Łańcuch do totalnego smarowania bo się świeci jak psu jajka 
Temat przycichł więc czas na podsumowanie.
Łańcuch czyszczę najczęściej naftą i pędzelkiem, przy okazji zmywając resztki smary z tylnej obręczy i szprych, ale tym razem użyłem środka Moto Care. Muszę przyznać że dużo mniej roboty bo po dokładnym spryskaniu, odczekaniu i przetarciu szmatką efekt jest bardzo dobry. Po wyczyszczeniu nasmarowałem smarem w spray'u który kupiłem na próbę w Lidlu. Powiem tak, smar W5 nie brudzi, nie zarzuca na obręcz koła ale z drugiej strony słabo przylega, efekt widać na zdjęciu po przejechaniu 100 km. Myślę że jest dobry ale np do smarowania łańcucha w rowerze.
W każdym razie, wracam do sprawdzonych smarowideł i częstszego czyszczenia.
Trochę krypciochy

