Autor Wątek: Tiger 1200  (Przeczytany 6953 razy)

Offline Maciej1048

  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Mosina
Tiger 1200
« dnia: 05 Listopada 2020, 23:24:07 »
Jako, że mój tygrys 1050 niespodziewanie się sprzedał, rozglądam się teraz za większym bratem 1200 z początku produkcji.
W ogłoszeniach mnóstwo anglików - jeden z handlarzy podał mi nr rejestracyjny i VIN. Przebieg z angielskiego cepiku by się zgadzał z ogłoszenia, a co można powiedzieć o tym tygrysie po vin - ie ?
LM12UCP Vin: SMTV1F11E9D550537
A co powiecie o tym You are not allowed to view links. Register or Login
« Ostatnia zmiana: 05 Listopada 2020, 23:36:06 wysłana przez Maciej1048 »

Offline maniek1z

  • Klakier
  • ***
  • Wiadomości: 144
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 XcA
  • Miejscowość: Chorzów
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #1 dnia: 06 Listopada 2020, 07:19:37 »
ja sam kupiłem pierwszego z francji po vin wszystko się zgadzało opłaciłem gdzieś na stronie jakieś 70 zeta dostałem raport moto gdzieś miało przygodę więc poprosiłem sprzedającego o zdjęcia dostałem i cóż dodać kupiłem moim zdaniem wiele sprzętów tak i siak leżało nawet krajówki pozostaje kwestia weryfikacji i tyle
powodzenia w zakupie  :))

Offline Maciej1048

  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Mosina
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Listopada 2020, 21:02:11 »
Mam dość daleko i nie wiem czy warto tam jechać, znacie może tych handlarzy, spójrzcie wprawnym okiem na te dwa moto:
 You are not allowed to view links. Register or Login
i jeszcze jeden
You are not allowed to view links. Register or Login

Offline biblo

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 2 830
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Listopada 2020, 21:48:50 »
Moja odpowiedź będzie mało merytoryczna, ale muszę stwierdzić, że te 8-letnie motocykle wyglądają, jakby dopiero co wyjechały z fabryki... Błyszczą się od tego plaku jak psu jajca... jak to od handlarzy...

Być może czytałeś tu na forum o "chorobach wieku dziecięcego" dużego Tigera i być może wiesz, że w pierwszych latach było kilka dość poważnych akcji serwisowych. Czy ci sprzedawcy mają dokumentację, która potwierdza wykonanie wymaganych napraw?

Poproś o numery VIN i sprawdź historię w ASO, a potem porównaj z opowieściami i papierami sprzedawcy.


P.S. A nie lepiej zainteresować się polskim, salonowym lub którymś od poznańskiego dilera Triumpha...?

You are not allowed to view links. Register or Login

You are not allowed to view links. Register or Login

Chłopaki z Moto44 są znani tu na forum i parę razy uczestniczyli w naszych Zlotach, tak więc goowna raczej Ci nie sprzedadzą. W przeciwieństwie do handlarzy od plaka...
« Ostatnia zmiana: 10 Listopada 2020, 21:59:29 wysłana przez biblo »
Pozdrawiam,
Jacek
_______________________________________________________
|Sportster IRON 883™|DL650A V-Strom|TEx XC + Honda Forza 350|

Offline Naczelnik

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 269
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 XcX
  • Miejscowość: Cz-wa
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #4 dnia: 11 Listopada 2020, 08:02:50 »
Jak masz dryg do dłubania i chcesz kupić używany motocykl to może poszukać nowszego rocznika ale po lekkim szlifie lub paciaku parkingowym. Tylko oczywiście nie "robionego". Pare złotych da sie zaoszczedzić i wiesz co masz...
A jak już coś znalazłęś i masz vin (ewentualnie nr rej) to przekop google do góry nogami wpisując wszelkie numery i konfiguracje. Ja tak uniknąłem dwóch grubych pułapek, jednego Tigera ze stanów i angieleskiej Tenery. O ile Tiger był jeszcze akceptowalny to Tenera miała zmieniany kolektor wydechowy i pług pod silnikiem. Na zdjeciach z jakiejś aukcji w Anglii miała pług aluminiowy SW lub inny custom i podrdzewiałe kolanka, a w Polsce (oglądałem na zywo) pług ory plastykowy i nówki kolanka... Kto zmienia custom na ory...
Powodzenia

