Niepotrzebnie sieje się popelinę takim rozwinięciem tematu. Gościu nie był, nie widział, ale ku..a gaśnicę może warto wziąć. Opisuje jakby normalnie nią jeździł, spadki, wysokość morza, wiele zakrętów.
Jedź, zobacz i wtedy opisz jak umiesz. A tu kurde tfu bloger jeden opisał. Bo przeczytał gdzie indziej i opisał.
Będąc w Rumuni we wrześniu 2020 roku siedzieliśmy w knajpie na obiedzie, w ciuchach motocyklowych, po przejechaniu Transalpiny. Weszli policjanci kontrolując knajpę chyba o przestrzeganie obostrzeń COVIDowych. Na nas spojrzał dowodzący, kiwnął głową "tak międzynarodowo" czy wszystko w porządku i tyle. W oczach widać było porozumienie. I takich Rumunów się pamięta, a nie jakieś srutututu o policjantach z zabitej wsi ganiających motocyklistów za brak trójkąta i gaśnicy.
Zbieraj ekipę i jedź. Rumunia jest piękna a ludzie mili i uprzejmi. A drogi już mają lepsze jak w Polsce. Tak wg mnie.