Autor Wątek: Majówka 2019 we Francji  (Przeczytany 484 razy)

Offline mski

  • Sierściuch
  • **
  • Wiadomości: 52
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 Explorer XR
  • Miejscowość: Tychy
Majówka 2019 we Francji
« dnia: 13 Maj 2019, 10:22:09 »
W dłuuugi weekend majowy udało się wygospodarować nieco więcej wolnego i w 8 dni poszaleć po Europie.

Do samego końca wahaliśmy się jaki kierunek wybrać. Północne Włochy, może Korsyka? Prognozy pogody na większość Europy były pesymistyczne i dzień przed wyjazdem postawiliśmy na Francję. Pozostało szybko opracować ramowy plan podróży i… na spontanie w drogę!

Krótkie intro z wyjazdu:
You are not allowed to view links. Register or Login

Opis:

PIĄTEK

Przejeżdżamy przez Czechy, po przekroczeniu granicy austriackiej kupujemy winietkę, tankujemy i lecimy dalej. W okolicach Wiednia zrywa się wichura, rzuca motocyklem, redukujemy prędkość do 60 km/h. Na postoju decydujemy, że jedziemy dalej - szybkie rozeznanie na booking - i jest: You are not allowed to view links. Register or Login przy autostradzie w Graz z całonocną recepcją - klik i mamy rezerwację. Na miejsce przyjeżdżamy po północy. Dziś przejechane ponad 580 km.



SOBOTA

Rankiem przeglądamy oferty bookingu na Lazurowym Wybrzeżu na dwie noce. Warunek - prywatny parking. Postanowiliśmy, że zarezerwujemy później - w końcu nie wiadomo ile nam dzisiaj zajmie droga. Śniadanie zjadamy po drodze na stacji podczas tankowania. Droga przez resztę Austrii spokojna - uważamy na radary szczególnie przy tunelach. Włochy witają nas pięknymi widokami, tunelami i... drożyzną. Ponad 1,8 Euro za litr 95... Dodatkowo na stacjach trzeba zwracać uwagę na oznaczenia dystrybutorów - są dwa warianty - własne tankowanie (self) lub z obsługą (service) - zwykle o 0,1 euro droższe. Za Wenecją robi się płasko, stwierdzam też, że zaplecze dla podróżnych jest słabe (u nas lepiej są zaopatrzone stacje benzynowe). Przed Genuą widoczki stają się coraz ładniejsze, a na parkingu Mariusz rezerwuje nocleg - You are not allowed to view links. Register or Login w Mentonie we Francji. Jeszcze tylko zapłata za włoską autostradę (66,90 eur) i przed dwudziestą meldujemy się na miejscu po ponad 950 km podróży. Wieczór jest dosyć zimny, ale kolację konsumujemy w restauracji przy promenadzie z widokiem na morze :)



NIEDZIELA

Plan na dziś - Monaco i Nicea. Po francuskim hotelowym śniadaniu wyruszamy lokalnymi drogami. Widoki - przecudne - chciałabym się zatrzymywać co kilka metrów i pstrykać fotki. W Monaco czeka nas niemiła niespodzianka. Bezpłatny abonamentowy roaming T-Mobile nie obowiązuje i pobrało nam opłaty za internet (podróżowaliśmy z google maps jako nawigacja). Ale za to frajda - przygotowują się do wyścigu F1 i przejechaliśmy jego trasą :) Parkujemy przy porcie - luksusowe jachty robią wrażenie... Jednak chyba większe robi You are not allowed to view links. Register or Login należąca do Księcia Monaco udostępniona dla zwiedzających. Nicea wita tłumem ludzi i upałem. Obiad jemy w Hard Rock Cafe (kolejna koszulka do kolekcji), jednak nie jest tak klimatycznie jak we Wrocławiu. Jeszcze spacer Promenade des Anglais, kilka fotek, zakup magnesików i wracamy do Mentony. Co prawda lazurowy kolor morza jest zniewalający w Nicei, jednak jestem szczęśliwa, że wybraliśmy małe miasteczko, bez dzikich tłumów. Aha - co jest godne pochwały - zarówno w Monaco jak i we Francji - bezpłatne parkingi dla dwukołowców (rower, skuter lub motocykl). Jednak przyznam, że Monaco to było jedyne miejsce gdzie zostawiliśmy motocykl na parkingu publicznym bez obawy.