Offline biblo

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 2 830
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #5 dnia: 11 Listopada 2020, 10:11:08 »
You are not allowed to view links. Register or Login
A jak już coś znalazłęś i masz vin (ewentualnie nr rej) to przekop google do góry nogami wpisując wszelkie numery i konfiguracje. Ja tak uniknąłem dwóch grubych pułapek, jednego Tigera ze stanów i angieleskiej Tenery. O ile Tiger był jeszcze akceptowalny to Tenera miała zmieniany kolektor wydechowy i pług pod silnikiem. Na zdjeciach z jakiejś aukcji w Anglii miała pług aluminiowy SW lub inny custom i podrdzewiałe kolanka, a w Polsce (oglądałem na zywo) pług ory plastykowy i nówki kolanka... Kto zmienia custom na ory...

Dlatego ja nigdy, przenigdy nie kupuję pojazdów od handlarzy... Trochę się naoglądałem, jak oni potrafią przygotować trupa, a kiedyś w ostatniej chwili uniknąłem zakupu samochodu zespawanego z dwóch egzemplarzy - tym bardziej, że nasze regulacje prawne i ochrona nabywcy w tym temacie są wyjątkowo słabe.

W przypadku marek niszowych - a taką jest Triumph - jest to tym bardziej ryzykowne, bo podaż części "naprawczych" jest bardzo słaba. Używek jest o prostu bardzo mało, a do tego są drogie. Nie mówiąc już o nowych oryginałach. Zamienników również praktycznie brak... Osobną sprawą jest szczątkowa ilość warsztatów/mechaników z doświadczeniem w obsłudze nowszych modeli Triumpha...
Pozdrawiam,
Jacek
_______________________________________________________
|Sportster IRON 883™|DL650A V-Strom|TEx XC + Honda Forza 350|

Offline Naczelnik

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 269
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 XcX
  • Miejscowość: Cz-wa
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Listopada 2020, 10:28:29 »
You are not allowed to view links. Register or Login

W przypadku marek niszowych - a taką jest Triumph - jest to tym bardziej ryzykowne, bo podaż części "naprawczych" jest bardzo słaba. Używek jest o prostu bardzo mało, a do tego są drogie. Nie mówiąc już o nowych oryginałach. Zamienników również praktycznie brak... Osobną sprawą jest szczątkowa ilość warsztatów/mechaników z doświadczeniem w obsłudze nowszych modeli Triumpha...

To jednak działa w 2 strony... Fakt niszowości polegający na ograniczonym rynku częsci wtórnych i wysokiej cenie częsci brand new powoduje również obniżenie ceny pokiereszowanego motocykla. Żeby podepszeć sie liczbami ja na kosmetykę mojego szlifa wydałem 1800 PLN na worldoftriumph (brak używek), i dodatkowo 2600 na używki w Polsce wliczając pewne prace których nie byłem w stanie ogarnąć sam (klejenie plastików i oklejanie folią). Koniec końców odnosząc się do do średnich cen XCX z 2017 zostało mi w kieszeni zgrubnie licząc 8-10k PLN. A motocykl absolutnie nie posiadał wad dyskwafilikujących go z uzytkowania (z Anglii był sprowadzony z dowodem rejestracyjnym czyli nie był sklasyfikowany do wyzłomowania a oni maja tendencję raczej żeby złomowac coś czym jeszcze na wschód od Odry wielu by chętnie jeździło). Swojej robocizny nie policzyłem ale naprawde nie więcej niż 10h w sumie.

Poza tym jak wpiszesz na znanym portalu aukcyjnym "triumph tiger" i zaznaczysz "używane" to wyświetli Ci się 2598 aukcji (stan na tą chwilę)... o/"

Tak Wiem jestem Januszem motoryzacji.


Offline biblo

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 2 830
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #7 dnia: 11 Listopada 2020, 10:45:55 »
Naczelnik, moja opinia padła w kontekście kupowania używanego motocykla od handlarza. Czyli osoby, której celem jest maksymalizacja zysku za wszelką cenę. Osoby, która praktycznie niczym nie ryzykuje - zarówno pod względem prawnym, jak i np. utratą reputacji, autoryzacji, itp.

