Autor Wątek: Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.  (Przeczytany 5516 razy)

MaG800

  • Gość
Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.
« dnia: 04 Czerwca 2015, 15:49:48 »
Cześć
mam sprawę.
Będę sprzedawał motocykl Taty (Yamaha XVZ 1300 Ventura).
Chcę mu pomóc, a robię to pierwszy raz  ::).

Nasuwają mi się pytania:
1. Czy sprzedawać tylko przez internet (cena kup teraz, czy licytacja),
czy wstawić go gdzieś do komisu w okolicach warszawy (GDZIE) ?
2. Zastanawiam się jak to jest z jazdą testową przez potencjalnego kupca. Macie jakiś sensowny druk oświadczenia.
Jak wy to robiliście do tej pory ?
3. Motocykl jest u mnie, a tato mieszka gdzie indziej. Czy może mi wystawić jakieś upoważnienie do sprzedaży?

Człowiek chce zrobić coś pożytecznego, a tu tyle płotków po drodze.  C:-)
Z góry dziękuję za pomoc.

Offline fata

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 135
  • Opinia +0/-0
    • Przystań Warszawa
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Czerwca 2015, 16:02:50 »
Jazda testowa:
Napiszę z drugiej strony - niedawno kupowałem swoje tygrysa.
Nie wyrażam sobie, żeby kupić moto bez jeżdżenia na nim.
Ale podejścia są skrajnie różne - od mowy nie ma, poprzez zostaw kasę w zastaw, po - nie ma problemu.
Z jedne strony istniej ryzyko, że człowiek wsiądzie i zwieje. Z drugiej - jak zostawia swoje moto lub samochód pod zastaw, to chyba bez przesady.

Offline wilczek

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 381
  • Opinia +0/-0
  • Miejscowość: YellowSubmarine
Odp: Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Czerwca 2015, 19:11:34 »
Szczegolnie gdy uszkodzi moto, to rzeczywiscie wszystko jedno. Formalnie - użyczenie, a że się uszkodził... Cóż pech właściciela :))) wysiądzie w swoje auto ( zawsze moze tez przyjechac padłem za tysiaka i nie wsiąść ) i pojedzie , a właściciel zostanie z problemem....
Jestem Dzieckiem Boga

Offline souler

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 413
  • Opinia +0/-0
  • Triumph Tiger 955i 2001
  • Miejscowość: Kraków
Odp: Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Czerwca 2015, 19:43:25 »
Jeżeli jazda testowa to wyłącznie po zostawieniu kasy za moto. Kupowałem i sprzedawałem motocykl wiele razy, i ZAWSZE najpierw kasa, potem jazda. Jak gość nie ma kasy to znaczy, że nie przyjechał kupić, a jak chce się przysiąść przed kupnem to nie widzi problemu.

Offline blacktiger

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 614
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 800 Xc
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Czerwca 2015, 22:20:51 »
You are not allowed to view links. Register or Login
Jeżeli jazda testowa to wyłącznie po zostawieniu kasy za moto. Kupowałem i sprzedawałem motocykl wiele razy, i ZAWSZE najpierw kasa, potem jazda. Jak gość nie ma kasy to znaczy, że nie przyjechał kupić, a jak chce się przysiąść przed kupnem to nie widzi problemu.

Fajnie radzisz Souler ale zapomniałeś o przypadku jak ktoś moto bierze na kredyt i wtedy nie ma kasy bo dopiero kasa będzie od banku.Miałem taki przypadek, więc sprawa z tą kasą nie jest zawsze  taka prosta.

Offline souler

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 413
  • Opinia +0/-0
  • Triumph Tiger 955i 2001
  • Miejscowość: Kraków
Odp: Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Czerwca 2015, 07:30:28 »
You are not allowed to view links. Register or Login
You are not allowed to view links. Register or Login
Jeżeli jazda testowa to wyłącznie po zostawieniu kasy za moto. Kupowałem i sprzedawałem motocykl wiele razy, i ZAWSZE najpierw kasa, potem jazda. Jak gość nie ma kasy to znaczy, że nie przyjechał kupić, a jak chce się przysiąść przed kupnem to nie widzi problemu.

Fajnie radzisz Souler ale zapomniałeś o przypadku jak ktoś moto bierze na kredyt i wtedy nie ma kasy bo dopiero kasa będzie od banku.Miałem taki przypadek, więc sprawa z tą kasą nie jest zawsze  taka prosta.

