Autor Wątek: Gambia 2018  (Przeczytany 6640 razy)

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #135 dnia: 13 Styczeń 2019, 10:44:46 »
Stały element krajobrazu to porzucone, spalone, zardzewiałe samochody i inne złomy

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #136 dnia: 13 Styczeń 2019, 10:47:21 »
Dysonans optyczny - coś ledwo przypominające dom i śmiem twierdzić, że w tym ludzie mieszkają, obok chaty - samochód
« Ostatnia zmiana: 13 Styczeń 2019, 21:49:22 wysłana przez Hancia »

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #137 dnia: 13 Styczeń 2019, 10:52:36 »
Intrygowało mnie to, że swój dobytek pozostawiony jest z prowizorycznym zabezpieczeniem - może dlatego, że niewiele mają do stracenia, a może nikt nie pomyśli nawet, by naruszać czyjąś prywatność? Ja miałam przeogromną ochotę zajrzeć do takiego domku, bynajmniej, nie w celu obrabowania go.
« Ostatnia zmiana: 13 Styczeń 2019, 23:35:10 wysłana przez Hancia »

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #138 dnia: 13 Styczeń 2019, 10:54:53 »
Różne zwierzęta spotkaliśmy na swojej drodze - niektóre udowadniały, że nasza maszyna wcale nie jest taka szybka, jak będą chciały, to nas prześcigną

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #139 dnia: 13 Styczeń 2019, 21:59:00 »
Byli chętni na moto - stopa...

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #140 dnia: 13 Styczeń 2019, 22:12:59 »
Jedyna linia kolejowa w Mauretanii łącząca port w Nawazibu z kopalniami rudy w Zuwiracie, po której jeździ najdłuższy regularnie jeżdżący pociąg na świecie i jedyny środek transportu na tych terenach.

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #141 dnia: 13 Styczeń 2019, 22:20:18 »
Kolacja Walentynkowa była bardzo romantyczna - mój Waluś zrobił mi posłanie na tych niespotykanych kwiatkach...

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #142 dnia: 13 Styczeń 2019, 22:57:53 »
Cowieczorny rytuał parzenia afrykańskiej herbatki, który został brutalnie przerwany najazdem intruzów. Zasypiałam już w namiocie, gdy wybudził mnie konspiracyjny głos Piotra: "Namierzyli nas". Przez ściany namiotu zobaczyłam światła zbliżającego się w naszą stronę samochodu. "Bądźmy cicho i udajmy,że śpimy" - dodał. "Nie zabiją nas?" - spytałam przerażona, spodziewając się, że Piotr, jak zawsze, pocieszy mnie jakimś słowem i jak zawsze uspokoi moje paranoidalne lęki. Ale kiedy nic mi na to nie odpowiedział, moje myśli zaczęły się rozwijać - jak to nas zgwałcą, zabiją, albo porwą do pracy z aczkami w polu, oczekując na okup, będą odcinać kończyny i wysyłać je naszym rodzinom... A jutro - myślałam przerażona, nasze dzieci dowiedzą się z wiadomości, że w Mauretanii została obrabowana i zamordowana grupa motocyklistów, którzy rozbili się na pustyni. Kiedy tak się nakręcałam, Piotr nagle zaczął rozsuwać zamek namiotu, przypomniał sobie, że w przedsionku została flaszka (niedozwolony alkohol w Mauretanii). Samochód był bardzo blisko, ledwo zdążył zamknąć zamek. Wszyscy przestali oddychać - tak zrobiło się cicho. Tylko nasza koleżanka nieustannie głośno kaszlała, charczała i wydawała inne dźwięki, towarzyszące ostremu przeziębieniu, które ją dopadło. Z samochodu wyszło kilku mężczyzn, oświetlali kolejne wszystkie namioty, głośno kilka minut rozmawiali, wykonali jakiś telefon - ponieważ mówili po francusku, nie wiedzieliśmy, o czym. Złapaliśmy z powrotem oddech na chwilę, gdy wsiedli do samochodu i odjechali  - po posiłki - pomyślałam. O spaniu nie było mowy, wszyscy jak mysz pod miotłą - leżeli nieruchomo w namiotach. Jeżeli piszę tę relację, to znaczy że nie wrócili. Rano wszyscy zwróciliśmy się do charczącej koleżanki - jako jedynej, znającej język francuski - o czym rozmawiali. Jakże byliśmy zdumieni, kiedy okazało się, że Alicja spała i nie wiedziała nic o nocnym najeździe. Nie była odosobniona - małżeństwo z namiotu, przy którym zatrzymał się samochód też niczego nie słyszało i gdyby nie ślady samochodu na piasku - nie uwierzyliby nam. Rano czułam się, jakbym dostała drugą szansę...
Kiedy opuszczaliśmy "pole namiotowe", zorientowaliśmy się, że nasze obozowisko było położone na linii posterunku policji, która zapewne zauważyła światło. Przebywanie poza terenami strzeżonych miast ze względu na bezpieczeństwo jest niedozwolone, powinniśmy nocować w hotelach, gdzie nic nam nie groziłoby. Mieliśmy szczęście, że wykazali się zrozumieniem - jak musimy być zmęczeni i nie eskortowali nas do najbliższego hotelu, do którego mogło być około 100 km.