Nie oceniam negatywnie samodzielnego "odbudowania" motocykla - jak robisz to dla siebie, to raczej nie oszczędzasz na swoim życiu i bezpieczeństwie...  8)

Tylko nie każdy ma wiedzę, umiejętności, czas, możliwości, chęci, itd. - to właśnie takim osobom odradzam kupowanie od handlarzy...
Pozdrawiam,
Jacek
_______________________________________________________
|Sportster IRON 883™|DL650A V-Strom|TEx XC + Honda Forza 350|

Offline Naczelnik

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 269
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 XcX
  • Miejscowość: Cz-wa
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Listopada 2020, 13:49:10 »
...dokładnie   o- -o   @Maciej1048 musisz sobie odpowieć na zajebiście ważne pytanie. Czy masz dryg?  :))

Dodatkowo na moim moto "handlarz" też swoje zarobił. Spadek cen pojazdów uszkodzonych na zachodzie jest jednak bardzo duzy ze względu na wykosie koszty tamtejszej robocizny. Stad dla wschodnio-odrzańskiego Janusza dalej sporo szans na wyrwanie fajnego motocykla w sensownych pieniądzach.

Offline Maciej1048

  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Mosina
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #9 dnia: 11 Listopada 2020, 23:08:12 »
Moto 44 znam zamawiałem u nich trochę części do mojego kota1050. Niestety ich tygrysy są już poza zasięgiem. A wracając do tych dwóch - w obu przebiegi się zgadzają z tym co podaje angielski odpowiednik naszego CEPIK u, od niebieskiego dostałem vin według Moto 44 nigdy nie był w serwisie, czarny winu nie udostępnił więc zaproponowałem mu przywiezienie właśnie do moto 44 i się wykpił. Chyba właśnie sobie odpowiedziałem , że nie warto - dzięki Panowie.
O akcjach serwisowych czytałem - grzebać się nie boję - mechanicznie wszystkie swoje sprzęty i sąsiada ogarniam sam.
You are not allowed to view links. Register or Login
You are not allowed to view links. Register or Login
You are not allowed to view links. Register or Login
You are not allowed to view links. Register or Login
Może coś wypatrzycie - leżał na lewą stronę też Anglik, sporo rzeczy porobione

Offline morhot

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 577
  • Opinia +2/-1
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Myślenice
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #10 dnia: 12 Listopada 2020, 07:53:26 »
Kolego odpowiadając na Twoje wątpliwości:

DĄBROWA TARNOWSKA:
To handlarz na małą skalę. Ściąga z UK używane motocykle (zwykle ma koło 10 sztuk na stanie) i używane maszyny elektryczne (takie do sprzątania, myjki, polerki, ale też kosiarki i cały szajs, który u nas się dobrze jeszcze sprzedaje, a tam już leci na śmietnik). Gość zwykle nie ma nic do powiedzenia o sprzedawanych motocyklach, na zasadzie: jest jaki jest, no widzi pan co jest. Ogólnie nie polecam, chyba że cena byłaby na prawdę dobra. A nie jest.
Jeszcze jedno - Anglliki są bardzo często mocno pordzewiałe. Serio. Dwa lata temu jak szukałem angola (bo budżet był jaki był) to 3 z 5 obejrzanych Tigerów 2012 - 2014 były nie do zaakceptowania wizualnie. Pordzewiała rama!!! i mega brzydkie koła.

Z linków, które się przewinęły w temacie ten motocykl wygląda mega korzystnie:
You are not allowed to view links. Register or Login

A jeszcze jedna rzecz - zastanów się co Ci się podoba i czego tak na prawdę potrzebujesz.
- szprychy czy alusy
- czy halogeny konieczne
- czy gmole i płyta pod silnik konieczna
- czy kompley kufrów SERIO jest Ci konieczny?
- grzne minetki, grzne kanapy...
- jaki kolor Cię kręci
Po prostu czy to wszystko jest dla Ciebie must have, czy tylko nice to have :-)

Bo... jak kupisz golasa, a chcesz mieć wypasa, to dołożysz w czasie 1-2 sezonów ładnych parę tysięcy. Lepiej i taniej od razu kupić motocykl z wszystkim co chcesz mieć docelowo.

