Koliduje wieszak tłumika z elementem stelaża kufra centralnego GIVI, bo są na tej samej śrubie, gdzie miejsce jest ograniczone... A koliduje w taki sposób, że gdyby nie było tego elementu, to wydech idealnie by się ułożył wzdłuż ogona i we właściwej odległości, a przy założonym stelażu kufra centralnego całość jest odsunięta "na zewnątrz" motocykla o jakieś 15, może i 20mm, więc sporo.
Dlatego da się założyć wydech i stelaże i wszystko skręcić "na chama", ale to jest wtedy tak naprężone, że na pewno po niedługim czasie pęknie w najsłabszym miejscu.
Da się też rzeźbić i podciąć kątówkę brzeg stelaża, żeby te elementy na siebie nie nachodziły i chyba nie powinno to znacząca osłabić stelaża, chyba.
Zdjęć nie pokażę, bo już zdemontowałem MIVV-a i założyłem stelaż GIVI do kufrów bocznych (który jest przykręcany do stelaża GIVI kufra centralnego i z fabrycznym wydech spasowany idealnie).
Zasada jest prosta. Wszystkie akcesoria są zaprojektowane pod fabryczne elementy, więc jak się coś "modzi", to potem takie klocki wychodzą... Koniec końcow odpuściłem ten tłumik, bo bardziej zależało mi na kufrach bocznych. (Miałem poprzednio te oryginalne triumph'owskie, ale są dla mnie za małe przy wyjazdach w dwie osoby.)