PONIEDZIAŁEK

Żegnamy się z morzem i wyruszamy w głąb lądu do prawdziwej Prowansji. A konkretnie do You are not allowed to view links. Register or Login. Objazdówkę Kanionu zaczynamy od strony południowej kierując się z Comps-sur-Artuby w stronę jeziora Lac de Sainte-Croix. Tam wynajmujemy sobie rowerek wodny na godzinę. Pływając po lazurowym jeziorze słońce grzeje na nas niemiłosiernie i chyba bardziej nas to zmęczyło niż cała dzisiejsza jazda. Jednak Kanion zwany też Przełomem Verdon (Gorges du Verdon) jest czymś co koniecznie trzeba zobaczyć, a w szczególności przejechać motocyklem. Te winkielki i widoki są fenomenalne. Końcowym punktem dzisiejszego dnia po 240 km w trasie jest klimatyczne miasteczko Castellane. You are not allowed to view links. Register or Login z parkingiem dla motocyklistów znajdujemy na miejscu po przyjeździe (jest taniej niż przez booking). Kolację konsumujemy w przytulnej restauracyjce (La Main à la Pâte - naprawdę polecam), w której nawiązujemy znajomość z sympatyczną parą starszych państwa - rodowitych Francuzów.



WTOREK

Termometr pokazuje 3 stopnie... Ubieramy warstwę ocieplającą i zaliczamy jeszcze „odcinek specjalny” (<em>Route des Crêtes D23</em>), który początek ma na wysokości miasteczka La Palud-sur-Verdon. I dobrze - rano byliśmy wypoczęci, a ruch też był mniejszy. Dalej kierujemy się na zachód, przejeżdżamy okolice Valensole z licznymi polami lawendy (niestety jeszcze niekwitnącej). Zajeżdżamy do Kopalni Ochry - Les Mines de Bruoux w Gargas, ale niestety nie ma biletów na najbliższe wejście. Pogoda jest ładna, więc decydujemy, że następnym przystankiem będzie You are not allowed to view links. Register or Login czyli Góra Wiatrów. Ze szczytu rozpościera się przecudny widok na całą Prowansję, a góra znana jest głównie z wyścigu Tour de France. Po drodze mijamy licznych kolarzy, oraz kilku fotografów (zdjęcie z nami i Górą w tle można sobie zamówić przez www za... 20 eur).

Jesteśmy też już lekko zmęczeni - dlatego kolejne dwa noclegi rezerwujemy przez booking - pokój w domu prywatnym You are not allowed to view links. Register or Login w Sénas. Nieklimatyczne miasteczko, jednak pokój bardzo fajny, a właściciele sympatyczni. Zupełnie inna Francja :-) Dzisiaj zaliczone prawie 300 km.



ŚRODA

Po pysznym pierwszomajowym francuskim petit déjeuner wyruszyliśmy w kierunku miasteczka Les Baux de Provence. Tam strasznie chciałam odwiedzić Kamieniołom Światła (You are not allowed to view links. Register or Login). Nie zawiodłam się - pokaz multimedialny (najpierw japoński, później ze sztuką Vincenta van Gogh'a) jest niesamowity. Tego nie da się opisać - to trzeba zobaczyć! Kupiliśmy też bilet łączony wraz ze zwiedzaniem Zamku (You are not allowed to view links. Register or Login). Jednak zamek i miasteczko zwiedziliśmy pobieżnie (głównie ze względu, że było już gorąco). Następnym przystankiem jest Akwedukt You are not allowed to view links. Register or Login. Obiekt skonstruowany w I wieku naszej ery przy pięknej pogodzie robi wrażenie. My zaparkowaliśmy po lewej stronie rzeki (Rive Gauche) - tutaj przy kasach jest muzeum oraz kino wyświetlające film jak powstawał akwedukt. Trochę zmęczeni upałem decydujemy się, że podjedziemy jeszcze do Avignon, aby zatańczyć na sławnym  You are not allowed to view links. Register or Login. Wejście na Most Awinioński oczywiście płatne, jednak można bezpłatnie otrzymać audio guide w języku polskim. Bardzo fajne rozwiązanie.

