podsumowaniem będzie z pewnością rys.4.
2.Oleje mineralne i syntetyczne.
Oleje mineralne - to mieszanina wysokowrzących (temp. powyżej 350 stopni C) węglowodorów nasyconych i aromatycznych z pewną domieszką związków heterocyklicznych otrzymana z przeróbki ropy naftowej. Jest to baza dla innych olejów. Frakcja ta stanowi zatem główny składnik niektórych olejów silnikowych, przekładniowych, hydraulicznych oraz dla smarów plastycznych.

Oleje pół syntetyczne - są to oleje produkowane na bazie olejów mineralnych lub pochodzą z tak zwanego procesu hydrokrakingu, który polega na poprawie własności oleju mineralnego poprzez regulację długości łańcuchów węglowodorowych.

Oleje syntetyczne - to oleje, których podstawowym składnikiem są substancje nie będące produktami bezpośredniego przetwórstwa ropy naftowej. Najczęściej są to syntetyczne węglowodory jak alkilowane aromaty lub inne substancje jak dwuestry, poliglikole lub silikony. Właściwości takich olejów poprawiane są przez różnego rodzaju dodatki (więcej o dodatkach - click) uszlachetniające. Oleje te są znacznie stabilniejsze termicznie i mogą pracować w podwyższonej temperaturze i dużych naciskach na smarowane powierzchnie.
Korzyści płynące ze stosowania oleju syntetycznego zamiast mineralnego to:
   zmniejszenie oporów tarcia
   zmniejszenie zużycia części silnika
   zmniejszenie zużycia paliwa
   zwiększony okres pomiędzy wymianami oleju
   mniej nagarów i osadów w silniku
   łatwiejszy rozruch w niskiej temperaturze;
Myli się jednak ten, który wlewając olej syntetyczny do starego samochodu myśli, że poprawia warunki pracy silnika. Nie należy bowiem zmieniać oleju mineralnego na syntetyczny w przypadku silnika, który przez dłuższy okres był eksploatowany na oleju mineralnym. Syntetyk mając lepsze własności myjąco-rozpuszczające może doprowadzić do zablokowania układu smarowania na skutek wypłukania starych nagarów czy szlamów. Konsekwencje takiego przypadku mogą być o wiele poważniejsze z kosztowną naprawą silnika włącznie. Nie zaleca się także mieszania olejów ze sobą, gdyż zastosowane w nich dodatki mogą nie zadziałać zgodnie z przewidywaniami. "
You are not allowed to view links. Register or Login


Wicher

  • Gość
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #20 dnia: 07 Grudnia 2017, 12:44:37 »
 Stteszczając. Nawet olej,który ma najlepszą bazę,niech będzie nawet z Pensylwanii, jest nic nie warty w zestawieniu ze słabej jakości dodatkami i na odwrót :)
Po prostu najlepszy olej, to ten, który ma najlepsze właściwości fizykochemiczne i nie zmienia tego elaboraty w tym wątku;)
Warto czasem spojrzeć w kartę techniczną produktu,porównać wartości takie jak wskaźnik lepkości,liczbę zasadową TBN itp.
Czy ktoś, to w ogóle robi?;)

Offline strażowy

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 1 671
  • Opinia +0/-0
  • był Tiger 955i...jest VFR 1200 cross-tur :)
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Poznań
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #21 dnia: 07 Grudnia 2017, 13:51:42 »
...a mnie się  żonka dziwi, czemu tyle czasu ślepię w zakładki forumowe - jak tego nie robić, skoro tyle szacownej wiedzy tu spływa ^-^
...a co by było na temat, obecnie robię kolejną próbę: ile konkretny olej (10w40) wytrzymuje między wymianami. Za pierwszym razem wyraźnie zauważyłem pogorszenie pracy skrzyni  po nawinięciu 6 tysi km na rolki, zobaczymy czy potwierdzi to kolejny, podobny dystans  ::)
Pozdrawiam z Poznania

Wicher

  • Gość
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #22 dnia: 07 Grudnia 2017, 14:41:29 »
A masz jakieś stanowisko laboratoryjne do badań, czy na zasadzie badań walorów słuchowych i smakowych będziesz to oceniał?;)

Offline mops

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 369
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1050/Sport
  • Miejscowość: Rawicz
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #23 dnia: 07 Grudnia 2017, 19:24:25 »
You are not allowed to view links. Register or Login
Może poza naszym krajem łatwiej trafić na oryginalny MOTUL ???
Poza tym instrukcja (przynajmniej w przypadku 955) zastrzega że 10w50 się nie nadaje. Może coś w tym jest  :-\

w/g tabelek BelRay`a do 1050 można lac zarówno 10w40 jak i 10w50. Wlasnie zalałem tym drugim.
« Ostatnia zmiana: 07 Grudnia 2017, 19:29:29 wysłana przez mops »
Jestem na INSTAGRAMIE ;-) You are not allowed to view links. Register or Login