No dobra, tylko jak ktoś Ci zniszczy moto i przy okazji się zabije, to będziesz miał lipę. Jak komuś zależy to kasę załatwi. Oczywiście każdy robi jak uważa - ja bez kasy potencjalnemu kupującemu nie dam moto, tym bardziej jak to jego pierwsze. Kasa albo równowartość.

Offline fata

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 135
  • Opinia +0/-0
    • Przystań Warszawa
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.
« Odpowiedź #6 dnia: 05 Czerwca 2015, 07:59:19 »
Rozumiem, że trzeba się jakoś zabezpieczyć. Ale na razie patrzę od strony kupującego.
Prawda jest taka, że kupiłem tam, gdzie gość nie robił ceregieli, a kompletnie olałem (i, przyznam, poczułem się dosyć urażony) gdzie żądali całej kasy przed testem.
Rozumiem jeszcze - jakąś część (na szkody), umowa użyczenia itp. Ale całość?
Jak pisał blacktiger - sprawa nie taka prosta. Nawet jeśli nie kredyt, to na czas oglądania nie zawsze cała kasa jest w portfelu. Pomijam już fakt przyjemności jeżdżenia z taką gotówką (jak pisaliście gdzie indzie 800ka to ok 40 tys.).
Dramatyczny brak elementarnego zaufania:(
A i w drugą stronę - jaką mam gwarancje, że motocykl nie kradziony a koleś po otrzymaniu kasy nie zniknie?

Offline souler

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 413
  • Opinia +0/-0
  • Triumph Tiger 955i 2001
  • Miejscowość: Kraków
Odp: Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.
« Odpowiedź #7 dnia: 05 Czerwca 2015, 08:56:25 »
Dlatego napisałem, że każdy robi jak uważa :P. Ja już się naczytałem na temat kradzieży i wypadków na jazdach testowych. Wolę dmuchać na zimne.

Offline blacktiger

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 614
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 800 Xc
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.
« Odpowiedź #8 dnia: 05 Czerwca 2015, 11:44:48 »
Napewno co warto zrobić ze strony tym razem kupującego to umówić się w porządnym serwisie i zrobić gruntowny przegląd przed sprzedażowy,  wydać trochę kasy no trudno ale to lepsze niż jazdy testowe. A jak sprzedający się na coś takiego nie zgadza to nawet się z nim nie żegnać tylko obrót na pięcie i w swoją stronę  :P

Offline ODKRYWCA

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 1 427
  • Opinia +0/-0
Odp: Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.
« Odpowiedź #9 dnia: 05 Czerwca 2015, 21:17:14 »
Jeśli nie ma autocasco to tylko wariant Soulera. Popieram go w całej rozciągłości. Jak ktoś ma muchy w nosie i się obraża to droga wolna. Zarówno kupujący jak i sprzedający mają takie same prawa. Sprzedałem nie jeden motor i trzymając się swoich zasad na razie nie miałem problemów w przeciwieństwie do moich kumpli szczególnie jednego, który umówił się na jazdę próbną na parkingu przed Auchanem. Kupujący był z kumplem. Wsiadł na moto i został smród. A ten koleżka co to niby miał być "w zastaw" mówi, że dopiero co go poznał i zna tylko jego imię C:-) Ostatnio jak sprzedawałem 955i kupujący nie podam kto bo może tego nie chce też najpierw się wk.. ale pogadaliśmy i finalnie transakcja doszła do skutku i jesteśmy nadal kolegami (tak myślę :) :)).

MEKU

  • Gość
Odp: Jazda testowa sprzedawanym motocyklem.
« Odpowiedź #10 dnia: 17 Grudnia 2015, 17:00:00 »
To jeszcze dodam, że warto sprawdzić czy kierownik ma prawko. Mój kolega udostępnił moto do jazdy próbnej podczas ktorej kupujący się rozwalił i to niestety na amen. Pech w tym, że kierujący miał zatrzymane prawko. Nie dość, że moto rozbite to ubezpieczenie nie zostało wypłacone bo prowadziła osoba bez uprawnień, a na dobitkę policja wystawiła mandat za udostępnienie pojazdu osobie nieuprawnionej.

Pozdrowienia