Wracamy głodni do Sénas, po drodze wszystko pozamykane. Jedyna pizzeria będzie otwarta od 18.00. Szybka decyzja - dzwonię do Kopalni Ochry i rezerwuję dwa bilety na ostatnie wejście o godz.17.00. You are not allowed to view links. Register or Login zwiedzamy kameralnie w ośmioosobowej grupie, niestety przewodniczka mówi tylko w języku francuskim lub niemieckim. Wyzwanie językowe przede mną, ale daliśmy radę. W drodze powrotnej zajeżdżamy do Lacoste gdzie znajdują się ruiny zamku, w których zamieszkiwał Markiz de Sade (po prostu You are not allowed to view links. Register or Login). W miasteczku jest restauracja francuska - niestety zonk - kuchnia jest nieczynna, można kupić tylko napoje... Pozostaje więc nam pizza i winko po powrocie do Sénas, po zaliczeniu prawie 250 km w trasie.



CZWARTEK

Pierwotny plan zakładał udać się przez Orange (ostatni punkt na naszej prowansalskiej mapie) powoli w kierunku domu. Dodatkowo kolega przez FB podrzucił jeszcze pomysł zobaczenia Le Pont d'Arc oraz nocowania w Chamonix-Mont-Blanc i wjazdu kolejką na najwyższą górę Europy.

Nieśpiesznie, po śniadaniu udaliśmy się prosto do rzymskiego teatru antycznego ( You are not allowed to view links. Register or Login). A tu niespodzianka - co prawda teatr można zwiedzać, ale trwają prace remontowe i większość sceny jest zasłonięta rusztowaniami... Żal nam było wydać po 9,5 euro i mało co zobaczyć, więc ruszyliśmy dalej. Pogoda się psuje, zaczyna kropić. Jednak na wysokości You are not allowed to view links. Register or Login  się przejaśnia i za chwilę docieramy do "dziury w skale". Ciekawa formacja i na pewno lepiej wygląda w słońcu. Kilka kilometrów dalej zatrzymujemy się jeszcze przy punkcie widokowym Belvédère du Serre de Tourre skąd rozpościera się przepiękny widok na Gorges de l'Ardèche. Dalej, nawigacja prowadzi nas prawdziwymi odludziami i mam wrażanie, że zaraz skończy się droga... Szczęśliwie dojeżdżamy do autostrady i mkniemy dalej.

Podczas tankowania rozumiemy się z Mariuszem bez słów... Kilka kilometrów wcześniej była tablica: Paris 450 km. Booking, dzwonię z pytaniem do hotelu czy na pewno jest dostępny parking i spontanicznie jedziemy do Paryża! Leje, wieje, a my z uśmiechem i podekscytowaniem docieramy do francuskiej stolicy przed godziną 22. Nawigacja poprowadziła nas przez rondo Charlesa de Gaulle’a. Podziwiam Mariusza, że się połapał na tym skrzyżowaniu 12 paryskich ulic z pierwszeństwem z prawej. Nie ma świateł, pasów, ani znaków pionowych i poziomych... A do tego dwukołowce wyprzedzające z każdej strony. Kilka fotek przed Łukiem Triumfalnym i prosto do  You are not allowed to view links. Register or Login . Dzień zamykamy ponad 800 km i prawie 10 godzinami na motongu. Na koniec dnia jeszcze rozporostowanie nóg i wieczorny spacer pod wieżę Eiffel'a.



PIĄTEK

Z racji tego, że nie posiadamy winiety ekologicznej You are not allowed to view links. Register or Login (wymagana dla pojazdów w Paryżu), nie chcemy za bardzo ryzykować i narażać się jazdą po mieście. Robimy jednak mały Tour de Paris motocyklem: Pola Marsowe z widokiem na wieżę Eiffel'a, Pola Elizejskie z widokiem na Łuk Triumfalny, Plac de la Concorde. Niestety Katedra Notre-Dame po ostatnim pożarze jest ogrodzona i tylko z drogi widzimy zniszczenia jakie poczynił ogień. Wyjeżdżamy z zakorkowanej stolicy w kierunku Tancrou gdzie odbywa się Drugi Zlot Polskich Motocyklistów we Francji. Tam spędzamy miłe 3 godziny w gronie rodaków. Zlot dopiero się rozpoczyna więc mamy okazję porozmawiać z organizatorami oraz zakupić koszulki zlotowe. Po godzinie 15.00 wyruszamy w drogę powrotną do domu. Pogoda wariuje: upał, grad, słońce, deszcz. Tylko ubieramy przeciwdeszczówki i rozbieramy. Zmęczeni po przejechaniu łącznie prawie 600 km po godzinie 21.00 docieramy do You are not allowed to view links. Register or Login pod Frankfurtem.



