Kupujac Anglika lampa najmniej bym sie martwil.

zciagnelem do polski ponad 30 Anglikow i nie polecam ,fakt sa tansze ale korozja jest praktycznie na kazdym motocyklu ,pal licho powloki lakierowane ale utlenianie aluminium oraz stopow magnezu na klapach silnika ,cylindrach ,zaciskach hamulcowych , felgach,goleniach chromowanych jest praktycznie nie do wytepienia . W japonczykach sruby silnikowe sa bardzo miekkie ,szybko sie urywaja ( nie wypowiem sie o triumphie to moj pierwszy i nie angol) Zdjecie Dl1000 ktorego sprzedalem kilka dni temu zobaczcie na silnik .Motocykl 20tys mil .Lamppe mozna wymienic albo uszkodzona kupic i poprzekladac odblaski ale rdzy sie praktycznie nie wytepi . Oczywiscie zaraz beda osoby ktore maja Angliki i na ich motocyklu nie ma rdzy i wszystkie sruby sie odkrecaja bez problemu wiec niech sie ciesza , ja wiem swoje i gwintowniki,opalarka czesto byly w ruchu do tego dodam ze Angole sa flejami i czesto te motocykle sa bardzo mocno zaniedbane .
Drugie zdjecie bmw gs zobaczcie na silnik. Sciagnelem go 7lat temu
