W paru słowach opiszę jak to było bo sam nie wiem co o tym myśleć.
Odbiór tygryska przypadł mi na początek kwietnia,akurat fartem trafiło się okienko pogodowe więc super.
Nie kupowałem wcześniej nowego motura z salonu więc i emocje i lekki stres był.
Sam odbiór odbył się raczej "na odpierdol" ze strony salonu ale widać tak już mają.

Krótka instrukcja obsługi komputera, wystawka za drzwi i nara.
Szczęśliwy jednak dotarłem do domu te 50 km bez przygód. W domu już zacząłem na spokojnie ogarniać obsługę systemu i całego ustrojstwa.
Na drugiej jeździe okazało się, że ne działa tempomat. Miałem do zrobienia pierwszy tysiąc km do przeglądu więc olałem problem do czasu pierwszego przeglądu.
Pierwszy tysiąc zrobiłem w miesiąc i zaraz przed majówką umówiony poleciałem na pierwszy serwis "podotarciowy".
Miało być2-3 h więc czekałem na miejscu. Po 3h okazało się, że jest jednak poważniejszy problem z tym tempomatem.
Walczyli ponad 5h ale w końcu oddali moto z naprawioną usterką, informując lakonicznie, że to był jakiś problem z softem komputera...(?) OK. Wracam, sprawdziłem tylko odruchowo czy interwał kolejnego przeglądu jest zresetowany na 16 ooo km i do domu. W majówkę poleciałem na Mazury i po powrocie sprawdzając przebieg z wyprawy (ok 500km) ku memu zdziwieniu ukazała się informacja, że kolejny przegląd jest za 400 km! Się wziął i sam skrócił o 15 000 km.
Znowu do serwisu, zresetowali, nie wiedzą o co kaman. Jeździć, obserwować. No to jeździłem...ale coś mi zaczynało nie pasować z dźwiękami jakie wydawał motur. Przez te pierwsze km już się trochę przyzwyczaiłem jak on brzmi ale jakby coś się zmieniło.
Po dokładnym odsłuch podczas jazdy ewidentnie namierzyłem wycie w tylnym kole/wale. Dźwięk jakby szlag trafił tylne łożysko albo wyjący most w starym BMW...Pojawia się przy ok 40-50km/h..potem znika albo go już nie słyszę przez szum kasku..
I teraz....czy ja mam urojenia, czy może tak było od początku ale nie zauważyłem bo wszystko nowe, człowiek podjarany, nie rejestruje prawidłowo...czy faktycznie może się coś zjebać w nowym motocyklu aż tak?
ps. sprawdziłem olej w kardanie i jest pod korek wlewowy i czysty więc wymienili na serwisie raczej.