Witam
Mój tygrysek Explorer 1200 przeszedł "duży przegląd" w tym nowe łożyska główki i olej w lagach, mechanik przed wydaniem stwierdził, że motocykl mu zgasł w czasie jazdy testowej (mi się to wcześniej nie zdarzyło), a mianowicie po przejechaniu ok 200km podczas parkowania motocykl się wyłączył, wystarczyło kierownicę wyprostować wszystko wraca do normy. Mechanik ze swojej strony przeczyścił podobno zaśniedziałą kostkę stacyjki i u niego problem ustał. U mnie się pojawił jak na załączonym filmiku:
You are not allowed to view links.
Register or
Login2 dni po wykryciu problemu próbowałem problem powtórzyć, ciągnąłem za różne kable w tym te od stacyjki ale problem nie wrócił. Dziś pojechałem do pracy, wróciłem i problem nadal nie wrócił.
Podczas ciągania kabli wypadło mi takie coś:
Moje pytanie, zakładam, że ewidentnie problem tkwi gdzieś w stacyjce, czy ktoś miał taki problem? Jak się dobrać do stacyjki?
Robert