Umiłowani w duchu Tigerowcy,
Mam przykrą wiadomość. Niestety hasając po TET dość paskudnie złamałem nogę...
Leżę w jakimś szpitalu w Lipsku i trwają dywagacje co z tym robić, czy wystarczy gipsować, czy trzeba na śrubach składać.
W związku z tym prawie na pewno nie będzie mnie na zlocie, cchyba że dojadę autem. Organizacyjnie wszystko jest domknięte, a co nie jest - domknę. Osobą która na miejscu będzie wszystkim zawiadywać jest Naczelnik.
Uważajcie na siebie!