Panowie, ale czym się tu ekscytować???
Odkładając na bok moje subiektywne podejście do Triumpha, to obiektywnie rzecz biorąc uważam, że temu nowemu dużemu Tigerowi nie grozi rynkowy sukces... Chciałem nawet napisać, że wręcz przeciwnie - jest raczej skazany na rynkową... [autocenzura]...

A dokładniej, on nie zdobędzie popularności i nie powtórzy sukcesu najbardziej "kultowych" motocykli z tego segmentu. Mam na myśli oczywiście

GS-a oraz Afrykę.
Owszem, na własnym - czyli brytyjskim rynku - będzie się sprzedawał, bo tak działa "lokalny patryiotyzm"

Fiaty też są/były najbardziej popularne we Włoszech

Triumph reklamował pierwszą wersję Tigera 1200 jako GS-killer, no ale coś nie wyszło... Za drogi w stosunku do tego co oferuje, za mało nowatorski, za słabo reklamowany, za mało - a w zasadzie w ogóle nie premium, itd. A potem nietrafione pomysły marketingowców i wyolbrzymione wymagania wobec dilerów, przy jednoczesnym małym wsparciu producenta spowodowały, że wielu sprzedawców motocykli w Europie Zachodniej i USA przestało oferować tę markę... Można o tym było poczytać na zagramanicznych forach.
Teraz, jak widać, Triumph chyba celuje w Afrykę. Ale - Honda przez wiele lat budowała swoją pozycję i w końcu dzięki cenie napędzającej sporą sprzedaż na całym świecie, przyzwoitej jakości i uniwersalności stała się wręcz kultowa. Triumph na pewno nie będzie tak przystępny - cenowo i serwisowo. Triumph nadal będzie niszowy, a niszowość nie tworzy społeczności, która zwrotnie nakręca producenta, dostawców akcesoriów, aftermarketowych części i wreszcie klientów.
Motocykle popularne - bez znaczenia, czy jest to teoretycznie drogie BWM z klasy premium, czy bardziej przystępna cenowo Afryka - mają jeszcze jeden wielki atut: nie tracą tak szybko na wartości. A to dla wielu jest również bardzo ważne. Widzimy nawet tu na forum jakie są problemy z odsprzedażą używanych Tigerów... Sam na tym skorzystałem kupując roczny motocykl w niezwykle atrakcyjnej cenie... Ale też w którymś momencie będę musiał powiedzić "sprawdzam"

Tak więc czas pokaże, jak to się wszystko potoczy, jaka przyszłość czeka nowego Tigera 1200, ile będzie kosztował, jak będzie z jego niezawodnością i jakością, co zrobi Triumph żeby ludzi przekonać do swojego produktu. Te zajebisto-absurdalne filmiki z zapierdzielaniem po kamieniach tego nie zrobią, bo normalni i typowi motocykliści tak nie jeżdżą

A jak znowu nie wyjdzie, to za 2-3 lata przemalują Tigera na pomarańczowo, dołożą biskupie lampy i będą go pozycjonować jako KTM-killera

P.S. W Polsce dodatkowym hamulcem dla sprzedaży drogich i szybkotracących na wartości pojazdów mogą być nowe, dużo mniej korzystne zasady odsprzedaży po leasingu wprowadzane właśnie przez jaśnie nam panujących-pier.dolonych polityków. No, ale to już jest temat na inną dyskusję...