Żeby dostać się w okolice miejsca, gdzie przewidziano tylne gniazdo zapalniczki musisz odkręcić odkręcić te rączki pasażera i potem chyba coś jeszcze... Dokładnie już nie pamiętam, bo robiłem to dość dawno, jak wymieniałem tylne kierunki na LED-owe.
Co do dodatkowego gniazda zasilającego, to przykręciłem takowe (hermetyczne) do rurek ramy pod siedzeniem pasażera. Mniej roboty, bo nie trzeba rozkręcać plastików, bezpośrednie podłączenie do akumulatora (przez bezpiecznik). No i najważniejsze, zawsze jest zasilanie, bo to fabryczne gniazdo przy kierownicy ma napięcie tylko po przekręceniu kluczyka. To z tyłu może mieć podobnie... A mnie było potrzebne zasilanie do którego mogę coś podpiąć np. na parkingu.
Dodam też, że moim zdaniem lepsze jest standardowe gniazdo zapalniczki, bo do niego można podpiąć wszystko - ładowarkę USB, kompresor, a nawet mini-czajnik

- i jest ono mało wrażliwe na warunki atmosferyczne.