Jeśli robiłeś to u wulkanizatora, który zajmuje się kołami do moto i ma o tym pojęcie, to raczej normalna cena... Ja ze dwa lata temu zapłaciłem 100 zł. I bardzo dobrze, że tak zrobiłeś, bo to nowa guma, która Ci jeszcze długo posłuży, a na pewno będzie to dużo solidniejsze i przede wszystkim bezpieczniejsze dla Ciebie

A skoro to tylne koło, to zdejmuje się je bardzo łatwo - łatwiej niż w samochodzie, bo nawet nie potrzeba podnośnika

I nawet gdybyś podjechał do wulkanizacji na Tigerze, to pewnie cena byłaby taka sama. Rozumiem, że nie zdjąłeś koła żeby zaoszczędzić, lecz żeby nie jechać na tej śrubie...