SOBOTA

Rano niemiła niespodzianka - na termometrze 2 stopnie i deszcz. Optymistycznie według prognozy w kierunku Polski ma być coraz lepiej. Niestety zła aura wędruje równo z nami, a na zmianę pada śnieg i deszcz. Całe Niemcy temperatura waha się między 1 a 4 stopnie... Przed Dreznem z zimna mój interkom odmawia posłuszeństwa. Na stacji w Polsce spotykamy parę rodaków, którzy również wracają z Paryża (podróż z okazji 30 lecia małżeństwa). Wokół ludzie dziwnie na nas patrzą - śnieg, temperatura odczuwalna poniżej zera, a my na motocyklu. We Wrocławiu przeżywam kryzys: jestem przemarznięta, wszystko mam przemoczone, mózg zahibernowany z zimna, a ogrzewanie zarówno siedziska jak i moich manetek w ogóle jest nieodczuwalne. Motywacja mojego męża, że damy radę i od Góry Św. Anny ma przestać padać zadziałała. Rzeczywiście za Gliwicami temperatura wzrasta do 5 stopni (niesamowicie - jak było to odczuwalne!). Szczęśliwie do domu docieramy o 23.20 po ponad 900 km i 13,5 godzinie jazdy.



PODSUMOWANIE

Majówkę zamykamy: 4723 km ze średnim spalaniem 6,00 l/100 km. W trasie spędziliśmy dokładnie 59 godzin i 27 minut. Start 26.04.2019 o godz. 16.20, powrót 04.05.2019 o godz. 23.20. Najdłuższa dzienna trasa pod względem odległości to 952 km w 11 godzin (Graz-Menton). Zaliczyliśmy jazdę w słońcu, deszczu, śniegu i gradzie (bolało!).

JESZCZE KILKA SŁÓW O FRANCJI

Francja jest specyficznym krajem. Stacje benzynowe głównie bezobsługowe. Jak nie masz karty płatniczej to nie zatankujesz. Autostrady nie należą też do najtańszych, ale dobrze się nimi podróżuje (w Niemczech pomimo, że bezpłatne to wieczne remonty). Trzeba uważać na godziny pracy hotelu (poza nimi zamykana jest recepcja i nie ma możliwości odbioru kluczy i meldunku). Co jest pozytywne: powoli otwierają się na turystów i zaczynają mówić po angielsku (ja wybierałam francuski z racji tego, że go znam). Paryż nas zawiódł - pamiętam go kilka lat temu - bezpieczny, bez tłumu uchodźców i nie tak brudny... Szkoda. Natomiast południe Francji jest przepiękne - zdecydowanie polecam tu Prowansję. Ludzie sympatyczni i pomocni, jak widzieli, że podróżujemy motocyklem to pytali czy rzeczywiście przyjechaliśmy z Polski :)
Pozdrawiam Mariusz
_________________________________________________________
Honda Shadow VT600 | Honda NC700XD | TEX 1200 XRT

Offline Wojtek

  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Opinia +0/-0
  • La Vita e Bella
  • Motocykl: 1200 Explorer Xc
  • Miejscowość: Pabianice
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #1 dnia: 13 Maj 2019, 10:43:12 »
Świetna relacja, gratuluję wyprawy, jak i hartu ducha i ciała .
Pozdrawiam  D_o
Wojtii

Offline max71

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 421
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 XcX
  • Miejscowość: Tarnobrzeg
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Maj 2019, 19:26:25 »
zazdraszczam  D_o

Online Marttino

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 1 130
  • Opinia +5/-2
  • Motocykl: 955i
  • Miejscowość: ŁÓDŹ/ROKICINY
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Maj 2019, 19:50:25 »
Super  D_o y

