Naprawdę ze swej strony zachęcam na Żurawiniec/Zwierzyniec czy stajnia, jak zwał tak zwał to ten sam ośrodek.
Jako, że przed Texem, ponad dekadę jeździłem Yamahą xjr, z którą do teraz jestem związany bardziej, niż mogłem myśleć... Organizowałem w omawianym ośrodku zlot, wrażenia niesamowite...
Tak w ogóle rejon, Puszcza Notecka, Natura 2000 tysiące tam ileś (nie pamiętam ile) jezior tyle, że trzeba uważać żeby nie wdepnąć. Pięknie. I to wszystko w Wielkopolsce, która niektórym może wydawać się jałowa. Nic bardziej mylnego. Rejon Sierakowa jest piękny. Dużo by pisać, trzeba zobaczyć to na własne oczy by zrozumieć. Co tam jakieś piramidy (nie ujmując), sekwoje w Stanach czy mur chiński... Nasza Polska, Wielkopolska, Puszcza Notecka wymiata...
Ale chciałem o ośrodku, a tu troszkę mnie poniosło...
Lokalizacja, rewelacja. Obsługa, sama organizacja, podejście właścicieli, naprawdę niespotykane. Jedzenie w większości własna produkcja, można uważać, że pierdoła. Też tak myślałem, dopóki nie jadłem. Wszystkie smakołyki regionu podane w takiej formie, że sami zobaczycie... Cóż, nie bardzo mogę zdradzać koniec filmu...
Nie było chłopca xjrowca, który nie rozpływał się całokształtem zlotu (nie lubię tego słowa w odniesieniu do naszych kameralnych spotkań) A są to niegrzeczni chłopcy, zapewne podobnie jak Tygrysy.
Miejsce na ognicho duże, mnóstwo miejsc siedzących, dosłownie dwa kroki od spoczynku. Kolejne dwa kroki w bok zadaszona duża altana, kameralna jadłodajnia . Bardzo miło i przyjemnie wszystko zorganizowane.
Może jeszcze wspomnę, że mój wkład był mały. To Oni, właściciele to wszystko stworzyli. Naprawdę potrafią się wczuć, intuicyjnie czują, rozumieją potrzeby pensjonariuszy...
Kochają motocykle, ale co najważniejsze kochają ludzi. Szanują ludzi.
Jest to rzecz bardzo ważna w życiu.
Zachęcam.