Jasne, jeśli ktoś nie będzie mógł pojechać w nowym terminie, to zaliczki do zwrotu.
Poczekajmy jeszcze ten jeden dzień - może się wyklaruje po naszej myśli. Kwestia jak będzie napisane rozporządzenie, bo ośrodek nie zgadza się absolutnie na naginanie prawa. Sugerują przełożenie na tydzień później - mają wolne i byłoby bez stresu. Tylko pytanie ile osób nie będzie mogło się pojawić tydzień później?