Nie narzekajcie. Nie ma idealnych i niezniszczalnych motorsów.
Motor jest po to, żeby przy nim grzebać i trochę polatać 
No ja jestem z opcji "latać i trochę pogrzebać"

I nie narzekam tylko dzielę się swoimi refleksjami.
A najlepszy motocykl to ten, który mam.
A mógłbym ponarzekać, że producentowi tyle lat zajęło poprawienie ramy, żeby nie było takich cudów jak m.in. u mnie.
Wysłane z mojego SM-A405FN przy użyciu Tapatalka