Wstalem skoro świt i z dwóma kumplami pojechałem na południe, były winkle, były Czechy jednym słowem cud, miód i orzeszki, 300 zrobione :-D
Wróciłem do wroca koło drugiej, pojechałem na myjnie i już miałem jechać do domu a tu się okazało że w yamaha jest Open Day.
Nie mogłem się powstrzymać :-D
Na początek MT9, 115 koni żadnych zbędnych owiewek, trzy mapy, poprostu PURE FUN.
Na deser Tracer 900 GT, silnik ten sam co w Mt ale skastrowany i pozycja jakąś taka, nie ujął mnie specjalnie.
Ale o MT09, zlego słowa, absolutnie :-D






Wysłane z Tapatalka