Jak w temacie. Nie wiem co się dziej, bo czasami mam miękki przedni hamulec. Dzieje się to czasem nawet jak zanim odpalę, kiedy indziej w czasie jazdy kiedy, czasem kiedy jest upalnie, lub po kilkudziesięciu kilometrach. Podobnie bywa (choć rzadko używam), z tylnym hamulcu. Trzeb cisnąć gdzieś daleko w dół.
Nie bardzo wiem co się dzieję. Ten moto mam krótko. I od razu miał robiony serwis i właśnie wymieniany był płyn hamulcowy. Raczej wykonane zostało to poprawnie (serwis i mechanik ogólny, nie ASO, ale wiele motorów już robił).
Nie mam pojęcia czy tak było wcześniej i raczej się nie dowiem.
Do tego zauważyłem ze dwa razy, wolno jadąc że chyba przedni hamulec nie puścił, bo motor zwalniał i sam hamował. Po naciskałem kilka razy i puścił.
Co to się dzieje? Co to za cuda? Niby hamuje, ale zaczynam mieć stracha czy kiedyś nacisnę, a klamka i pedał będą w dole, a ja w coś przypierdzielę...
Czy tu w TEX 1200 Gen 1 jest jakaś specjalna procedura zmiany płynu hamulcowego?
Albo może ten ABS tak działa?
PS. Klocki są z 50% gdzieś. Przebieg niecałe 16 tyś km.