Offline Jarczoq

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 343
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 885
  • Miejscowość: Poznań
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #24 dnia: 07 Grudnia 2017, 19:36:48 »
You are not allowed to view links. Register or Login
bo przecież może mieć "słabszy" choćby wsomniany przeze mnie współczynnik lepkości.
Index lepkościowy, to najmniej istotny parametr i czym większy, tym szybciej olej się przepracowuje, bo tym więcej muszą dołożyć polimerów, żeby utrzymać zadany parametr w temperaturze pracy. 10W40 będzie lepszy tylko w jednym przypadku, kiedy 15W straci pompowalność w niskiej temperaturze.
You are not allowed to view links. Register or Login
A masz jakieś stanowisko laboratoryjne do badań, czy na zasadzie badań walorów słuchowych i smakowych będziesz to oceniał?;)
Czekałem kiedy padnie taki "argument". I tu Cię zmartwię. W domu nie, ale na naszej Polibudzie owszem. Po za tym, na chłopski rozum, jeśli po zmianie oleju silnik pracuje ciszej, biegi zapinają się płynniej i ciągnie lepiej, to Twoim zdaniem jest to spowodowane jazdą  z wiatrem, wzrostem ciśnienia barycznego, czy większym natchnieniem kierownika ?  ::) Cyferki są potrzebne nauce, praktyk obywa się bez tego, choć przyznam szczerze, że ja też wstępniej selekcji dokonuje na podstawie karty technicznej, co potrafi być złudne. Liczy się producent.
Odkrywca pisałem już, że musisz lepiej się przygotować. Ostatni akapit mówi o sytuacji ekstremalnej, ale nawet w takich sytuacjach wyjątki, to zablokowanie magistrali (co oczywiście się zdarzało). Częściej zdarza się przyblokowanie napinacza łańcucha rozrządu i to w nowych samochodach, które jeżdżą tylko na syntetykach, tyle, że za długo. Najbardziej podatne na to są Audi i Merce (przynajmniej wśrod moich klientów). Odkrywca, my tu dyskutujemy o moturach, gdzie rzadko się zdarzają takie zaniedbania, jak w puchach. I olej nieco inny.
Piotr, ja nawet 6kkm nie robię, tylko po pięciu zmieniam.
Wicher, swoją drogą - co nam mówi Total Base Number ?
« Ostatnia zmiana: 07 Grudnia 2017, 19:50:05 wysłana przez Jarczoq »
... szukam drogi, gdzie pierdolą nakazy i zakazy ...

Wicher

  • Gość
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #25 dnia: 07 Grudnia 2017, 22:04:16 »
Indeks lepkości jest bardzo ważny, bo to własnie na jego podstawie, przynajmniej pobieżnie konsument, który ma dostęp do kart technicznych produktu, jest w stanie ocenić czy dany olej jest dobry czy tez nie. W pewien sposób ten parametr mówi nam własnie o tym z jakich baz został(chodzi o jakość) wyprodukowany olej. Co prawda jest to informacja obarczona dużym marginesem błędu własnie z powodu dodatków, ktory mają duży wpływa na ten parametr, ale już nam to co nieco rozjaśnia sytuację.
Najgorsze oleje hydrokrakowane, mają współczynikk lepkości na poziomie 80-120 .
W trzeciej grupie masz oleje hydrokrakowane kilkakrotnie, własnie żeby uzyskać jak najlepszą czystość bazy. Wskaźnik lepkości jest tutaj znacznie ponad 120 i sa to najpopularniejsze oleje.
W grupie IV i V masz już PAO, tutaj już współczynnik lepkości jest 150 i nieco ponad.

Pisanie że wpółczynnik lepkości jest najmniej istotnym parametrem, to jakaś bzdura, chociaż cały świat uważa inaczej  ;D

Druga cześć twojej wypowiedzi jest również nieco śmieszna.
"Liczy się producent".
Konkurencja jest zbyt silna, to nie polibuda ;) Tam przewalają się miliony dolców na badania, rozwój i produkt finalny i jego użyteczność w praktyce. Producent X nie może sobie pozwolić na najmniejszy błąd, bo korzysta producent Y, X popada w niełaskę.
Dzisiaj nie produkuje się oleju dla silnika, tylko silnik do tego co w branży naftowej  ;D

Offline ODKRYWCA

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 1 427
  • Opinia +0/-0
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #26 dnia: 08 Grudnia 2017, 08:49:32 »
Wicher daj spokój, Jarczoq i tak wie najlepiej ;) ;) ;)

Offline marek_w

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 331
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1050/Sport
  • Miejscowość: Olsztyn
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #27 dnia: 08 Grudnia 2017, 20:02:03 »
Już chyba wszystko powiedziane. Jabkeje jak poprzedni właściciel 15w50 jak na razie motula. I filtr HiFlo bo kn pęka!!

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka


Offline Pedros

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 333
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1050/Sport
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #28 dnia: 08 Grudnia 2017, 20:25:42 »
You are not allowed to view links. Register or Login
Już chyba wszystko powiedziane. Jabkeje jak poprzedni właściciel 15w50 jak na razie motula. I filtr HiFlo bo kn pęka!!

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
A ja stosuję ten filtr i jestem zadowolony :)  :  You are not allowed to view links. Register or Login

Offline jazda na kuli

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 470
  • Opinia +0/-0
  • tiger 800 xf
  • Motocykl: 800 XR /XRx
  • Miejscowość: pszczyna
Odp: Olej do Tigera 1050
« Odpowiedź #29 dnia: 08 Grudnia 2017, 21:59:16 »
Ja leje do 800xr motula Full synt 7100 10w40 tak jak do poprzednich swoich motocykli i nigdy żadnych problemów nie miałem. Żadne Moto nie wymagało do do dolewek  między wymianami. Nie zauważam też żadnych zmian w pracy silnika i skrzyni po wymianie oleju. Jedynie co to w tygrysie dotychczas wymienialem olej częściej niż co 10 tyś jakoś tak mam nawyk z japonców i wymieniam co 6 tyś. Motul do wymiany trzyma fajną czerwonawą barwę co moze znaczyć ze silnik jest w miare czysty lub motul slabo odbiera zanieczyszczenia   :)

Kumpel ma 1050 i leje ten olej co ja , też zadowolony
jazda na kuli