I przypominam o tym, co trzeba wziąć pod uwagę przy zakupie, bo sporo kosztuje. Czyli:
- jeśli przebieg około 32.000 albo 64.000 km to dolicz sobie jakieś 2500-3000 zł na duży serwis. Nawet poza ASO.
- komplet sensownych opon to 1000-1200 zł

« Ostatnia zmiana: 12 Listopada 2020, 07:55:55 wysłana przez morhot »
Był: TT1200 XCx 2016
Jest: KTM 1290 SAR 2021

Offline biblo

  • Stary kocur
  • *****
  • Wiadomości: 2 830
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Warszawa
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #11 dnia: 12 Listopada 2020, 08:59:47 »
You are not allowed to view links. Register or Login
I przypominam o tym, co trzeba wziąć pod uwagę przy zakupie, bo sporo kosztuje. Czyli:
- jeśli przebieg około 32.000 albo 64.000 km to dolicz sobie jakieś 2500-3000 zł na duży serwis. Nawet poza ASO.

I to jest dodatkowy argument za zainteresowaniem się którymś z Tigerów oferowanych przez Moto44... Jeśli nawet nie jest po "dużym" przeglądzie, to jestem przekonany, że mógłbyś wytargować korzystny rabat na przyszłą obsługę serwisową.

Tiger Explorer z pierwszych lat produkcji, to motocykl dość "himeryczny". Jak trafisz na kiepski egzemplarz, to może Cię to potem drogo kosztować...
Pozdrawiam,
Jacek
_______________________________________________________
|Sportster IRON 883™|DL650A V-Strom|TEx XC + Honda Forza 350|

Offline Naczelnik

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 269
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 XcX
  • Miejscowość: Cz-wa
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #12 dnia: 12 Listopada 2020, 09:30:23 »
You are not allowed to view links. Register or Login
You are not allowed to view links. Register or Login
You are not allowed to view links. Register or Login
You are not allowed to view links. Register or Login
You are not allowed to view links. Register or Login
Może coś wypatrzycie - leżał na lewą stronę też Anglik, sporo rzeczy porobione

Dostępu do zdjeć Pan nie dałeś.

Offline Maciej1048

  • Świeża krew
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: inny motocykl
  • Miejscowość: Mosina
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #13 dnia: 12 Listopada 2020, 22:36:15 »
Linki powinny już działać. Niestety okazało się, że ten tygrys (z linków ) to nie anglik tylko amerykaniec i do tego skasowany. Jestem po dłuższej rozmowie z Moto 44 i raczej tam się wybiorę. Mimo iż jest droższy niż ten z linku Morhot-a   ( drugi link Biblo ) jest ciut lepiej wyposażony i ma kufry boczne

Offline Toma

  • Top Cat
  • ****
  • Wiadomości: 284
  • Opinia +0/-0
  • Motocykl: 1200 GT PRO
  • Miejscowość: Szczecin
Odp: Tiger 1200
« Odpowiedź #14 dnia: 13 Listopada 2020, 01:02:45 »
Jak onegdaj rzekł mój koleś, bazując na własnych przygodach (4 motocykle od polecanych handlarzy): najpierw zajrzyj ile taki model (wyposażenie, przebieg, stan) kosztuje na mobile.de/pl, a ile sprowadzany u handlarzy. Zazwyczaj -wcześniej lub później- ok. połowy do 2/3 różnicy dopłacisz z pewnością, dodatkowo tracąc sporą ilość tzw. nerwów.
A prawie zawsze, trudniący się tym procederem, albo nic o historii nie wiedzą/nie chcą wiedzieć, albo stan b. doby/bezwypadek/prosto spod prostaty dziadka, I właściciela, taki ściągnąłem.

Jeżeli znasz się na "mechanikowaniu" i to lubisz i czas posiadasz i stosowny warsztacik, to musisz pojeździć a pomacać i cosik se wybrać do "rzeźbienia" przez zimę  :)
Na drodze niekiedy spotykam prawdziwych szaleńców: pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...Naprawdę, aż trudno ich czasami wyprzedzić.