Autor Wątek: Śladami kolarzy i Katarów  (Przeczytany 1271 razy)

Offline Robert

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 144
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 Explorer XR
  • Miejscowość: Żagań
Śladami kolarzy i Katarów
« dnia: 04 Stycznia 2020, 10:38:01 »
Witam, mój plan na rok 2020 jest taki: ok 5500km przez 3 tygodnie września śladami kolarzy i Katarów . Punkt docelowy to Kraj Basków. W tamtą stronę przez Niemcy, Belgię i Francję. W drodze powrotnej przebijemy się przez Pireneje nad morze Śródziemne. Potem w kierunku wąwozu Verdon i  przez Grande  Route des Alpes do Chamonix. Później przez Włochy z obowiązkowym przejazdem przez Stelvio do domu.
Dlaczego śladami kolarzy? Ponieważ po drodze chcialbym odwiedzić kilka miejscówek związanych z kolarstwem szosowym: drogę z Bastogne do Liege, Col du Tourmale, Mont Ventoux, Passo Stelvio. Kolarstwo to druga moja pasja. A dlaczego śladami Katarów? Ponieważ przejeżdżając przez Pireneje i południową Francję chciałbym zobaczyć pozostałości po twierdzach Katarów. To przeciw nim Kościół zorganizował pierwszą krucjatę. Podobno w trakcie tej krucjaty , po zdobyciu kolejnego zamku i wzięciu wielu jeńców dowódca wojskowy zapytał towarzyszącego mu biskupa: Panie co zrobić z jeńcami?
 Zabić wszystkich... odpowiedział Biskup
 Ale pośród nich mogą być prawdziwi chrześcijanie?
 Zabić wszystkich , Bóg swoich pozna... odpowiedział Biskup.
Tak więc chciałbym zobaczyć Monsegur, Carcassonne, Beziers.
Przygotowania ruszyły. pierwsze zakupy zrobione, gromadzenie środków finansowych rozpoczęte. Tych środków będzie trochę potrzeba ponieważ mój plecaczek postawił jeden warunek : "codziennie pokój hotelowy z łazienką i śniadaniem , inaczej nie jadę". I ja się z nią w zasadzie zgadzam.