Autor Wątek: Krótkie podsumowanie wyjazdu Tiger-em 800 do Austrii  (Przeczytany 235 razy)

Offline Shadow

  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 18
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Cieszyn
Krótkie podsumowanie wyjazdu Tiger-em 800 do Austrii
« dnia: 18 Lipiec 2019, 15:30:47 »
Witam wszystkich serdecznie

Jeśli mogę to rzucę takie krótkie podsumowanie wyjazdu motocyklem do Austrii z moimi odczuciami odnośnie motocykla i pytaniem przy okazji
Cel Fusch am Grosglockner na bazę wypadową  później Grosglockner, Malta zapora i jak będzie pogoda to ostatni dzień na to co się uda tak lajtowo:)
Czas piątek do poniedziałek 5 dni – 2 dni dojazd i powrót, 3 dni na jeżdżenie
2 osoby + 3 kufry razem ok 178 kg + motocykl zatankowany :)
Motocykl Tiger 800 xca
Dojazd i powrót głównie autostrada choć dojazd  na Znojmo Horn Linz w którym był 11 kilometrowy korek  dlatego tez jako ze był piątek pomyśleliśmy ze w Salzburgu może być podobnie więc postanowiliśmy go ominąć a to był chyba błąd bo dojazd wioskami znacznie wydłużył podróż do celu jakim był  Fusch
Konkrety:
Spalanie średnie 4,65 według kompa
Ilość przebytych km - 2346
Prędkość na autostradzie  110 – 150  - w większości ok 130  choć bywało i znacznie więcej mam nadzieję ze nie było foto pułapek :)
W dwie osoby i bagaż całkiem dobra stabilność w jeździe w korku
Jak dla mnie a mam 172cm wzrostu całkiem dobra pozycja i „wygoda” na motocyklu (choć ogólnie  dla mnie jest ciut za wysoki)
Ochrona przed wiatrem do zaakceptowania – szału nie ma  ale da się żyć
Nie wiem jak w deszczu bo mieliśmy to szczęście ze ani razu nie jechaliśmy w wodzie  choć już nas goniły czarne chmury
Przez ok 20 lat miałem  kilka motocykli różnej pojemności masy i mocy i na tej podstawie twierdzę że tigerowi jak dla 2  osób (waga z bagażem powyżej) i lajtowej jeździe i swobodnemu wyprzedzaniu mocherów mocy wystarcza.
świetna elastyczność silnika i duży zakres użytecznych obrotów jak dla mnie ogromny plus – lubię nie dławiące się silniki przy zejściu na niższe obroty na wyższym biegu.
Co do minusów i przy okazji pytanie
–   Jak dla mnie zdecydowanie za głośny oryginalny wydech(rocznik 2018) co męczy na dłuższej trasie a dodatkowo jak się zapnie kufry to dźwięk jest potęgowany.
–   Hamulce dają rade ale na ten silnik powinny być minimum 3 tłoczkowe i większe tarcze
–   Przy prędkości od 110 do 125 mam o huk z przodu naj głośniej przy jeździe na wprost - nie wiem czy to wina opony czy koła czy dzioba czy czego bo mając w transalpie koło 21 cali i oponę metzeler tourance nic takiego nie występowało. W 800 tce  ma oryginalna seryjną oponę o bieżniku łagodniejszym niż tourance a jest jakiś rezonans (huk) mocno wkurzający. Czego to może być wina ?

Podsumowując jak dla mnie poza tymi minusami fajny motocykl typu turystyczne enduro

Offline Ezekiel

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 342
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 800 Xc
  • Miejscowość: Olkusz
Odp: Krótkie podsumowanie wyjazdu Tiger-em 800 do Austrii
« Odpowiedź #1 dnia: 18 Lipiec 2019, 17:40:19 »
Ile Ci wyszedł cały wyjazd...   
Paliwo, winiety, opłaty, noclegi itd...


wiadomo że można spać za 50 euro i za 10 euro i jeść za 50 euro i za 10 euro ale tak jak byś uśrednił. 


Bo się wybieram i nie wiem jak bardzo pasa zaciskać :P


Offline Shadow

  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 18
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Cieszyn
Odp: Krótkie podsumowanie wyjazdu Tiger-em 800 do Austrii
« Odpowiedź #2 dnia: 19 Lipiec 2019, 10:34:46 »
Cześć
Cały wyjazd nie wyszedł tanio niestety bo jako ze jechałem z żoną nie chciałem już kombinować z szukaniem noclegu na miejscu ani z namiotami biorąc pod uwagę pogodę i inne sprawy
Spanie – polski pensjonat  4 noclegi dla 2 osób w fajnym pokoiku z balkonem z bardzo dobrym śniadaniem  300e zarezerwowany wcześniej –. Na początku  myślałem o spaniu w namiocie bo kilka lat wcześniej w taki sposób byliśmy z kolegami w Austri i Włoszech  ale to zupełnie inny wypad pod namioty kiedy masz cały motocykl dla siebie i „meskie” warunki noclegowe nie przeszkadzają :)
Tu założenie było takie żeby dojechać na miejsce mieć bazę wypadową i zwiedzić Grosglockner-a oraz tamę Malta, kilka przełęczy i w ostatni dzień pobytu na spokojnie pojeździć po okolicach.
Z kosztów dodatkowych był 2 razy tunele po ok 10e + wjazd na trasę widokową pod tamę  11e  oraz Grosglockner  chyba 26e. (w pensjonacie dostałem kupon zniżkowy na wjazd jak pamiętam było to 3 e zniżki),  wineta na Austrię ok 5e kupiona w Austri - wszystkie te ceny można sprawdzić na necie pisze z głowy.
Paliwo na autostradzie gdzie nie tankowałem było po 1,79 e  - po zjeździe dosłownie ok 1km  po 1,1e
Trochę jedzenie mieliśmy z sobą resztę kupiło się w sklepie – śniadanie z bardzo dużym wyborem jedzenie było w cenie wiec się najadło dobrze z rana :) - choć  trzeba przyznać ze w górach i na tych serpentynach zapotrzebowanie organizmu na strawę jest nieporównywalnie większe niż przy jeździe autostradą :) -warto mieć jakiegoś snikersa  :) w kieszeni 
Piwo na stacji benzynowej butelka 2,2  W pensjonacie lane 3,8   w sklepie ok 1e - wybór wiadomy :)
Woda 1,5 l na stacji tez ok 1,6e  zresztą 0,5l w podobnej cenie wiec zaopatrzenie w nia głownie w sklepie gdzie była po ok 0,5e
Byliśmy tam głownie w weekend a wtedy większość marketów jest zamknięta choć niedaleko Billa była czynna. Jeśli masz możliwość jedz w tygodniu zdecydowanie mniejszy ruch na główniejszych drogach.
Sumarycznie wydaliśmy ok 2,6  tyś zł na całość w tym kawy na stacjach paliw i tamie :)
Na pewno dałoby się bardziej ograniczyć koszty rezygnując z kawy po drodze :) albo z plecaczka z tyłu :)