....... jestem tirowcem więc drogi wywołują u mnie odruch wymiotny:)
Wiem o czym mówisz, ja też jestem zawodowym kierowcą, ale użeram się z ludźmi w komunikacji miejskiej
Mnie jednak ciągnie gdzieś dalej, gdzie jest mniej ludzi, a więcej pięknej przyrody,

Podobny problem co Ty miałem w Aprilii Pegaso. Nie chciało mi się tego robić i zastosowałem preparat do uszczelniania układów chłodzenia. Przeznaczony był do samochodów, wlałem pół opakowania ( cała buteleczka przeznaczona jest do większego pojemnościowo układu )
Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów wyciek został zlikwidowany. Później przejechałem ok. 10 tyś i sprzedałem moto. Następny właściciel jeździł 2 lata i sprzedał. Miałem z Nim kontakt, nigdy nie wspomniał że ma jakiś problem z wyciekiem.
Wydaje mi się, że zrzucanie głowicy w tym przypadku jest nieopłacalne, pójdziesz w dość duże koszty.

Wybór należy jednak do Ciebie.