Słuchajcie, dla mnie absolutnie najprostszym rozwiązaniem jest przesunięcie zlotu na termin 3-6.06.
Najmniej zamieszania, wszystko jest poogarniane, ośrodek znam, jest 100% zgodnie z prawem itd. Tylko cześć osób nie przyjedzie w nowym terminie. Dlatego szukam wyjścia awaryjnego w pierwotnym terminie. A w wyjściu awaryjnym wszystko będzie na żywioł, nie do końca tak jakbyśmy sobie tego życzyli.
I napiszę tutaj co mi leży na wątrobie w prostych żołnierskich słowach: wkurwia mnie ta sytuacja, bo wiem, że połowa ludzi będzie mieć pretensje i uwagi do mnie, bo to czy tamto się nie podoba. I wiem że tak będzie. I zupełnie mi się odechciewa.
Więc może być zlot jako-tako ogarnięty w zastępczym ośrodku ale w majowym terminie, albo dopięty na ostatni guzik tak jak lubię, ale pewnie na 40 osób, a nie 65.