Może komuś się przyda. Kupiłem TT 1050 i wpadłem na kilka wątków i filmików że ludziska otwierają drudi wlot do Airboxa oryginalnie zaślepiony w tej gumowej rurce. Pomyślałem że też sobie to zrobię i otworzyłem wlot bez powiękaszania tego wycięcia w gumowej rurce (jak się póżniej okaże całe szczęście), mapa zapłonu została oryginalna, dodatkowo założyłem tłumik Triumph ten na tor. Po tych zabiegach w motocyklu zauważyłem że obroty wzrosły i zacząły trochę falować. Dodatkowo moto stało się bardzo czułe na dodawanie i odejmowanie gazu, takie mocniejsze szarpnięcia. Ale to co stał się ze spalaniem to jakaś tragedia. Spalanie przy takiej jeździe do 120-130km/h wynosiło 6.9L to jakaś tragedia. Najpierw wymieniłem łumik spowrotem na oryginał i spalanie spadło do 6.4-6.5L, ale nadal obroty był wyższe i trochę falowały. Postanowiłem że zaślepię ten zrobiony otwór w gumowej rurce. Po powrocie do oryginału obroty spadły do 1200-1250, nie falują i płynnie readuje na gaz. Spalanie mierzone na tej samej trasie i tym samym stylu jazdy (w miarę możliwości bo ruch na drodze zawsze inny) wyniosło 5.7-5.8L. Czyli mamy niższe o 1 litr. Dlatego przestrzegam każdego przed wycinaniem tego otworu, no chyba że chcemy się mapami bawić ale to już inna bajka. Jedno jest pewne nawet zabawa mapami nie poprawi fabryki jeżeli komuś zależy na wygodnej turystycznej jeździe, bez zrywania, szarpania itp. dodatkowo niższym spalaniu które ma znaczenie przy dużych przelotach.