Kurde powiem Ci tak. Rozumiem że jest coraz więcej elektroniki itd do ktorej potrzeba sprzętu i umiejętności jak również wszystko to jest dla nas żeby "coś" czuwało lepiej nad naszym bezpieczeństwem i to jest spoko.
Ale kurde jak mam zapłacić 100 zł żeby ktoś kliknął 2 razy klawisz to już masakra. Za parę lat dojdzie do tego że w moto nie wymienisz klocków bo będzie trzeba podpiąć się pod kompa żeby się tłoczki cofnely albo zacisk puścił...
Niestety w takim kierunku to idzie... Co gorsza, czasem bez komputera nie wymienisz akumulatora (jak w aucie jest start-stop) lub bez zdjęcia zderzaka i pasa przedniego nie zmienisz żarówki...
Ale osobną kwestią jest, to że wiele osób "zna się na wszystkim". Nie chodzi mi o ten Twój przypadek, ale wielokrotnie czytałem posty typu "Help, Pomocy, Ratunku" ludzi, którzy bez większej wiedzy i umiejętności brali się za np. regulacje zaworów lub inne poważniejsze tematy, po czym okazywało się, że maszyna nie jedzie... I wówczas zaczyna się szukanie pomocy na forach internetowych, bo w serwisie zaśpiewali mu więcej, niż taka usługa kosztowałaby standardowo...