"Szczałka" Panie i Panowie!
Tak sobie dyskutujemy przy okazji warszawskich spotkań na temat różnych opcji oszczędzenia głównie czasu i opon w czasie dojazdów w ciekawsze motocyklowo rejony.
Przykładowo jednym z takich ciekawszych miejsc może być Korsyka, albo ogólnie kierunek Toskania i dalej na południe. Niestety, dojazd do takiego Livorno z Wwy (tu "zazdraszczamy" tym z południa Polski) to jednak jakieś 1600km i "zarzynanie się" na przelot jednorazowy, aczkolwiek możliwy, to mija się z celem i jest po prostu niebezpiecznie. Gdzieś przenocować po trasie sens ma.
Ale tu jest opcja: "night jet" z Wiednia do Livorno. Akurat cała noc w pociągu, a rano albo na prom, albo na "2oo" i w drogę. Pewnie wielu tak jak ja dostaje już mdłości na myśl jazdy "1k+ km" po autostradach. To jest jakaś opcja według mnie warta rozważenia.
Ciekaw jestem, czy ktoś akurat z tej trasy korzystał i jakie wnioski / rekomendacje.
Oczywiście wrzucam link: You are not allowed to view links.
Register or
Login.
Dodatkowo znalazłem jeszcze to: You are not allowed to view links.
Register or
LoginWiem, że są jeszcze jakieś połączenia z Niemiec do Hiszpanii, ale jak to badałem w zeszłym roku to wychodziło kosztowo absurdalnie. Wiedeń-Livorno wygląda sensowniej.
No i skoro mowa o alternatywnych transportach, planując rundę Grecja/Albania znalazłem połączenie promowe z Wenecji do Patry. Zdaje się 36 godzin, cenowo niby sensownie, ale tylko jak się nie bierze kabiny

. Krótko mówiąc, tu nie ma rewelacji, ale może się przydać. Na przykład jak ktoś nie chce się przedzierać w śniegu przez góry na weekend majowy

Pozdrawiam i ciekaw jestem Waszych doświadczeń.