Ja jeżdżę prawie wszystkie wyjazdy z zestawem kufer centralny + rolbag na tylnym siedzeniu.
Świetnie się to sprawdza, bo motocykl jest wąski a w razie gleby w terenie nic nie uszkodzisz.
Polecam rolkę 40 litrów, koniecznie pakowaną od góry, a nie z boku. Ja przerobiłem Givi 40 litrów, a teraz mam SW Motecha Drybag 350 (niby 35 litrów, ale wielkością jak ta Givi 40). SW Motech ma rewelacyjny sposób montażu na paskach, zamiast na ekspanderach.
Moim zdaniem potrzebna jest do takiego rozwiązania centralka, żeby mieć łatwy dostęp do potrzebnych rzeczy typu woda, zapasowe rękawice, przeciwdeszczówka czy jedzenie.
W małą centralkę 38 L + torbę 40L spokojnie można się spakować na 10 dniowy wyjazd BEZ NAMIOTU.