Offline strażowy

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 1 646
  • Opinia +0/-0
  • Tiger = użytkowe enduro = :) :) :)
  • Motocykl: 955i
  • Miejscowość: Poznań
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Maj 2019, 22:31:06 »
Fajnie że mimo kiepskiej pogody szczęśIwie objechaliście... o/" , dzięki za ciekawe informacje , Marzka lubi prowansalski "styl"  ;)
Pozdrawiam z Poznania

Offline Janekos

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 177
  • Opinia +0/-0
  • MG Stelvio 1200
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Jarocin
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Maj 2019, 06:50:09 »
Fajna przygoda na rozpoczęcie sezonu , a to dopiero początek  y

Offline mski

  • Sierściuch
  • **
  • Wiadomości: 52
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 Explorer XR
  • Miejscowość: Tychy
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Maj 2019, 11:13:57 »
Dla smaczku trochę fotek z kanionu Verdon i miasteczka Castellane:




























Pozdrawiam Mariusz
_________________________________________________________
Honda Shadow VT600 | Honda NC700XD | TEX 1200 XRT

Offline karson

  • Moderator forum
  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 1 242
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 955i
  • Miejscowość: Częstochowa
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #7 dnia: 14 Maj 2019, 13:09:48 »
Fajny wyjazd  D_o

Zrobiliście tą pętle ?


You are not allowed to view links. Register or Login
FJ 1200 , TDM 850 , Tiger 955i

Offline pawel

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 1 769
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 800 XC/XCx
  • Miejscowość: Wrocław
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #8 dnia: 14 Maj 2019, 15:54:03 »
Super Bomba Zajebiście !
Happiness is a way of travel not a destination ...

Offline tommy

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 143
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1050/Sport
  • Miejscowość: Sosnowiec
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #9 dnia: 14 Maj 2019, 20:42:38 »
 !ww!  Francja jest piękna, szkoda, że tak daleko.

Offline Robert

  • Sierściuch
  • **
  • Wiadomości: 61
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 Explorer XR
  • Miejscowość: Żagań
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Maj 2019, 21:06:55 »
Pięknie, Panie.... pięknie. Ja też tak chcę i zrobię to!

Offline mski

  • Sierściuch
  • **
  • Wiadomości: 52
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 Explorer XR
  • Miejscowość: Tychy
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #11 dnia: 15 Maj 2019, 00:46:16 »
You are not allowed to view links. Register or Login
Fajny wyjazd  D_o
Zrobiliście tą pętle ?

You are not allowed to view links. Register or Login

Tak to Routes de Cretes, przyjemna o poranku w pięknym słońcu i te widoczki..
Pozdrawiam Mariusz
_________________________________________________________
Honda Shadow VT600 | Honda NC700XD | TEX 1200 XRT

Offline karson

  • Moderator forum
  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 1 242
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 955i
  • Miejscowość: Częstochowa
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #12 dnia: 15 Maj 2019, 09:10:11 »
You are not allowed to view links. Register or Login
You are not allowed to view links. Register or Login
Fajny wyjazd  D_o
Zrobiliście tą pętle ?

You are not allowed to view links. Register or Login

Tak to Routes de Cretes, przyjemna o poranku w pięknym słońcu i te widoczki..

No właśnie, nam również podobały się widoki. Choć w sezonie letnim jest tam bardzo dożo ludzi. 
FJ 1200 , TDM 850 , Tiger 955i

Offline plus

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 103
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 Explorer
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: Majówka 2019 we Francji
« Odpowiedź #13 dnia: 29 Maj 2019, 22:16:40 »
 y Dzięki za opis!!!
Ruszam w najbliższy wtorek - tyle, że dokładnie odwrotnie pojadę :) nie chcę się przebijać przez Alpy w śniegu - zacznę od dołu :) Verdon zaliczone więc chcę zobaczyć trochę okolice Bordeaux, podjechać pod Pireneje i nad morze - by się wygrzać ze dwa dni. Potem powrót przez włosko/austriackie przyjemności :) fajnie fajnie fajnie - właśnie zacząłem pakowanie :)   
Honda Transalp/Suzuki DL650/TT Explorer