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #143 dnia: 14 Styczeń 2019, 15:14:24 »
Maroko w drodze powrotnej również jawiło nam się inaczej. Piotr nie byłby sobą, gdyby nie wjechał tam, gdzie trzeba zboczyć z drogi by podnieść poziom adrenaliny. Kiedy z drogi zobaczyliśmy piękne wybrzeże, podjechaliśmy nad nie. Mimo moich protestów, by tak blisko nie podjeżdżać, mąż i tak zrobił swoje. Nieopodal stał barak, czy coś podobnego z desek, beczek i opon, z którego wyszedł mężczyzna, kiedy my robiliśmy sesję. Zaczął nas ostrzegać, że pod nami jest bardzo cienka skorupa podmyta przez fale, która może się złamać. Pod nami był piękny, kilkunastometrowy klif i gdybyśmy tam wylądowali, naprawdę byłoby ciekawie i doszłoby o wiele więcej emocjonujących wspomnień tudzież my bylibyśmy dzisiaj wspomnieniem...

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #144 dnia: 14 Styczeń 2019, 15:19:38 »
I wciąż nie mogę się pogodzić, że tyle aktów, ile ma Tygrys, ja nigdy nie będę miała i jeszcze na dodatek w takiej scenerii... No cóż, trzeba z tym nauczyć się żyć

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #145 dnia: 14 Styczeń 2019, 15:55:57 »
No bo bestia piękna jest.

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #146 dnia: 14 Styczeń 2019, 16:12:30 »
Powrót do miejsca startowego z jednej strony cieszył, że się udało zobaczyć i doznać tych wrażeń, z drugiej smucił, że coś tak wspaniałego powoli się kończy

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #147 dnia: 14 Styczeń 2019, 20:25:44 »
Wróciliśmy do Dakhli, położonej na półwyspie, który rozciąga się na Oceanie Atlantyckim na 48 km długości i 4 km szerokości, tworząc ogromną lagunę. To mekka windsurfingu, więc z oczywistych powodów nie mogliśmy jej nie zaliczyć po raz drugi - tym razem od drugiej strony. Kontakt z cywilizacją na wzór europejskiej miało swój urok. Smak kawy nie do opisania.

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #148 dnia: 19 Styczeń 2019, 14:34:32 »
Ostatnia wieczerza w Dakhli. Tak dobrych kalmarów nigdy nie jadłam - rozpływały się w ustach. Pusty talerz potwierdza.
« Ostatnia zmiana: 19 Styczeń 2019, 14:38:22 wysłana przez Hancia »

Offline Hancia

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny Triumph
  • Miejscowość: Gdynia
Odp: Gambia 2018
« Odpowiedź #149 dnia: 19 Styczeń 2019, 14:41:49 »
Wszyscy szczęśliwi, mimo tego, że coś fajnego się kończy, ale jeszcze wiele innych wypraw przed nami